Liga Europy: FK Aktobe - Legia Warszawa 0:1. Mistrzowie...

    Liga Europy: FK Aktobe - Legia Warszawa 0:1. Mistrzowie Polski bez blasku, ale zwycięzcy [ZDJĘCIA]

    Tomasz Biliński

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Trener Henning Berg zrobił, jak obiecywał. Przygotował zespół na czwartą rundę eliminacji europejskich pucharów. Miała być Liga Mistrzów, będzie (prawdopodobnie) Liga Europy. Pozostaje walczyć o rozgrywki pocieszenia, jak traktowane są przez silne kluby z zachodnich lig. Nie tylko pod względem sportowym, lecz także finansowym. W pierwszym meczu z FK Aktobe Legia Warszawa wygrała na wyjeździe 1:0. Jeśli nie przegra za tydzień w rewanżu przy Łazienkowskiej, to nie trzeba będzie łatać budżetu sprzedawaniem piłkarzy.


    Jeszcze na początku tygodnia oba kluby były gotowe na zmianę rywali. Trybunał Arbitrażowy w Lozannie zrobił jednak to, czego się spodziewano, czyli odrzucił wniosek o zawieszenie kary walkowera w meczu z Celtikiem Glasgow i przywrócenie mistrza Polski do Champions League. CAS zajmie się całą sprawą w normalnym trybie, a wyrok poznamy nie później niż za trzy miesiące. Jedyne, co Legia może ugrać dla siebie, to finansowe odszkodowanie. Ile to będzie, nie wiadomo. Pewnie zależy od obrotności prawników. Wiadomo natomiast, że gdyby wynik z Celtikiem był taki jak na boisku (6:1), to legioniści wzbogaciliby się o 2,1 mln euro i grali o 8,6 mln euro, czyli awans do fazy grupowej Ligi Mistrzów.

    W Lidze Europy pieniądze są mniejsze. Za grę z Aktobe UEFA wypłaci jej 200 tys. euro. Za wyeliminowanie zespołu z Kazachstanu 1,3 mln euro. Piłkarze o pieniądzach na razie nie mają co myśleć, swoje muszą zrobić na boisku. Trudno jednak sobie wyobrazić, żeby zespół Berga odpadł. Tym bardziej że w tym sezonie w europejskich pucharach zanotował cztery zwycięstwa, jeden remis i ani jednej porażki.

    W meczu z Aktobe wynik ani przez moment nie był zagrożony. Można kręcić nosem, że Legia nie zagrała jak w ostatnich tygodniach, ale wykonała plan minimum. Wygrała, nie straciła bramki, a dodatkowo żaden piłkarz nie odniósł kontuzji. Prezentowała się o wiele lepiej, szczególnie pod względem fizycznym i taktycznym. Największe zagrożenie rywalom sprawiały dośrodkowania Tomasza Brzyskiego na głowę Tomasza Jodłowca. Środkowy pomocnik, którym interesują się kluby z Hiszpanii, od początku sezonu jest w świetnej formie. Nie on jednak strzelił zwycięskiego gola, a zrobił to Ondrej Duda. Wprawdzie po strzelonym golu zbyt łatwo oddała inicjatywę, ale nie wynikało to z dobrej gry przeciwnika. Jeśli już, to... upału, bo gdy rozpoczynał się mecz, na termometrze słupek rtęci sięgał 39 kresek.

    Berg nie zrobił wczoraj żadnej zmiany, co w takich warunkach mogłoby wydawać się niezrozumiałe. Od razu zaczęto żartować, że norweski trener ma uraz po spotkaniu z Celtikiem w Edynburgu. Parę minut przed końcem meczu na boisko wszedł nieuprawniony do gry Bartosz Bereszyński, co skończyło się walkowerem na korzyść szkockiego klubu i wyeliminowaniem Legii z gry o Ligę Mistrzów.

    - Nie robiłem zmian, bo one mają na celu poprawę jakości gry. Uznałem, że największą szansę na utrzymanie korzystnego wyniku będziemy mieli wtedy, gdy pozostawimy na boisku wyjściową jedenastkę - wyjaśnił wątpliwości norweski szkoleniowiec.

    Na ławce Legii znów nie było Marty Ostrowskiej i już na nią nie wróci. Po meczu z Celtikiem, krytyce, a nawet groźbach, jakie na nią spadły, wyjechała na dwutygodniowy urlop. Wraca dzisiaj, ma stawić się na Łazienkowskiej, ale tylko po to, żeby opróżnić swój gabinet. W Kazachstanie zastępował ją kierownik ds. rozwoju Dominik Ebebenge (oprócz nich odpowiedzialny za wpadkę z Bereszyńskim byli też inni pracownicy pionu administracyjnego Jacek Mazurek i Anna Poliszkiewicz). W meczach ligowych robił Radosław Dej. Są to jednak rozwiązania tymczasowe. Legia szuka, a właściwie już znalazła, nowego kierownika drużyny.

    Na 99 proc. ma nim być Konrad Paśniewski, który na takim samym stanowisku pracował w reprezentacji Polski za kadencji Franciszka Smudy i Waldemara Fornalika. Gdy selekcjonerem został Adam Nawałka, Paśniewskiego zastąpił Tomasz Iwan. Od tamtego czasu jest bezrobotny. Ponoć rozmawiał już z władzami Legii i zależy mu na powrocie do piłki.

    Paśniewski ma za sobą dwie duże wpadki. W meczu z Meksykiem w 2011 r. Ludovic Obraniak dostał czerwoną kartkę, a mimo to szykował się do kolejnego sparingu, z Niemcami. Tuż przed nim rywale zwrócili uwagę, że ten nie może grać. Druga sytuacja mogła być o wiele bardziej katastrofalna. Na trzy dni przed meczem z Grecją na Euro 2012 okazało się, że Eugen Polanski, Sebastian Boenisch i Damien Perquis byli niezgłoszeni do gry. Dopiero 25 godzin przed pierwszym gwizdkiem problem rozwiązali prawnicy.



    FK AKTOBE - LEGIA WARSZAWA NA ŻYWO. PRZEJDŹ DO RELACJI MINUTA PO MINUCIE W SERWISIE EKSTRAKLASA.NET

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama