Liga Europy. Legia Warszawa - FK Aktobe 2:0. Mistrzowie...

    Liga Europy. Legia Warszawa - FK Aktobe 2:0. Mistrzowie Polski w fazie grupowej LE [ZDJĘCIA, VIDEO]

    Tomasz Dębek

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    "Football wygrał" - tak na koncie twitterowym Legii podsumowano odpadnięcie Celticu z gry o Ligę Mistrzów. Dzięki wyjazdowej wygranej NK Maribor piłkarze Henninga Berga mogą ponownie trafić na Szkotów w pucharach. Tym razem w fazie grupowej Ligi Europy. Do nieszczęsnego dwumeczu nawiązali też kibice z Żylety. Specjalna oprawa przedstawiła UEFA jako... świnię. "Piłka nie jest ważna, kasa jest" - głosiło hasło pod sektorówką. Całości dopełniły dziesiątki zakazanych rac. Bez kary od UEFA się nie obejdzie, miejmy nadzieję, że skończy się na finansowej, a nie na zamknięciu trybuny czy stadionu...


    Foto Olimpik/x-news


    Marzenia o srogim rewanżu na Celticu, który bez skrupułów przyjął awans przy zielonym stoliku (mimo boiskowej deklasacji 1:6), to jedno, ale by awansować do LE, najpierw trzeba było utrzymać przewagę 1:0 z pierwszego meczu z kazachskim FK Aktobe. - Mamy oczywiście swoje zdanie na temat tego, co stało się po naszym dwumeczu z Celtikiem, ale to już historia.

    Najważniejsze dla nas w tej chwili to zakwalifikować się do fazy grupowej Ligi Europy. Czujemy się pewni siebie, ostatnio prezentujemy bardzo dobrą formę, ale na pewno nie zlekceważymy rywala - zapewniał przed spotkaniem Norweg. - Aktobe to trudny przeciwnik, który uzyskiwał dobre wyniki w poprzednich meczach, nasze pierwsze starcie też było bardzo wymagające. Koncentrujemy się tylko na rewanżu, nie myślimy w ogóle o tym, na kogo chcielibyśmy ewentualnie trafić w grupie. Celtic pokonaliśmy już dwa razy, więc chyba nie musimy znów udowadniać naszej wyższości - dodał.

    Od pierwszych minut wydarzenia boiskowe potwierdzały przewidywania Berga. Legia grała szybko, dynamicznie, z werwą. Zwolnienie trenera Jana Urbana, gdy zespół bronił mistrzostwa Polski, będąc na szczycie tabeli, było kontrowersyjnym i ryzykownym krokiem, ale Legii Urbana i dzisiejszej nie sposób porównywać. Po wpadkach na początku sezonu drużyna złapała rytm i na naszym podwórku wydaje się nie do zatrzymania. Nie istnieli przy niej też mistrzowie Kazachstanu, którzy sprawili przecież spore problemy Steaule Bukareszt (2:2 i 1:2). Szkoda tylko, że przez błąd administracyjny podopieczni byłego piłkarza Manchesteru United stracili szansę na porównanie się z prawdziwą elitą...

    Legia od pierwszego gwizdka narzuciła Kazachom swoje warunki. Gol dla gospodarzy wydawał się tylko kwestią czasu. W polu karnym Aktobe co chwila robiło się gorąco. Andriej Sidelnikow wybijał piłkę z linii bramkowej, wybronił sytuację sam na sam z Michałem Żyrą, w innej sytuacji pomogli mu obrońcy, którzy wybili piłkę spod nóg zbierającego się do strzału Michała Kucharczyka. W 26. minucie defensywa gości była jednak bezradna. Kapitalnym prostopadłym podaniem popisał się Żyro, a Kucharczyk minął bramkarza i skierował piłkę do siatki. Przewagę legionistów najlepiej ilustrują liczby - w pierwszej połowie 11 strzałów (osiem celnych). Rywale oddali tylko jeden.

    Po przerwie Kazachowie przycisnęli zadowoloną z wyniku Legię, ale niewiele z tego wynikało. Faule gości zemściły się w 66. minucie, kiedy kapitan Jurij Logwinienko powalił w polu karnym Miro Radovicia, a jedenastkę "na przełamanie" wykorzystał Ivica Vrdoljak. Legia do końca meczu nie błyszczała, ale awansowała pewnie.

    W piątek o godz. 13 Legia pozna grupowych rywali. Czy sprawdzą się modlitwy kibiców o wylosowanie Celticu? W formie z ostatnich meczów zespół Berga nie powinien mieć ze Szkotami żadnych problemów. Wcześniej legionistów czeka jednak spotkanie ligowe. W niedzielę o godz. 15.30 zagrają na wyjeździe z Podbeskidziem. Zespół Leszka Ojrzyńskiego spisuje się powyżej oczekiwań i z 10 punktami zajmuje piąte miejsce w tabeli. Czy wyszarpie punkty Legii, która pewnie znów zagra drugim składem?


    Agencja TVN/x-news


    Legia Warszawa - FK Aktobe 2:0 (1:0)
    Bramki: Michał Kucharczyk (26), Ivica Vrdoljak (65-karny).
    Żółte kartki: Legia - Ivica Vrdoljak, Jakub Kosecki, Dusan Kuciak; FK Aktobe - Walerij Korobkin, Jurij Łogwinienko.
    Sędzia: Mattias Gestranius (Finlandia)
    Widzów: ok. 18 tys.
    Legia: Dusan Kuciak - Łukasz Broź, Dossa Junior, Jakub Rzeźniczak, Tomasz Brzyski - Michał Żyro, Ivica Vrodljak, Tomasz Jodłowiec, Michał Kucharczyk (66-Jakub Kosecki) - Ondrej Duda (88-Marek Saganowski) - Miroslav Radovic.
    FK Aktobe: Andriej Sidelnikow - Dmitrij Miroszniczenko, Aleksiej Muldarow, Jurij Łogwinienko, Taras Carikajew (71-Abat Aimbetow) - Danilo Neco, Valerij Korobkin (42-Timur Kapadze), Askat Tagybergen, Marat Chajrulin, Anderson Santa Dos Santos - Ołeksij Antonow (57-Ihar Ziańkowicz).

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo