Ważne
    Górnik Zabrze – Lech Poznań 1:1 [RELACJA + ZDJĘCIA + OPINIE]

    Górnik Zabrze – Lech Poznań 1:1 [RELACJA + ZDJĘCIA + OPINIE]

    Patryk Trybulec

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Górnik Zabrze – Lech Poznań
    1/82
    przejdź do galerii

    Górnik Zabrze – Lech Poznań ©Arkadiusz Ławrywianiec

    Mecz Górnika Zabrze z Lechem Poznań awizowany był jako hit 2. kolejki ekstraklasy. To efekt niezłej inauguracji sezonu 2014/2015 w wykonaniu obu ekip. Tymczasem największą atrakcją pierwszej połowy było wtargnięcie na boisko gołego kibica. Innego zdania są pewnie ochroniarze, którzy byli tak zapatrzeni na zmagania Górnika z wicemistrzem Polski, że nie zauważyli, ważącego na oko ze 100 kg, dowcipnisia.


    ZOBACZ TAKŻE:
    Górnik Zabrze – Lech Poznań: Nagi kibic wtargnął na murawę stadionu! [ZDJĘCIA]


    Golas na murawie pojawił się w 34 min., czyli dokładnie kwadrans po tym jak gospodarze stracili gola. Na listę strzelców w 19. minucie wpisał się Łukasz Teodorczyk, który ośmieszył defensywę zabrzan i otworzył wynik spotkania. Gol obciąża konto Dominika Sadzawickiego, który w wyjściowej jedenastce zastąpił kontuzjowanego Oleksandra Szeweluchina.

    W trzecim kwadransie gry Górnik zaczął dorównywać poziomem Lechowi i za wszelką cenę chciał odgryźć się rozpędzonemu Kolejorzowi. Jednak próby Seweryna Gancarczyka, czy Radosława Sobolewskiego spełzły na niczym, ale kilka udanych akcji pozwoliło uwierzyć zabrzonom, że losy spotkania da się jeszcze odwrócić.

    Z tym założeniem wrócili na boisko po przerwie i tym razem to goście mieli kłopot, by wyjść ze swojej połowy a na grę ekipy z Roosvelta w końcu można było patrzeć z przyjemnością. Na efekty nie trzeba było długo czekać. W 58. minucie kolejny atak Górnika przyniósł wyrównanie. W decydującym momencie było jednak sporo przypadku, bo piłka pod, a zasadzie w nogi Mateusza Zachary trafiła po tym, jak na bramkę próbował uderzać Rafał Kosznik. Bilardowa zagrywka w polu karnym zaskoczyła strzegącego bramki Lecha Jasmina Buricia i ten musiał wyciągać piłkę z siatki. Tymczasem napastnik Górnika mógł cieszyć się z drugiego trafienia w tym sezonie.

    Przed spotkaniem mówiło się, że na stadionie przy Roosvelta ze względu na długi Górnika może zostać odłączony prąd. Monter z elektrowni najwyraźniej się pomylił i na szczęście gospodarzy trafił do szatni Lecha, gdzie wyciągnął bezpiecznik ekipie z Wielkopolski, która w drugiej połowie oddała pole gry rywalowi i ostatecznie może być zadowolona z jednego punktu wywiezionego z Zabrza.

    Po meczu Górnik Zabrze - Lech Poznań (1:1) powiedzieli:

    Józef Dankowski (trener Górnika): "Nie wiem, czy cieszyć się z punktu, czy żałować straconej szansy odniesienia zwycięstwa. Gdybyśmy brali pod uwagę początek meczu, to raczej powinniśmy się cieszyć. Później jednak zaczęliśmy grać lepiej, nie byliśmy słabszym zespołem od rywali, pokazaliśmy kilka ciekawych akcji. Zawodnicy po stracie bramki pokazali sportową złość i ambicję, odwdzięczając się wspaniale dopingującym kibicom".

    Mariusz Rumak (trener Lecha): "Graliśmy dobrze przez 20 minut pierwszej połowy. Nie wiem, dlaczego później oddaliśmy inicjatywę Górnikowi. W końcówce meczu mogliśmy jeszcze pokusić się o dogodne sytuacje i zdobycie trzech punktów. Mimo wszystko szanujemy ten remis wywalczony na wyjeździe. Górnik jest dobrym, doświadczonym zespołem. Teraz myślimy już o czwartkowym meczu eliminacji Ligi Europejskiej". (PAP)
    1 »

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Mecz

      raaaz (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2

      Oglądaj ten mecz na - meczykowotv.cba,pl

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama