Filharmonicy Wiedeńscy w nowym gmachu NOSPR w Katowicach...

    Filharmonicy Wiedeńscy w nowym gmachu NOSPR w Katowicach [ZDJĘCIA]

    Tekst: Katarzyna Pachelska Zdjęcia: Arkadiusz Ławrywianiec

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Filharmonicy Wiedeńscy w nowym gmachu NOSPR w Katowicach [ZDJĘCIA]
    1/12
    przejdź do galerii

    ©Arkadiusz Ławrywianiec

    Filharmonicy Wiedeńscy zagrali 3 października 2014 wieczorem w nowej siedzibie Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia w Katowicach. W programie trzeciego koncertu w tym gmachu (drugiego w dużej sali) były utwory Krzysztofa Pendereckiego, Antonína Dworzaka i Josefa Suka. ZOBACZ ZDJĘCIA
    Występ Wiener Philharmoniker był oczekiwany przez melomanów z wielką niecierpliwością. Bilety na ten koncert rozeszły się jak świeże bułeczki albo bardziej jak tort Sachera, choć nie były tanie. Trudno się dziwić, wszak to jedna z najlepszych orkiestr symfonicznych na świecie, słynna m.in. z koncertów noworocznych, transmitowanych na cały świat. W przeprowadzonym sześć lat temu przez prestiżowe czasopismo muzyczne Gramophone rankingu najlepszych orkiestr symfonicznych świata, Wiener Philharmoniker znaleźli się w pierwszej trójce.


    To była pierwsza wizyta wiedeńczyków w Katowicach i jedna z nielicznych w Polsce w całej historii zespołu (po raz pierwszy orkiestra wystąpiła w czasie okupacji w 1940 r., później dopiero w 2001 r.). W Katowicach pod batutą Peter Schneider i z udziałem Dagmar Peckovej (mezzosopran) zaprezentowali utwory: Krzysztof Penderecki – Adagietto z Raju utraconego, Antonín Dvořák – Pieśni biblijne op. 99, Josef Suk – Symfonia Asrael op. 27. Co ciekawe, wiedeńczycy zostaną dłużej w Katowicach, bo wystąpią jeszcze w sali kameralnej w ramach recitali mistrzowskich w sobotę 4 października (Rainer Honeck skrzypce, Erich Schagerl skrzypce, Christian Frohn altówka, Sebastian Bru wiolonczela, Daniel Ottensamer klarnet, Wolfgang Koblitz fagot, Wolfgang Tomböck róg, Jurek Dybał kontrabas).

    W orkiestrze Filharmonii Wiedeńskiej gra obecnie trzech Polaków, wszyscy na kontrabasie. Wśród nich jest Jurek Dybał, muzyk urodzony w Rudzie Śląskiej, który kształcił się w Państwowej Szkole Muzycznej im. F. Chopina w Bytomiu i Akademii Muzycznej w Warszawie (obecnie również dyrektor orkiestry Sinfonietta Cracovia oraz Międzynarodowego Festiwalu im. Krzysztofa Pendereckiego w Zabrzu - II edycja 25-30.10.2014, z wielkim finałem w Domu Muzyki i Tańca w Zabrzu, w którym zadryguje osobiście Krzysztof Penderecki). - Jestem szczęśliwy, że wraz z Wiener Philharmoniker mogę wystąpić w moim rodzinnym regionie. Cieszę się, że w Katowicach dzięki tej sali będą się odbywać ciekawe występy, również zagranicznych zespołów - mówił przed koncertem Dybał, w orkiestrze Filharmonii Wiedeńskiej „Stimmführer” grupy kontrabasów.
    Innym polskim kontrabasistą Wiener Philharmoniker jest Bartosz Sikorski z Bytomia, który występował również w NOSPRz-e. Z wiedeńczykami gra od 2000 r.

    Nowy NOSPR: 14 rzeczy, których o nim nie wiesz, a boisz się zapytać [GALERIA ZDJĘĆ]



    *Oceniamy prezydentów miast. Wielki plebiscyt DZ [GŁOSUJ NA TAK LUB NIE]
    *Oceń swojego burmistrza i porównaj go z innymi [PLEBISCYT DZ]
    *Odrażające morderstwo w Radziechowach. Studentka z Krakowa zadźgana
    *QUIZ DZ: Czy znasz polskie komedie. Cytaty z kultowych filmów. Sprawdź się
    *W Katowicach sala do sekcji zwłok jak w Kościach [ZDJĘCIA]

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      akustyka

      jaca_3631 (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Mam pytanie do obecnych na koncercie. Miałem miejsce na antresoli. Pani Dagmar Peckovej nikt w tym sektorze nie słyszał. Orkiestrę i owszem. Ciekaw jestem, czy to wina akustyki (być może przed...rozwiń całość

      Mam pytanie do obecnych na koncercie. Miałem miejsce na antresoli. Pani Dagmar Peckovej nikt w tym sektorze nie słyszał. Orkiestrę i owszem. Ciekaw jestem, czy to wina akustyki (być może przed sceną wokal był lepiej słyszalny), czy też niedyspozycji mezzosopranistki. Będę wdzięczny za podpowiedź.zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama