Sylwester też podlega reklamacji

    Sylwester też podlega reklamacji

    Aldona Minorczyk-Cichy

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Skargi na usługi fryzjerów należą do rzadkości chociaż również się zdarzają

    Skargi na usługi fryzjerów należą do rzadkości chociaż również się zdarzają ©FOT. LUCYNA NENOW

    Zła fryzura, zbyt krzykliwy makijaż u wizażystki, źle uszyta przez krawcową sukienka, a nawet nietrafiona muzyka - mogą zepsuć każdą, nawet tę najdroższą zabawę sylwestrową.
    Skargi na usługi fryzjerów należą do rzadkości chociaż również się zdarzają

    Skargi na usługi fryzjerów należą do rzadkości chociaż również się zdarzają ©FOT. LUCYNA NENOW

    Mało kto wie, że możemy złożyć reklamację lub skargę. Żądać naprawy, rekompensaty, obniżenia rachunku lub rabatu.

    Pani Joanna pojechała rok temu na sylwestra do Wisły. Za dwie osoby zapłaciła niemało, bo prawie 1000 zł.

    - Na sali było przeraźliwie zimno. Za alkohol musieliśmy dodatkowo zapłacić, a muzyka była koszmarna. Byliśmy bardzo niezadowoleni. Na dodatek jako gratis dostałam... zapalenie oskrzeli. Więcej na pewno tam już nie pojedziemy - skarży się. Nie złożyła reklamacji, bo po prostu nie wiedziała, że ma do tego prawo.

    Tymczasem Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów przypomina - jesteś niezadowolony z wizyty u fryzjera, kosmetyczki, uszycia kreacji przez krawcową, kupna egzotycznej wycieczki albo biletu na przyjęcie? Zareklamuj. Masz do tego prawo, o ile nie zapomnisz o rachunku i podpiszesz szczegółową umowę.

    - Wybierając się na sylwestrowy bal i płacąc za to niemałe pieniądze zawierajmy umowy na piśmie. Spisanie najważniejszych punktów organizowanego wieczoru, w tym ilości ciepłych dań, napojów, rodzaju muzyki - ułatwi dochodzenie roszczeń w przypadku konfliktu z przedsiębiorcą - mówi Małgorzata Cieloch, rzecznik prasowy urzędu.

    Jak dowiedzieliśmy się u miejskiego rzecznika konsumentów w Katowicach tego typu sprawy zdażają się niezwykle rzadko.

    - Skargi związane z usługami fryzjerskimi to kilka przypadków rocznie. Z kolei te na usługi krawieckie związane są głównie z sukienkami ślubnymi - mówi Jerzy Sozański, rzecznik konsumentów.

    Dlaczego tak się dzieje? Bo nie znamy swoich praw! Najwyższy czas to zmienić.
    1 »

    Czytaj treści premium w Dzienniku Zachodnim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    DZ poleca

    Wideo