Sprawa jak z Archiwum X. Kierowca teleportował się o 50 km

    Sprawa jak z Archiwum X. Kierowca teleportował się o 50 km

    p.

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Sprawa jak z Archiwum X. Kierowca teleportował się o 50 km
    1/2
    przejdź do galerii
    Takie zdarzenia są często opisywane w wakacje: podrózujący samochodem wjeżdżają w obłok mgły, a kiedy z niej wyjeżdżają, znajduja sie setki kilometrów od ostatniego miejsca pobytu. Tym razem było podobnie. Kierowca z Bielska-Białej teleportował się z Katowic do Bielska, a o swoim wyczynie opowiedział policji.
    W nocy ze środy na czwartek kierujący volkswagenem wjechał w autobus miejski i uciekł. Chwilę później poinformował policjantów o kradzieży swojego samochodu twierdząc, że jest w Katowicach. Kiedy po kilkunastu minutach wywiadowcy zatrzymali go w mieszkaniu nieopodal miejsca zdarzenia oznajmił, że „teleportował się do Bielska”.

    Do zdarzenia doszło przed północą na bielskiej ul. Komorowickiej. Kierujący volkswagenem golfem nie zachował bezpiecznej odległości i najechał na tył jadącego przed nim autobusu miejskiego.
    W wyniku zdarzenia nikt nie ucierpiał. Kierowca autobusu usiłował ująć sprawcę, który jednak zdołał uciec. W samochodzie pozostawił dokumenty i porozbijane butelki po piwie. Po kilku minutach na policyjny numer alarmowy zadzwonił właściciel golfa, który brał udział w kolizji informując, że ktoś ukradł mu samochód. Oznajmił jednocześnie, że nie może zgłosić się do komendy, bo aktualnie jest w Katowicach.

    Policjanci faktycznie nie zastali właściciela pojazdu w miejscu zamieszkania, ale szybko ustalili, że może przebywać w mieszkaniu swojej partnerki, które mieściło się nieopodal miejsca, gdzie doszło do kolizji. Zatrzymali tam 39-latka, gdy przez okno przyglądał się czynnościom prowadzonym na miejscu zdarzenia. Mężczyzna miał rozbite czoło i był pod wpływem alkoholu. Badanie stanu jego trzeźwości dało wynik ponad 2 promile alkoholu. Nie miał też prawa jazdy, bo już kilka lat temu zatrzymano mu je za jazdę w stanie nietrzeźwości. Nie przyznawał się do spowodowania kolizji i uparcie twierdził, że jego pojazd został skradziony.

    Kiedy policjanci oznajmili mu, że zgodnie z informacjami, które przekazał oficerowi dyżurnemu powinien przebywać teraz w Katowicach, odparł: „teleportowałem się do Bielska”.

    Mężczyzna został zatrzymany. Noc spędził w policyjnym areszcie. Kiedy wytrzeźwieje usłyszy zarzuty. Za kierowanie pojazdem pod wpływem alkoholu grozi mu do 2 lat więzienia.


    *Trąba powietrzna spustoszyła Pszczynę! ZDJĘCIA + WIDEO
    *Mundial 2014: Brazylia - Niemcy 1:7 [MEMY + OPINIE] Brazylia upokorzona, drwiny w internecie
    *Katastrofa samolotu pod Częstochową: ZDJĘCIA, PRZYCZYNY, OPINIE ŚWIADKÓW
    *Gdzie na basen? Zobacz kryte baseny w woj. śląskim [LISTA BASENÓW]
    *Jakie będzie lato? Zobacz prognozę pogody na lipiec 2014 i zaplanuj urlop

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      TelePorter.

      El_Drivier-bez teleportu. (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3 / 1

      Hehe dobry miglanc , ciekawe ile dostanie za "tele-portowanie sie" w stanie upojenia.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama