Wymiana ciosów po sprzedaży dworca PKS w Wiśle

    Jacek Drost

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Sprawa terenu dworca autobusowego w Wiśle, który cieszyński PKS sprzedał grupie Intermarché, mającej w całym kraju sieć supermarketów spożywczo-przemysłowych, nadal budzi emocje. Mieszkańcy i turyści nie ustają w komentarzach na temat transakcji, urzędnicy z kolei wymieniają ciosy przy pomocy listów.
    Przed kilkoma dniami burmistrz Wisły Jan Poloczek wystosował do PKS Cieszyn pismo, w którym stwierdził: Władze Wisły z niepokojem przyjęły informację o sprzedaży dworca PKS w Wiśle. Ponieważ dworzec PKS pełnił ważną funkcję w obsłudze lokalnego ruchu pasażerskiego dla Wisły zwracamy się o przedstawienie planu zabezpieczenia obsługi ruchu pasażerskiego na wymienionych wyżej trasach. Prosimy także o przedstawienie technicznego planu zabezpieczenia obsługi ruchu pasażerskiego, osób przyjeżdżających i wyjeżdżających z Wisły".


    Wczoraj prezes PKS w Cieszynie Adam Siekierka przesłał do wiślańskiego Urzędu Miasta odpowiedź, w której już na wstępie stwierdził, że jest zaniepokojony roszczeniową postawą samorządu. Później przypomniał, że za zapewnienie komunikacji publicznej na swoim terenie odpowiada gmina i nie powinna przerzucać na czyjeś barki zadań, które należą do niej. Dalej prezes PKS wypomniał, że sprawa sprzedaży dworca była znana od roku, samorząd poprzedniej kadencji mógł go kupić, ale nie skorzystał z okazji. Obsługa komunikacyjna ludności po sprzedaniu nieruchomości w Wiśle będzie wykonywana bez przeszkód - napisał prezes Siekierka.

    Faktycznie na razie ruch odbywa się normalnie. Czy tak będzie, gdy powstanie supermarket?

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama