Podsłuchują, bo wolno. Policji nie stać na szyfry

    Podsłuchują, bo wolno. Policji nie stać na szyfry

    Aldona Minorczyk-Cichy

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Lawety potrafią być szybsze od policji. W końcu ze stłuczek żyją...
    1/2
    przejdź do galerii

    Lawety potrafią być szybsze od policji. W końcu ze stłuczek żyją... ©Mikołaj Nowacki

    Kiedy dochodzi do wypadku, lawety wyrastają jak spod ziemi. Służby są też podsłuchiwane przez... pasjonujących się ich pracą
    Katowice, ul. Damrota, późne popołudnie. Chwila nieuwagi i na wysokości Biblioteki Śląskiej dochodzi do niegroźnej stłuczki. Kierowca mazdy na zimowych oponach nie wyhamował i… buuum. Przodu auta nie ma. Telefon na policję z prośbą o interwencję. Niespełna kwadrans później, jeszcze przed przyjazdem radiowozu, pojawia się sześć lawet. Wyrastają jak spod ziemi. Skąd ich właściciele dowiedzieli się o stłuczce, a co za tym idzie o potencjalnych klientach?

    CZYTAJ KOMENTARZ DZ:
    Minorczyk: Każdy z nas orze, jak może


    To nie my, nam nie wolno - mówi policja



    My ich nie wzywamy. Nie wolno nam. Podsłuchują nas. Kiedy wypadek jest poważny i są ofiary, to odjeżdżają, bo musieliby pomóc. Podchodzą, kiedy liczą na łatwy zarobek - skomentował przyjazd chmary lawet policjant drogówki.

    Policjanci są na tym punkcie niezwykle czuli. W kraju było kilka afer ze sprzedawaniem przez funkcjonariuszy informacji laweciarzom. Dmuchają więc na zimne. Zresztą po co płacić za informację, skoro można ją podsłuchać? Do tego zupełnie legalnie!

    Włodzimierz Mogiła, z Wydziału Ruchu Drogowego Śląskiej Komendy Policji, wątpi, aby wszystkie informacje o zdarzeniach drogowych pochodziły z podsłuchów: - Coraz więcej kierowców ma CB-radio. Rozmawiają ze sobą, po prostu przekazują sobie informacje o sytuacji na drodze, utrudnieniach. Szybka informacja dla właścicieli lawet jest ważna, bo przecież przewóz samochodów to ich biznes. Z niego żyją i utrzymują rodziny - podkreśla policjant.

    Podinsp. Andrzej Gąska, rzecznik Śląskiej Komendy Policji, wyjaśnia, że podsłuchiwanie służb nie jest nielegalne.

    Nie można jedynie korzystać z częstotliwości przeznaczonych dla tych służb. To jest zabronione, nielegalne - przypomina oficer. Dodaje, że szyfrowanej łączności używają służby jedynie tam, gdzie dyskrecja jest konieczna. Taki system jest drogi i póki co nie stać nas na rozszerzenie go np. na drogówkę i prewencję.

    Testują Tetrę, ale jest bardzo droga



    Podinsp. Andrzej Gąska dodaje, że obecnie w policji testowany jest system Tetra. Umożliwia on szyfrowanie rozmów, kontakt z jednym użytkownikiem, jak i na otwartym kanale. - To już cyfrowe łącze - podkreśla policjant.
    1 »

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama