Rekord Bielsko-Biała wygrał UEFA Futsal Cup! [ZDJĘCIA]

    Rekord Bielsko-Biała wygrał UEFA Futsal Cup! [ZDJĘCIA]

    KLM

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Rekord Bielsko-Biała wygrał UEFA Futsal Cup
    1/46
    przejdź do galerii

    Rekord Bielsko-Biała wygrał UEFA Futsal Cup ©Łukasz Klimaniec

    Na dwie sekundy przed końcem meczu BTS Rekord Bielsko-Biała strzelił gola decydującego o zwycięstwie w turnieju UEFA Futsal Cup. Bielszczanie wygrali z FS Ilves Tampere 2:1 i awansowali do Main Round Ligi Mistrzów.
    BTS Rekord Bielska-Biała wygrał turniej UEFA Futsal Cup. Zdecydował o tym gola strzelony na... dwie sekundy przed końcem meczu z FS Ilves Tampere, mistrzem Finlandii. Bielszczanie wygrali 2:1 i zajęli pierwsze w turnieju, jaki od środy rozgrywany był w hali od Dębowcem w Bielsku-Białej.

    - Szalony mecz! Szczęście wreszcie nam dopisało, bo gdyby w całym turnieju piłka chyba z dziesięć razy po naszych strzałach trafiała w słupek Teraz wreszcie odbiła się, jak powinna - cieszył si,ę Piotr Szymura, kapitan Rekordu Bielsko-Biała.


    Przed ostatnim dniem turnieju było wiadomo, że jeśli Rekord marz o awansie do kolejnej fazy rozgrywek, musi po prostu wygrać z mistrzem Finlandii. Finowie, podobnie jak Rekord, wygrali oba wcześniejsze mecze, ale mieli znacznie lepszy bilans bramkowy (17:0), niż bielszczanie.

    Gospodarze zaczęli mecz bardzo uważnie starając się zagrażać bramce rywali, którzy okazali się bardzo trudnym przeciwnikiem.
    - Finowie grali bardzo ostro, chwilami niewiele miało nic wspólnego z futsalem – przyznał Radek Polasek. – Człowiek chce przyjąć piłkę, a rywal pcha go dwa na dwa metry. Wiedzieli, ze reis im wystarcz, dlatego tak zagrali – dodał.

    Finowie gola strzelili w 8 minucie. Rekordziści doprowadzili do remisu po przerwie – kapitalnym strzałem popisał się Andrzej Szłapa. Wtedy, niesieni dopingiem ok. 1,5 tys. fanów rekordziści ruszyli do ataku. Zadanie z pozoru mieli nieco ułatwione, gdyż Finowie na 8 minut przed końcem mieli na koncie pięć fauli i każde następne przewinienie skutkowało rzutem karnym dla bielszczan.

    O dziwo, mistrzowie Finlandii, którzy od pierwszego gwizdka grali ostro, w ostatnich fragmentach gry nie popełnili ani jednego faulu. Rekordziści byli bezradni. Na ostatnie dwie minuty trener Adam Kryger zdecydował się wycofywać bramkarza. Ale i to nie przynosiło rezultatu. Gdy do końca zostało 2,3 sekundy na strzał zdecydował się Radek Polasek. Piłka odbiła się od słupka, wpadała do bramki i w hali wybuchła euforia.

    - Taki jest futsal, gra się do końca. Wierzyliśmy w to, że strzelimy gola i awansujemy – mówił Radek Polasek. – Mówiliśmy to już sobie w szatni, gdy przegrywaliśmy 0:1. Potem była decyzja o wycofaniu bramkarza.
    Rekord Bielsko-Biała awansował do kolejnej fazy rozgrywek UEFA Futsal Cup – kolejny turniej w ramach Main Round Ligi Mistrzów rozegra w Rydze.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Zachodnim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    DZ poleca

    Wideo