Koksownik nieekologiczny, ale na mróz dobry

    Koksownik nieekologiczny, ale na mróz dobry

    LOTA

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Koksiok stanął m.in. na pl. Wyzwolenia przy okazji jarmarku w Nikiszowcu

    Koksiok stanął m.in. na pl. Wyzwolenia przy okazji jarmarku w Nikiszowcu ©Arkadiusz Ławrywianiec

    Gdy temperatura spada poniżej -11 st. C na katowickich ulicach pojawiają się koksioki. MZUiM dba, aby ludzie oczekujący na przystankach autobusowych i tramwajowych nie marzli.
    Koksiok stanął m.in. na pl. Wyzwolenia przy okazji jarmarku w Nikiszowcu

    Koksiok stanął m.in. na pl. Wyzwolenia przy okazji jarmarku w Nikiszowcu ©Arkadiusz Ławrywianiec

    Jasne, że marzymy o ogrzewanych wiatach na przystankach. Bywa że marzymy choć i o samych wiatach. To marzenia

    Cóż, mamy koksioki. Przynajmniej klimatu odmówić im nie wolno. Koksioki, czyli konstrukcje przypominające koszyk z prętów stalowych, wypełnione koksem i drewnem, ogrzewają nas, gdy temperatura spadnie do -11 stopni Celsjusza.

    Koksioków w mieście jest jednak tylko pięć, choć ich konstrukcja jest tak prosta, że wykonuje się je metodą chałupniczą. Pojawiają się w okolicach przystanków m.in. na rynku, rondzie im. Ziętka, przy pętlach tramwajowych w Zawodziu i w Brynowie, bywa że w okolicach ul. Kopernika, a przy okazji jarmarków w Nikiszowcu i Panewnikach.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama