Drutem kolczastym otoczyli Matkę Boską. Warto odwiedzić jej...

    Drutem kolczastym otoczyli Matkę Boską. Warto odwiedzić jej górę w Czechach

    Teresa Semik

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Matka Boska z klasztoru Góra Matki Bożej (Hora Matky Boží) w Kralikach, Kraj Pardubicki.
    1/3
    przejdź do galerii

    Matka Boska z klasztoru Góra Matki Bożej (Hora Matky Boží) w Kralikach, Kraj Pardubicki. ©Jackowy/Wikipedia

    Warto odwiedzić to miejsce nie tylko dla pięknej architektury barokowej. Na górze, 760 m n.p.m., gdzie znajduje się cały kompleks klasztorny, jest cisza i spokój. Wymarzone miejsce na modlitwę i refleksję.
    Górę Matki Bożej we wsi Dolni Hedec, obok miasta Kralicky w Czechach wymodliły dzieci. Dziś należy do największych sanktuariów maryjnych. Leży w woj. pardubickim, kilka kilometrów od polskiej granicy, jadąc od Kłodzka. W czasach komunistycznych był tu obóz internowania zakonników. Wtedy kościół otoczono drutem kolczastym.

    Tobiasz obiecał i zbudował


    Kiedyś to była Łysa Góra. Regularnie wspinały się na nią dzieci w procesji niosąc figurkę Matki Boskiej. Wśród nich był mały Tobiasz, który obiecał, że jak dorośnie, postawi Panience kościół na szczycie. Legenda głosiła, że nad górą rozbłyskiwało światło, co uznano za znak boski.

    Gdy Tobiasz Jan Becker został księdzem w Pradze, a potem biskupem, odwiedził go proboszcz z Kralicku i powiedział, że czas spełnić obietnicę. Budowa ruszyła w 1694 roku, a cztery lata później kościół został wyrzekazał nieduży obrazek, kopię Santa Maria Maggiore z Rzymu, Matki Bożej Śnieżnej. Stanęła tam również figurka, z którą dzieci wędrowały na górkę, ale to obrazek Tobiasza stał się sercem tego miejsca. Gdy w 1846 r. pożar niemal całkowicie strawił kościół, stopiły się nawet dzwony, obrazek ocalał. Uznano to za cud.

    Obecny kształ kompleks klasztorny z domem pielgrzyma nabierał przez kolejne dziesięciolecia. W dole jest barokowa brama, od której biegnie 1,5-kilometrowy szlak, którym kiedyś podążały także dzieci w procesji. Prowadzi pielgrzymów najpierw do kaplicy Świętych Schodów, które można pokonać tylko na kolanach. Jest to marmurowa kopia schodów, którymi szedł Jezus na sąd do Piłata.

    Dwa lata temu w jednym z przyklasztornych pomieszczeń otwarto Izbę Pamięci Internowania. Jest tu m.in. ławka, specjalnie krzywa, by zakonnikom nie było wygodnie nawet siedząc. W latach 50. ub. wieku na Górę Matki Bożej czeska bezpieka spędziła 400 zakonników, potem także siostry Niepokalanego Poczęcia Panny Marii. Kościół otoczono drutem kolczastym, zakazano praktyk religijnych i ubrań zakonnych, zapędzono internowanych do pracy w państwowym gospodarstwie rolnym.
    Region Śnieżnika (Kralicky Sneznik), góry na pograniczu czesko-morawsko-polskim, jest miejscem szczególnym ze względu na jego duchową historię. Już po drodze mijamy wiele krzyży, kapliczek, wokół których zatrzymał się czas, a przynajmniej nieco zwolnił, by zadumać się nad sobą.

    Miota piorunami


    Tylko dziesięć procent Czechów przyznaje się, że są osobami wierzącymi. Ale wierzący dla nich oznacza praktykujący i zaangażowany w życie religijne. Troska, jaką wszyscy Czesi przywiązują do miejsc kultu jest imponujący. Architektura barokowa jest tu wyjątkowa i napawa ich autentyczną dumą.

    Bliżej naszego regionu, na wschód od Ołomuńca, mamy Svaty Kopecek (Świętą Górkę), a na niej bazylikę Nawiedzenia Marii Panny. Najpierw, w XVII wieku była tu mała kaplica, gdzie, zgodnie z legendą, handlarzowi winem ukazała się Matka Boska. Dziś jest to monumentalna, barokowa świątynia. Z dołu patrzy na Świętą Górkę Ołomuniec, odległy o 8 km. W 1995 roku odwiedził to miejsce Jan Paweł II. Główne uroczystości odbywają się tu w święto Nawiedzenia Maryi Panny (31 maja) i w niedzielę po Wniebowzięciu po 15 sierpnia).

    Pozostając na Morawach warto odwiedzić Matkę Boską z błyskawicami w Svatym Hostyniu. W ikonografii taki wizerunek jest niespotykany. Hostyńska Matka Boża miota błyskawice na wrogów chrześcijan, jak w legendzie o Tatarach. Bazylika Wniebowzięcia Panny Marii jest najliczniej odwiedzanym sanktuarium maryjnym w Republice Czeskiej.


    *Najlepsze baseny, aquaparki i kąpieliska w woj. śląskim [GŁOSUJ W PLEBISCYCIE]
    *Tajemnica śmierci 21-latka w Zawierciu. Jego koledzy oskarżają policję
    *Energylandia w Zatorze, atrakcje, ceny, mapa oraz film z kamery Go Pro [WIDEO GO PRO]
    *Gdzie na basen? Zobacz kryte baseny w woj. śląskim [LISTA BASENÓW]
    *Prognoza pogody na sierpień 2014 [POGODA W SIERPNIU]

    Czytaj także

      Komentarze (2)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      O Czechach wspomnieć warto .

      Rumek. (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Od Czechów przyjęliśmy chrzest . Dawniej był to bardzo wierzący naród . Dzis` , odradza się powoli .

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Radhost

      ania (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Warto wspomnieć również o Kaplicy św. Cyryla i Metodego w Beskidzie Śląsko-Morawskim, na górze Radhost. Kościół podobny do cerkwi, wybudowany w latach jak się nie mylę 30stych. Święta góra Czechów....rozwiń całość

      Warto wspomnieć również o Kaplicy św. Cyryla i Metodego w Beskidzie Śląsko-Morawskim, na górze Radhost. Kościół podobny do cerkwi, wybudowany w latach jak się nie mylę 30stych. Święta góra Czechów. Będąc już w tych okolicach warto wstąpić do Morawskiego Betlejem czyli Sztramberku. W centrum jest kościół św. Jana Nepomucena (u nas też bardzo znany święty). Kościół jednak nieco zaniedbany, to widać i czuć niestety.zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama