Skromna zaliczka Niebieskich

    Skromna zaliczka Niebieskich

    Jacek Sroka

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Gra w kwalifikacjach do Ligi Europejskiej jest nagrodą dla Ruchu za zajęcie trzeciego miejsca w poprzednim sezonie ekstraklasy
    1/2
    przejdź do galerii

    Gra w kwalifikacjach do Ligi Europejskiej jest nagrodą dla Ruchu za zajęcie trzeciego miejsca w poprzednim sezonie ekstraklasy ©Arkadiusz Gola

    Ruch jest jedyną polską drużyną, która wygrała swój mecz w europejskich pucharach. Jeśli awansuje, to w III rundzie zagra z Kajratem lub Esbjergiem.
    Gliwice po raz kolejny okazałe się szczęśliwe dla drużyny z Chorzowa. Ruch na stadionie Piasta wygrał czwarty mecz z kolei. Tym razem jednak nie w lidze, a w kwalifikacjach Ligi Europejskiej i rywalem Ruchu był nie Piast, ale FC Vaduz. Niebieskich czeka jednak w czwartek rewanż w Liechtensteinie, na który pojadą z bardzo skromną, jednobramkową zaliczką.

    - Wygrana 3:2 w pierwszym meczu pucharowym nie jest zła, choć strata dwóch bramek u siebie może być problemem.
    FC Vaduz to nie byli kelnerzy, ale dobrze przygotowana drużyna, która właśnie awansowała do szwajcarskiej ekstraklasy. Grałem już z nimi występując w barwach Amiki Wronki i uważam, że teraz jest to znacznie lepszy zespół niż kilkanaście lat temu - powiedział Marek Zieńczuk.

    Zieńczuk był bohaterem meczu najpierw zdobywając piękną bramkę strzałem z 30 metrów w samo okienko bramki rywali, a później notując asystę. Drugim wyróżniającym się piłkarzem Niebieskich był Piotr Stawar-czyk, który dwa razy trafił do #siatki zdobywcy Pucharu Liechtensteinu.

    - Jestem zadowolony, bo pierwszy raz strzeliłem dwie bramki w jednym meczu w dorosłej piłce. Przy pierwszym golu dotknąłem piłkę ręką. Nie wiem, jak sędzia tego nie zauważył. Jeszcze ważniejsze od moich bramek jest jednak nasze zwycięstwo. Rywale niczym nas nie zaskoczyli, mniej więcej wiedzieliśmy na co nas stać, a jednak daliśmy im strzelić dwa gole. Mimo wszystko jedziemy na rewanż pełni optymizmu, bo po okresie przygotowawczym nasza forma z każdym kolejnym dniem powinna rosnąć - stwierdził Piotr Stawarczyk.

    W drużynie Niebieskich zadebiutował w tym spotkaniu Michał Efir pozyskany latem z Legii Warszawa. 22-letni napastnik wszedł na boisko na ostatnie 20 minut gry.

    - Fajnie jest zadebiutować w meczu w którym wygraliśmy. Trochę żałuję, że nie mogłem w moim pierwszym występie w barwach Ruchu strzelić bramki, zwłaszcza, że było tak blisko. Z mojej perspektywy wyglądało to tak, jakby piłka była już poza linia bramkową. Niestety szczęście tym razem nie pomogło - powiedział Efir.

    Chorzowianie przed rewanżem w Liechtensteinie są optymistami .

    - Wynik nie jest idealny, ale jedziemy do Vaduz po to, by nasza przygoda w Lidze Europy nie skończyła się na jednej rundzie - stwierdził trener Ruchu Jan Kocian, a pomocnik Jakub Kowalski dodał: - Do Liechtensteinu pojedziemy po wygraną. W Vaduz na pewno nie zagramy na 0:0, bo to mogłoby się źle skończyć. Pojedziemy tam i zagramy to, co umiemy. Wierzę, że przejdziemy dalej.
    Jeśli tak się stanie, to Niebiescy zagrają Kajratem Ałmaty lub duńskim Esbjergiem. W pierwszym meczu tych ekip, w Kazachstanie padł remis 1:1. a

    Rewanż w Liechtensteinie 24 lipca (godz. 19.00)


    *Trąba powietrzna spustoszyła Pszczynę! ZDJĘCIA + WIDEO
    *Energylandia w Zatorze, atrakcje, ceny, mapa oraz film z kamery Go Pro [WIDEO GO PRO]
    *Katastrofa samolotu pod Częstochową: ZDJĘCIA, PRZYCZYNY, OPINIE ŚWIADKÓW
    *Gdzie na basen? Zobacz kryte baseny w woj. śląskim [LISTA BASENÓW]
    *Jakie będzie lato? Zobacz prognozę pogody na lipiec 2014 i zaplanuj urlop

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama