Ważne
    Ruch Chorzów - FC Vaduz. Ruch nie może przegrać z ekipą z...

    Ruch Chorzów - FC Vaduz. Ruch nie może przegrać z ekipą z Liechtensteinu [ZAPOWIEDŹ MECZU]

    Jacek Sroka

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Ruch Chorzów - FC Vaduz. Ruch nie może przegrać z ekipą z Liechtensteinu [ZAPOWIEDŹ MECZU]
    1/2
    przejdź do galerii

    ©arc.

    Ruch Chorzów - FC Vaduz: W czwartek o godz. 18.00 piłkarze Ruchu zagrają w II rundzie kwalifikacji Ligi Europejskiej z FC Vaduz. Spotkanie na żywo zobaczy tylko 999 widzów, w tym jeden z Liechtensteinu, ale transmisję meczu w Gliwicach będzie można obejrzeć w internecie.


    Ruch Chorzów - FC Vaduz: Piłkarze Ruchu rozpoczną w czwartek swoją kolejną przygodę w europejskich pucharach. Niebiescy rywalizację w Lidze Europejskiej, podobnie jak inne nasze zespoły - Lech Poznań i Zawisza Bydgoszcz, zaczną od drugiej rundy kwalifikacji. Przypomnijmy, że w tym sezonie finał LE rozegrany zostanie 27 maja 2015 roku na Stadionie Narodowym w Warszawie. Czy w stolicy zagra któraś z polskich drużyn?

    Ruch tak dalekosiężnych planów nie ma. Niebiescy na razie chcą wywalczyć awans do kolejnej rundy kwalifikacji. - Nie po to tak dzielnie walczyliśmy w poprzednim sezonie ekstraklasy o miejsce na podium, by teraz pożegnać się z europejskimi pucharami już po dwóch spotkaniach z FC Vaduz - stawia sprawę jasno trener chorzowian Jan Kocian.

    Słowacki szkoleniowiec nie lekceważy przy tym rywali z Liechtensteinu. - FC Vaduz to nie są jakieś "ogórki". Przecież właśnie wywalczyli awans do szwajcarskiej ekstraklasy i mają w składzie paru naprawdę dobrych piłkarzy. W ataku prym wiodą Austriak Manuel Sutter i Koreańczyk Pak Kwong. Groźny jest też niemiecki pomocnik Markus Neumayr. Ta drużyna jest niezła w ofensywie, ale ma luki w defensywie, zwłaszcza że kontuzjowani są ich najlepsi obrońcy Austriak Mario Sara oraz Szwajcar Ramon Cecchini - mówi Kocian, którego asystenci Dariusz Fornalak i Karol Michalski oglądali na żywo pierwszy pucharowy mecz Vaduz z College Europa FC z Gibraltaru wygrany 3:0.

    Drużynę z Liechtensteinu miał okazję poznać pomocnik chorzowian Marek Zieńczuk. - Grałem już z FC Vaduz w 2000 roku, kiedy występowałem w Amice Wronki i pamiętam, że wygraliśmy wtedy 3:0 u siebie. Na wyjeździe był remis 3:3, a ja strzeliłem jedną z bramek. Wierzę, że teraz też przejdziemy do kolejnej rundy. Innego scenariusza nawet nie bierzemy pod uwagę - stwierdza popularny "Zieniu".

    Przed meczem najwięcej mówiło się o kłopotach Ruchu z boiskiem, ale teraz w Chorzowie chcą o tym zapomnieć. - Praktycznie będziemy grali dwa mecze na wyjeździe, bo przecież nie znamy dobrze stadionu Piasta. Dziś mieliśmy w Gliwicach jeden trening, czyli dokładnie tyle samo ile nasi rywale z Liechtensteinu. Całe to zamieszanie wokół murawy trzeba jednak teraz wyrzucić z głowy i skupić się na czwartkowym spotkaniu. Też nie wyobrażam sobie innego scenariusza niż nasz awans - dodaje Kocian.
    1 »

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama