Weekend w Pekinie

Weekend w Pekinie

Jacek Sroka

Dziennik Zachodni

Aktualizacja:

Dziennik Zachodni

Coraz radośniejsze wieści docierają z Pekinu. Po tygodniu rozczarowań startami polskich sportowców wreszcie doczekaliśmy się na igrzyskach medali biało-czerwonych.
Dwa krążki wywalczone w piątek rozbudziły apetyty kibiców wierzących, że Polak jednak potrafi, a ich spełnienie nastąpiło w niedzielę; nasi reprezentanci urządzili sobie prawdziwe medalowe żniwa.

Najradośniej było na torze wioślarskim, gdzie zabrzmiał Mazurek Dąbrowskiego dla czwórki podwójnej, a czwórka bez sternika wagi lekkiej zdobyła srebro. Przed igrzyskami, jako kandydatów do podium, jednym tchem wymienialiśmy nazwiska Otylii Jędrzejczak i Pawła Korzeniowskiego, a tymczasem medale wyłowili z wody nie pływacy, ale wioślarze.

Wczoraj cały naród z zapartym tchem oglądał zmagania w dyscyplinie, która poza igrzyskami praktycznie nie gości na ekranach telewizorów. Po olimpijskim złocie znamy już nazwiska Marka Kolbowicza, Michała Jelińskiego, Konrada Wasielewskiego i Adama Korola, ale chyba nikt nie rozpoznałby ich na ulicy. Tym większe uznanie należy się tym pracującym w cieniu zawodnikom.

Na medale wioślarzy i ciężarowca Szymona Kołeckiego po cichu liczyliśmy, za to brąz zapaśniczki Agnieszki Wieszczek był dla wszystkich kompletnym zaskoczeniem. Obyśmy podczas igrzysk doczekali jeszcze kilku takich przyjemnych niespodzianek.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

DZ poleca

Wideo