Vive to wciąż za wysokie progi dla graczy Górnika

    Vive to wciąż za wysokie progi dla graczy Górnika

    Jacek Sroka

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Piłkarze ręczni Górnika przegrali w Kielcach z Vive Tauronem 32:42. Zabrzanie tylko przez 10 minut grali z mistrzem Polski jak równy z równym.
    Szczypiorniści z Zabrza doznali pierwszej w tym sezonie ligowej porażki. Przegrana w Kielcach nie jest niespodzianką, bo przecież Vive Tauron to drużyna światowej klasy. Śląscy kibice mogą być jednak rozczarowani jej rozmiarami, gdyż Górnik przegrał z mistrzami Polski różnicą aż dziesięciu bramek.

    W Zabrzu doskonale zdają sobie sprawę, że do Vive sporo im jeszcze brakuje, ale też prezes Bogdan Kmiecik cały czas powtarza, iż dystans dzielący jego drużynę od dwóch czołowych zespołów ligi cały czas się zmniejsza.
    Wczorajszy mecz nie potwierdził jednak tej tezy, a marzenia Górnika, by w końcu urwać chociaż punkt ekipom z Kielc czy Płocka będą musiały poczekać na realizację przynajmniej do 5 listopada, gdy na #Śląsk przyjedzie Orlen Wisła.

    Górnik dobrze zaczął mecz z #grającym bez czterech czołowych graczy zespołem Vive i #przez pierwsze 10 minut nie tylko toczył wyrównany bój, ale nawet prowadził dwoma bramkami. Gdy jednak sędziowie zaczęli karać zawodników 2-minutowymi karami zaczęły się kłopoty zabrzan. Grając w przewadze nie potrafili odskoczyć od rywali, a w osłabieniu seryjnie tracili gole i przewaga kielczan systematycznie rosła.

    W drużynie gospodarzy pierwsze skrzypce grał Karol Bielecki. Reprezentant Polski nie tylko skutecznie egzekwował rzuty karne, ale też popisywał się potężnymi rzutami z dystansu i w sumie zdobył 10 bramek.

    W Górniku w pierwszej połowie grę zespołu starał się ciągnąć Michał Kubisztal. Po przerwie ciężar rozgrywania akcji wziął na swoje barki Mariusz Jurasik. Doświadczonym zawodnikom brakowało jednak wsparcia kolegów. Jedynie Bartłomiej Tomczak starał się jak mógł nie tylko trafiając ze skrzydła, ale także często zbiegając do środka i mimo niezbyt imponujących warunków fizycznych wcielając się w rolę kołowego.

    W ekipie z Zabrza kompletnie nie funkcjowało prawe skrzydło. Nie popisali się też bramkarze i żaden z nich nie pomógł drużynie. Goście w 48 minucie przegrywali już nawet różnicą 12 goli, ale w końcówce rozmiary porażki zmniejszyli Robert Orze-chowski i Jurij Gromyko.

    Vive Tauron Kielce - Górnik Zabrze 42:32 (19:14) #Vive Sego, Szmal - Grabarczyk 3, Reichmann 6, Jurecki 3, Tkaczyk 4, Chrapkowski 1, Bielecki 10, Jachlewski 1, Strlek 3, Lijewski 3, Musa 2, Cupić 6.
    Górnik Kornecki, Kicki, Suchowicz - Niedośpiał 1, Daćko 2, Orzechowski 6, Gromyko 3, Kuchczyński 1, Kubisztal 5, Jurasik 4, Bushkou, Tatarnicev 5, Tomczak 5, Niewrzawa 1, Twardo.


    *Proces apelacyjny Katarzyny W.: Kochałam Madzię. Nie jestem zła
    *Najlepsza jednostka OSP w woj. śląskim ZAGŁOSUJ W PLEBISCYCIE FINAŁOWYM
    *Sprawdź, czy jesteś satanistą: Szokująca broszura ks. Sawy
    *Najlepsze MEMY po meczu Polska – Niemcy ZOBACZ ZDJĘCIA

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama