Menu Region

W byłej kopalni Powstańców Śląskich górnicy znów fedrują

W byłej kopalni Powstańców Śląskich górnicy znów fedrują

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Dziennik Zachodni

Krzysztof Szendzielorz

1Komentarz Prześlij Drukuj
W byłej kopalni Powstańców Śląskich górnicy znów fedrują

W zamkniętej od 10 lat kopalni znów pojawili się górnicy (© Fot. Krzysztof Szendzielorz)

W zamkniętej na początku ubiegłej dekady bytomsko-radzionkowskiej Kopalni Węgla Kamiennego Powstańców Śląskich znów ruszyło wydobycie.
Dokładnie w części bytomskiej byłego zakładu. Koncesję na wydobywanie węgla otrzymała spółka Eko-Plus z Sosnowca.

Eksploatacja pola górniczego o powierzchni ok. 70 hektarów ma potrwać do końca 2015 roku. Władze spółki twierdzą, że taki czas wystarczy im na wydobycie zalegającego jeszcze pod powierzchnią ziemi węgla. Jego złoża oszacowano na 1 mln 800 tys. ton. Oficjalnie kopalnia położona obok bytomskiego osiedla Vitor rozpoczęła działalność miesiąc temu.

- Sprzedaliśmy już pierwsze tony wydobytego węgla - zapewnia Sławomir Wróblewski z firmy Eko-Plus. W biurowcach spółki nadal jednak trwa rekrutacja górników.
Obecnie firma zatrudnia 138 pracowników.
- Kolega mi mówił, że przyjmują tutaj do roboty. Wcześniej pracowałem w Holandii, ale nie chcę już tam jeździć. Za daleko od domu. Może uda mi się znaleźć zajęcie na miejscu - mówił nam pan Mariusz, którego spotkaliśmy przed bramą kopalni. W Eko-Plusie przyznają, że sporo osób pyta się o pracę w reaktywowanej kopalni.

- Docelowo chcemy zatrudniać około 200 pracowników, głównie górników. Poszukujemy jednak wykwalifikowanych osób z doświadczeniem. Na tym etapie rozwoju firmy nie mamy jeszcze możliwości szkolenia przyszłych górników - mówi Wróblewski.

Spółka nastawia się na hurtową sprzedaż węgla. Są to głównie miały, a także asortymenty typu ekogroszek, kostka i orzech. Węgiel trafia głównie na rynek regionalny. - Przed rozruchem zakładu przeprowadziliśmy rozpoznanie rynku. Nasz towar głównie sprzedajemy hurtowym odbiorcom, którzy handlują węglem. Oczywiście jeśli ktoś będzie zainteresowany zakupem tylko kilku ton, to też mu sprzedamy, ale nastawiamy się raczej na dużych odbiorców - tłumaczy Sławomir Wróblewski.



Reklama
1

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

W byłej kopalni...

+90 / -85

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Stały 59 (gość)  •

... a w tzw. opiniotwórczych mediach o tym ni słowa, przecież to ciekawsze od Smoleńska, tylko, że katas-
trofy i strajki podnoszą oglądalność, a informacja o fedrujących górnikach nie - i to cała prawda.

odpowiedzi (0)

skomentuj
Reklama
Reklama