Zaniedbani i aroganccy. Tacy właśnie są mężczyźni po...

    Zaniedbani i aroganccy. Tacy właśnie są mężczyźni po pięćdziesiątce?

    Lucy Cavendish

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Kobiety nigdy nie przestają o siebie dbać i zawsze starają się wyglądać młodo i atrakcyjnie. Dlaczego mężczyźni nie chcą tego robić i dlaczego stają się "seksualnie niewidzialni" tuż po 39. roku życia - zastanawia się w tekście Lucy Cavendish.
    Byłam niedawno na imprezie zorganizowanej specjalnie dla singli. Poszłam z kilkoma koleżankami. Wszystkie jesteśmy kobietami dojrzałymi, dobrze po czterdziestce lub w okolicach pięćdziesiątki. Gdy wchodziłyśmy, przyjrzałam się moim dziewczynom: były zadbane i wysportowane, interesujące i troskliwe, pełne życia i humoru. Niesamowite i, co najważniejsze, robiły to wszystko dla siebie, nie dla mężczyzn.

    To powiedziawszy, muszę przyznać, że wszystkie umawiamy się z mężczyznami i chcemy poznać kogoś, z kim ewentualnie można przejść przez życie.

    A jakich mężczyzn miałyśmy do wyboru na imprezie? Były dwa obozy: faceci po pięćdziesiątce wyglądający tak, jakby przenieśli się tu w czasie prosto z lat 70., łącznie z fatalnie rozwichrzonymi włosami, oraz panowie, którym brakowało tylko rozdeptanych kapci i fajki. Co drugi w obcisłych dżinsach, butach sportowych i z podgoloną głową ("modna" fryzura), co uważam za wyjątkowo odpychające. Pozostali wydawali się starcami: siwe włosy, obwisła skóra, wory pod oczami, zaokrąglone brzuchy.

    To było raczej przygnębiające doświadczenie. Naprawdę próbowałyśmy, ja i moje przyjaciółki, starałyśmy się nawiązać jakiś kontakt, ale po godzinie zrezygnowane wyszłyśmy. - Dlaczego oni wszyscy są tacy... starzy? - pytała Jo. - To takie nieatrakcyjne.

    Jej spostrzeżenie potwierdzałoby wyniki niedawnego sondażu dowodzącego, że mężczyźni stają się "seksualnie niewidzialni" po 39. roku życia. Najwyraźniej, gdy skronie przyprószy siwizna, dla nich to koniec. Odtąd pozostają im już tylko golfy, podwójne podbródki, dżungla włosów w nosie i okropne, naprawdę okropne zęby. - Czy to aż taki snobizm? - zastanawiała się moja przyjaciółka Sian. - Uważam, że wizyta u dentysty raz w roku to jak spotkanie z księgową.

    Sian umówiła się kiedyś z pewnym nauczycielem z gimnazjum. - To zdumiewające, ale brakowało mu trzech zębów. Niech mi Bóg wybaczy, że to mówię, ale gdy się przybliżył, czułam taki słodko-mdlący odór. Na pewno przez ubytki.

    Ja i moje przyjaciółki możemy się podpisać pod jej uwagami. Umawiałam się z mężczyznami, którzy mieli tak odrażające uzębienie, że chciałam z miejsca zasugerować, by poszli do dentysty. Nie domagam się bieli Donny'ego Osmonda ani nawet perfekcji na poziomie Martina Amisa, ale chyba nikt nie ma ochoty całować się z mężczyzną, który wygląda tak, jakby od dziesięciu lat nie robił nic, tylko pił kawę i czerwone wino i palił papierosy. Z innego sondażu opublikowanego w tym tygodniu wynika, że co ósmy mężczyzna nie czyści zębów przed wyjściem do pracy.

    Dlaczego dojrzałe kobiety same skazują się na to piekło - na szybkie randki, internetowe serwisy randkowe, puby dla singli, milczące randki itp. - skoro jedyne, co nas tam czeka, to "seksualnie niewidzialni" mężczyźni?

    Myślę, że to po prostu triumf fantazji nad rzeczywistością. W końcu to nie tak, że czterdziestolatkom brakuje seksapilu. Znam wielu atrakcyjnych, bystrych, zadbanych i mądrych mężczyzn w wieku 50 plus. Tylko że większość z nich jest w związkach. Moja przyjaciółka Anna "poznała" przez serwis randkowy 55-letniego Stana, przez jakiś czas "rozmawiali" przez internet. Gdy się spotkali, nie mogła uwierzyć własnym oczom. - Wyglądał na 65 lat - wspomina. - W ogóle nie interesujący, mówił tylko o sobie. Nie zadał mi ani jednego pytania. A do tego miał szyję jak żółw. Na koniec tego wszystkiego próbował ją pocałować, choć nie dała mu żadnego sygnału. - Fuj! - podsumowała. Na tym zakończyła się ta znajomość.

    Samantha umówiła się z naukowcem. - Widać było, że jest inteligentny, ale tak długo był sam, że już nie potrafił rozmawiać z kobietą. Miał wadę wzroku, ale ciągle zdejmował okulary i mrugał jak kret. Mogłabym przysiąc, że ciągle dotykał językiem sztucznych zębów. To było odpychające.

    - Po randce Samantha nie była pewna, jak ma się zachować. - Nie chciałam go zranić. Zastanawiałam się, czy nie powiedzieć mu, że pod względem emocjonalnym nie jest zbyt dobrze przygotowany do randkowania. Później tego dnia naukowiec przysłał jej SMS-a. - Napisał, że mu przykro, ale chyba między nami nie zaiskrzyło.

    Ja też mam podobne doświadczenia. Panowie po pięćdziesiątce, z którymi się spotykałam, potrafili mówić wyłącznie o sobie i swojej pracy. Raz umówiłam się z facetem niewiarygodnie aroganckim, który zupełnie mnie lekceważył i nie był w stanie podtrzymać rozmowy. Żaden z nich nie był barwnym płótnem, żaden nie był zabawny, nie spotkałam ani jednego erudyty, który opowiadałby anegdotki.

    Lecz to nie miałoby znaczenia, gdyby któryś z nich przyłożył się do spotkania, tak jak ja i moje przyjaciółki. Dlaczego mężczyźni w tym wieku absolutnie nie zwracają uwagi na swój wygląd i umiejętność prowadzenia rozmowy? Dlaczego niczego od siebie nie dają?

    Najbardziej niepokojące jest to, że większość z nich szuka młodszej kobiety. Nieraz słyszałam, że "jestem dla niego za stara" - i zwykle mówili to mężczyźni, którzy na zdjęciu zamieszczonym w profilu randkowym mieli widoczne braki w uzębieniu i krzaczaste brwi, którymi uwieść mogliby co najwyżej Hildę Ogden.

    Prawda jest taka, że klimat się zmienił. Kiedyś kobiety w moim wieku cieszyły się, gdy ktoś w ogóle na nie spojrzał. Dziś czujemy się wysportowane, pełne życia, wspaniałe. Niby z jakiej racji miałybyśmy tracić czas z facetami, których już tylko krok dzieli od starości i problemów łóżkowych?

    Tłumaczenie: Lidia Rafa

    Czytaj także

      Komentarze (2)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      tacy są

      Anita (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Taka niestety jest prawda. Zastanawiam się, dlaczego? Mam prawie pięćdziesiąt lat, jestem szczupła, zadbana, wysportowana, mam wiele zainteresowań, dużo czytam i nie znam ani jednego mężczyzny w...rozwiń całość

      Taka niestety jest prawda. Zastanawiam się, dlaczego? Mam prawie pięćdziesiąt lat, jestem szczupła, zadbana, wysportowana, mam wiele zainteresowań, dużo czytam i nie znam ani jednego mężczyzny w podobnym wieku, który nie zdziadział. Dokładnie tak, jak pisze autorka, panowie koło pięćdziesiątki z reguły są nudni, zaniedbani, zapasieni i przemądrzali. W dodatku wydaje im się, że kobiety się nimi zachwycają. Ostatnio rozbawił mnie mój znajomy, który stał przed lustrem, gapił się na się na siebie i zastanawiał się "czy ja jestem gruby?" . Gdyby się odwrócił bokiem chyba nie miałby wątpliwości, brzuch przelewa mu się ponad paskiem, ma kłopot z tym, żeby sobie zawiązać buty... Dziwny jest ten świat. zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      podsumowanie gniota

      Obserwator (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Szanowna Pani Lidio,
      jak się coś tłumaczy powinno zainteresować się zawartością...
      o gustach się nie dyskutuje, ale z autorką tego gniota, żyjącą w świecie czasopism dla gospodyń domowych i...rozwiń całość

      Szanowna Pani Lidio,
      jak się coś tłumaczy powinno zainteresować się zawartością...
      o gustach się nie dyskutuje, ale z autorką tego gniota, żyjącą w świecie czasopism dla gospodyń domowych i marzeń o królewiczu z bajki nie miałbym się ochoty spotkać ...zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama