Częstochowa: W MOPS-ie chcą podwyżek albo zaczynają strajk

    Częstochowa: W MOPS-ie chcą podwyżek albo zaczynają strajk

    Janusz Strzelczyk

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Fiaskiem zakończyły się wczorajsze rozmowy związkowców z Solidarności z Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej z wiceprezydentem Jarosławem Marszałkiem w sprawie podwyżek płac.
    Miasto nie ma pieniędzy na 200-złotowe dodatki dla pracowników MOPS-u. A tyle wynegocjowali związkowcy pod koniec ub.r. z Piotrem Kurpiosem, pełniącym wtedy obowiązki prezydenta Częstochowy. To miała być druga transza podwyżek. Pierwsza, wypłacona w ub.r to było 150 złotych.

    - Zaproponowaliśmy mediacje - mówi Mirosław Kowalik, przewodniczący Zarządu Regionu NSZZ Solidarność w Częstochowie. - Jeśli nie będzie porozumienia wejdziemy w spór zbiorowy z miastem, a jeśli trzeba będzie to ogłosimy strajk.

    Na razie w MOPS-ie jest pogotowie strajkowe. Budynki oflagowano. Za tydzień odbędzie się sesja budżetowa Rady Miasta, na której radni będą dzielić pieniądze.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama