Poseł Grzegorz Matusiak z Wodzisławia zatrudniał skazanego...

    Poseł Grzegorz Matusiak z Wodzisławia zatrudniał skazanego za łapówki

    Katarzyna Spyrka

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Zatrudnienie znanego przeciwnika władz Wodzisławia w biurze odbiło się posłowi PiS czkawką. Bo Marek H. ma na koncie wyrok za łapówki...
    Poseł Grzegorz Matusiak czuje się oszukany przez Marka  H.

    Poseł Grzegorz Matusiak czuje się oszukany przez Marka H. ©arc

    Skorumpowany celnik pół roku pracował w biurze posła Grzegorza Matusiaka w Wodzisławiu Śląskim. Po tym, jak o sprawie zrobiło się głośno, jastrzębski poseł natychmiast zerwał współpracę z Markiem H., który był zatrudniony w formie stażu z urzędu pracy. Obecnie wodzisław-skie biuro posła Matusiaka na rynku jest zamknięte do odwołania.

    Nie miałem wiedzy co do tego pana...


    Nie wiedziałem nic na temat problemów z prawem tego pana. Kiedy go zatrudniałem, wiedziałem jedynie, że jest związany z życiem publicznym w Wodzisławiu, a taka osoba była mi potrzebna do umawiania spotkań i tak dalej - przyznaje w rozmowie z nami Grzegorz Matusiak, który swoje główne biuro ma w mieście, w którym mieszka na co dzień, czyli w Jastrzębiu-Zdroju. Biuro w Wodzisławiu powstało po to, żeby utrzymywać też kontakt z osobami związanymi z regionem wodzisław-skim, z którym poseł również mocno współpracuje.

    Zdradzał tajemnice postępowań...


    Kim właściwie jest człowiek, przez którego poseł musi się teraz tłumaczyć?

    Marek H. to były pracownik Izby Celnej w Rybniku, który w 2011 został zatrzymany przez CBA za przyjęcie 10 tys. złotych łapówki. Za te pieniądze celnik miał zdradzić informacje na temat postępowań prowadzonych przez Izbę. Poza tym wcześniej Marek H. miał brać także łapówki od właścicieli lokali z automatami do gier, dawał im cynk, kiedy mogą spodziewać się kontroli w lokalach. Obiecywał pomoc, gdyby pojawiły się kłopoty związane z brakiem licencji. Z końcem 2012 roku sprawa zakończyła się wyrokiem: dwa lata więzienia z zawieszeniem na pięć.

    Pojawiły się też spekulacje, że poseł Grzegorz Matusiak mógł korzystać z rad Marka H. przy projekcie zmian w ustawie o grach hazardowych. Chciał, żeby część Funduszu Rozwiązywania Problemów Hazardowych była przeznaczona nie na walkę ze skutkami uzależnień, ale zasiliła Fundusz Rozwoju Kultury Fizycznej. - Mieszanie tej sprawy z zatrudnieniem pana Marka H. to jakiś absurd. To, że zabiegałem o uczestnictwo w komisji sportu wzięło się stąd, że interesuję się sportem i chciałem brać udział w pracach podkomisji ds. organizacji Mistrzostw Świata w Siatkówce - wyjaśnił Grzegorz Matusiak.

    O sprawie poseł dowiedział się od dziennikarzy i niedawno zerwał staż. Obecnie jego biuro w Wodzisławiu na rynku jest zamknięte do odwołania. Choć poseł od razu zerwał współpracę z Markiem H. i tak wie, że jego wizerunek na tym ucierpiał. - Jestem osobą publiczną. Dostałem nauczkę, żeby teraz każdego współpracownika poznawać osobiście. W przypadku pana Marka było inaczej - dodaje poseł.

    Aktywny działacz chciał odwołać prezydenta...


    Wtajemniczeni sugerują, że poseł PiS zatrudniając Marka H. w Wodzisławiu brał pod uwagę jego działalność w mieście - a chodzi o atakowanie kojarzonego z PO prezydenta Mieczysława Kiecy. Marek H. zasłynął w Wodzisławiu Śląskim ze swojej aktywności.

    Stawał w obronie Szkoły Podstawowej nr 28, która decyzją władz miejskich zostanie wygaszona (zlikwidowana w kolejnych latach). Z kolei w 2013 roku był jednym z mieszkańców, którzy zażądali referendum w sprawie odwołania rady miejskiej i prezydenta Mieczysława Kiecy, a także likwidacji straży miejskiej. Jako jeden z grupy wytykał błędy i przewinienia władz samorządowych. Oba głosowania były nieważne, bo głosowało zbyt mało wodzisławian. Ale dlaczego H. przemilczał fakt skazania?

    W rozmowie z nami nie chciał sprawy komentować. - Nie pracuję już w biurze poselskim, więc temat jest dla mnie całkowicie zamknięty - powiedział nam Marek H. Zapytany o to, czy czuje się winny wprowadzenia w błąd posła, mówi krótko: - Ja winny niczemu takiemu nie jestem.


    *Superbudowa kadencji 2010-2014. Co się zmieniło w naszych miastach. [PLEBISCYT]. Głosuj, lub zgłoś kandydata
    *Kto ma zagrać na meczu otwarcia stadionu Górnika Zabrze? ZAGŁOSUJ
    *Motocykle 125 cm3 na prawo jazdy kat. B WYBIERZ NAJLEPSZY
    *Nasz elementarz za darmo [ZOBACZ WSZYSTKIE CZĘŚCI PODRĘCZNIKA]

    Czytaj także

      Komentarze (2)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Polak psuje się od głowy...

      kalus (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      ... i ma wielki problem z postrzeganiem otaczającego go świata.
      Najbardziej ulubioną rzeczą dla Polskiego sarmaty i bigota, jest zawiść i kołtuństwo. Wystarczy, że sąsiad lub znajomy kupi sobie...rozwiń całość

      ... i ma wielki problem z postrzeganiem otaczającego go świata.
      Najbardziej ulubioną rzeczą dla Polskiego sarmaty i bigota, jest zawiść i kołtuństwo. Wystarczy, że sąsiad lub znajomy kupi sobie np. samochód lub telewizor, a już rodzi się w Polaku niczym nie uzasadniona zawiść i multum podejrzeń! Padają wtedy pytania i rodzą się domysły-demony:
      Za co ten kreeetyn to kupił?
      Kim on qurwwwa jest?
      Gdzie ukradł?
      Ile wziął łapówki?
      Ile razy jego żona się puściła, aby mogli kupić sobie wypierdziałego Golfa?
      Komu zajumał kasiorę?
      Ten to musi kraść!
      Żeby mu złodziej ukradł ten samochód - lub dom się spalił!!!

      Te i inne Polskie życzenia oraz wątpliwości, są znane na całym świecie. Nikt tak źle nie życzy Polakowi - jak drugi Polak!!!
      Ale to jeszcze nic w porównaniu z tzw. wtórnym karaniem.
      Polak uważa tak, że za jedno przestępstwo lub wykroczenie, należy karać wielokrotnie. I wszelkie sądy oraz tzw. mędrcy - nie mają tu nic dogadania. ALE NIE DOTYCZY TO tego, który tak uważa!?! Można karać wszystkich, tylko nie mnie!
      Mówiąc prościej, sąd osądził i wymierzył karę, ale polsko katolicki naród dyszy żądzą karania, aż do grobowej deski i piątego pokolenia!
      To, że ktoś dał skazanemu drugą szansę i pracę - dla polskiego sarmaty i narodowca jest przyczynkiem do wstydu i hańby!!! Jak można bliźniemu dać szansę na rehabilitację i powrót do społeczeństwa??? Przecież takiego przestępcę trzeba alienować i piętnować, a najlepiej wytatuować mu na czole - łapówkarz!
      Sytuacja zmienia się diametralnie w przypadku jeżeli to tzw. NAS nakryją na przestępstwie i osądzą! Wtedy jest wielkie oburzenie i frustracja - za co mnie chcą karać? Przecież ja nic złego nie zrobiłem!
      A ja się pytam: kto z tych polsko-katolicko-piętnujących, nigdy w swych parszywym życiu nie wziął łapówki czyli tzw. "wziątka"???
      Nie ma takich!
      I najważniejsze - gdzie jest zachowanie zasady - powaga rzeczy osądzonej?

      Na koniec tekst z DZ Nasza Historia - artykuł Hanny Wieczorek pt: Bitwa pod Legnicą na zawsze odmieniła Śląsk. Cytat poniższy pochodzi z "Historii Tartarorum" powstałym w końcu lat 40-tych XIII wieku!!!
      " ...Ponieważ zaś zawiść stanowi podnietę dla wielu występków, Polacy, opanowani przez próżność, nie pomnażali osiągniętego już sukcesu, lecz kierując się wyniosłą pogardą wzajemnie sobie zazdrościli; w rezultacie ponieśli z rąk Tatarów sromotną klęskę..." Nie pierwszą i nie ostatnią!

      Czy trzeba lepszej opinii o Polsce - a właściwie o Polakach?
      Smród z tej psującej się głowy wali jak z cielmicczyzny!zwiń

      Zdjęcie autora komentarza
      KARPIE

      fajla11

      Zgłoś naruszenie treści / 2

      TU TYLKO KARPIE IE BIORĄ --HAHAHAHHAHAHAAAAAA

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama