Ważne
    1939: zmierzch zagłębiowskich synagog [HISTORIA DZ]

    1939: zmierzch zagłębiowskich synagog [HISTORIA DZ]

    Tomasz Szymczyk

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    1939: zmierzch zagłębiowskich synagog [HISTORIA DZ]
    1/2
    przejdź do galerii
    Żydzi do Zagłębia zaczęli przybywać już w czasach Kazimierza Wielkiego. W niektórych miastach aż do II wojny światowej stanowili spory procent mieszkańców
    b]HISTORIA ŚLĄSKA I REGIONU W DZIENNIKU ZACHODNIM [SENSACYJNE FAKTY, NIEZWYKŁE ZDJĘCIA][/b]

    Podstawowa wiedza o wydarzeniach września 1939 roku obejmuje wkroczenie do Polski wojsk niemieckich i radzieckich, wojnę obronną i zajęcie kraju przez dwóch okupantów. Zagłębie z racji bliskości przedwojennej granicy polsko-niemieckiej było jednym z pierwszych regionów zajętych przez Niemców.
    Jeszcze 2 września polskie samoloty startując z pól w rejonie Klimontowa zdołały zbombardować Gliwice i Mikołów, ale już dwa dni później Sosnowiec, Dąbrowa Górnicza i Będzin zostały zajęte przez oddziały niemieckie. Oznaczało to koniec ustalonego przed dziesiątkami lat porządku świata związanego ze współistnieniem tu ludności polskiej i żydowskiej.

    - Zaraz po swoim wkroczeniu Niemcy powołali okupacyjny zarząd wojskowy, który wydał prawa działające przeciwko Żydom. Mężczyzn narodowości żydowskiej uwięziono w piwnicach Urzędu Miejskiego i na terenie dawnej przędzalni przy ul. 1 Maja. Doszło też do egzekucji Żydów, których pochowano najprawdopodobniej na cmentarzu w Milowicach przy ul. Stalowej - mówi Grzegorz Onyszko, historyk z Muzeum Zagłębia w Będzinie.

    Cztery dni po wkroczeniu wojsk okupacyjnych Niemcy postanowili zniszczyć funkcjonujące tutaj synagogi. To samo kilka dni wcześniej zrobili z bożnicami m.in. w Katowicach i Mysłowicach.

    8 września 1939 roku przypadał w sobotę. W synagodze u podnóża Góry Zamkowej w Będzinie modliło się ponad stu Żydów. Wiele wskazuje na to, że moment ten Niemcy wybrali z premedytacją.

    - Dość spory budynek został otoczony przez wojsko. Wtedy Niemcy podpalili synagogę. Gdy Żydzi zaczęli uciekać, wojsko zaczęło strzelać. Uratowali się tylko ci, którzy zdołali przebiec na teren kościoła parafialnego pw. św. Trójcy - mówi Grzegorz Onyszko.
    Bramę dla Żydów otworzył ówczesny proboszcz tej parafii ksiądz Mieczysław Zawadzki, po latach odznaczony medalem Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata. On też zostawił potomnym opis zniszczenia synagogi, który zawarł w księgach parafialnych.
    Razem z synagogą spłonęła też dzielnica żydowska u podnóża zamku. Przetrwała tylko położona tuż nad Czarną Przemszą mykwa, którą rozebrano niedługo po wojnie. Historia z Będzina dzień później powtórzyła się w Sosnowcu. Tutaj tzw. Wielką Synagogę przy ul. Dekerta 14 podpalono już jednak bez ludzi.

    b]HISTORIA ŚLĄSKA I REGIONU W DZIENNIKU ZACHODNIM [SENSACYJNE FAKTY, NIEZWYKŁE ZDJĘCIA][/b]
    1 3 »

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama