Ważne
    GKS Katowice - Stomil Olsztyn 2:1. Zadecydował ostatni...

    GKS Katowice - Stomil Olsztyn 2:1. Zadecydował ostatni strzał! [RELACJA, ZDJĘCIA]

    Rafał Musioł

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    GKS Katowice - Stomil Olsztyn 2:1
    1/18
    przejdź do galerii

    GKS Katowice - Stomil Olsztyn 2:1 ©Lucyna Nenow

    Mecz GKSKatowice ze Stomilem Olsztyn wypadł dokładnie w 20. rocznicę legendarnego spotkania GieKSy z Girondins Bordeaux, w składzie którego grali m.in. Zindedine Zidane, Christophe Dugarry i Bixente Lizarazu. Zespół Piotra Piekarczyka sensacyjnie wygrał wówczas 1:0 po golu Zdzisława Strojka zdobytej w 88 minucie, a w bramce fenomenalnie spisywał się obecny szkoleniowiec golkiperów klubu z Bukowej, Janusz Jojko. W rewanżu śląski zespół zremisował 1:1 i awansował do 3. rundy Pucharu UEFA.
    Dwie dekady później GKS walczy w pierwszej lidze, a za sobą ma sporo trudnych chwil, z groźbą upadku klubu włącznie. W obecnym sezonie forma zespołu Kazimierza Moskala pozostawia sporo do życzenia, co przekłada się oczywiście na miejsce w tabeli, adekwatne być może do możliwości zawodników, ale pozostawiające duży niedosyt u kibiców. Ich rozczarowanie coraz wyraźniej widać po frekwencji na Bukowej.


    W sobotę katowiczanie zagrali kolejne słabe - a w drugiej połowie w długich jej fragmentach wręcz koszmarne - spotkanie, ale jednak zdołali zgarnąć komplet punktów. Jako pierwszy do siatki olsztynian trafił oczywiście Grzegorz Goncerz, dla którego był to jedenasty gol w rozgrywkach. Snajper z Katowic Piotra Skibę pokonał w 19 minucie wykorzystując błąd w ustawieniu obrońców, a kopnięta przez niego piłka odbiła się od słupka i wpadła do siatki. Lider klasyfikacji strzelców mógł jeszcze poprawić ten dorobek, jednak w 41 minucie zmarnował sytuację sam na sam z bramkarzem posyłając piłkę obok słupka.

    Po zmianie stron gospodarze zrobili natomiast wszystko, by po raz kolejny w tym sezonie stracić prowadzenie i Stomil spełnił ich prośbę. Katowiczanie tak długo grali na stojąco pozwalajac rywalom na kolejne ataki, aż w 77 minucie Dawid Szymonowicz wślizgiem wepchnął im piłkę do bramki.

    - K... mać, GieKsa grać! - domagali się kibice i ten apel przebudził gospodarzy.

    Wszystko co najważniejsze miało jednak miejsce dopiero w doliczonym czasie gry. Najpierw Kazimierz Moskal dokonał zmiany, która sprawiała wrażenie manewru na zyskanie czasu, tymczasem Dariusz Zapotoczny, który zajął miejsce Krzysztofa Wołkowicza w swoim pierwszym kontakcie z piłką dał gospodarzom zwycięstwo!

    Trenerzy po meczu GKS Katowice - Stomil Olsztyn (2:1)


    Kazimierz Moskal, trener GKS:
    Zmiana w 91 minucie była spowodowana tym, że Krzysiek Wołkowicz naprawdę dał z siebie wszystko, i dlatego go zmieniłem. Cieszę się, że strzelił gola. Mecz był emocjonujący.

    Mirosław Jabłoński, trener Stomilu:
    Swoją grą udowodniliśmy, że przyjechaliśmy do Katowic wygrać. Zdeprymowała nas głupio stracona pierwsza bramka, ale po przerwie znów byliśmy zmobilizowani. Sam finał był dla nas niedobry. W doliczonym czasie gry powinniśmy już szanować ten punkt. Moim zawodnikom zabrakło instynktu samozachowawczego.


    *Proces apelacyjny Katarzyny W.: Kochałam Madzię. Nie jestem zła
    *Najlepsza jednostka OSP w woj. śląskim ZAGŁOSUJ W PLEBISCYCIE FINAŁOWYM
    *Sprawdź, czy jesteś satanistą: Szokująca broszura ks. Sawy
    *Najlepsze MEMY po meczu Polska – Niemcy ZOBACZ ZDJĘCIA

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama