Bilety droższe i brak ich w kioskach

    Bilety droższe i brak ich w kioskach

    Piotr Piesik

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Od wczoraj bilet jednorazowy za przejazd komunikacją miejską w Częstochowie kosztuje 2,50 zł. Ale takich biletów nie ma ani w kioskach, ani u kierowców. Są tylko stare, po 2,20 zł.
    - Potwierdzam, że odebraliśmy bardzo dużo sygnałów od pasażerów, że nie mogą nabyć biletów po nowej cenie lub specjalnych biletów dodatkowych, jako dopłaty do nowych. Tymczasem wydrukowaliśmy takie bilety, wystarczy skasować za 30 groszy łącznie z biletem po starej cenie. Chodzi o wykorzystanie zapasów biletów jeszcze po 2,20 zł. Wszystkie hurtownie i pośrednicy na pewno bilety od nas dostali, czyli zawiodły dostawy do punktów sprzedaży detalicznej - mówi Marcin Maranda, rzecznik MPK.

    Na pytanie, co ma zrobić pasażer, który skasuje bilet po starej cenie i zostanie przyłapany przez kontrolera, Maranda nie udziela wprost odpowiedzi. Obiecuje, że każde ewentualne odwołanie od kary będzie rozpatrzone z całą życzliwością. Lada dzień na rynku powinny już być bilety po 2,50 zł. Kiepska to pociecha dla postawionych przed faktem dokonanym częstochowian.

    Wojciech Krogulec, miejski rzecznik praw konsumentów, jednoznacznie staje po stronie pasażerów. W jego opinii rzeczą przewoźnika jest zadbać, aby bilety były ogólnie dostępne dla wszystkich pasażerów. Jeśli okazało się, że nie dotarły na czas do kiosków, sklepów czy urzędów pocztowych, należało zaopatrzyć w nie kierowców, albo do chwili pełnego nasycenia rynku w bilety poniechać karania za jazdę po starej cenie.

    - Miałam stary bilet, jeszcze za 2,20 zł, natomiast przeczytałam ogłoszenie, że cena biletu normalnego wynosi teraz 2,50. Pytałam w kioskach, nie mieli. Mogłam kupić tylko bilety za 2,20. U kierowcy nie można zrobić dopłaty. Pojechałam, choć wypatrywałam kontrolera. Gdyby zakwestionował mój bilet, na pewno złożyłabym odwołanie od mandatu - twierdzi Joanna Majewicz.

    Biletów o nowych nominałach nie sposób było wczoraj nigdzie znaleźć, poza punktami sprzedaży prowadzonymi przez MPK.

    W częstochowskim oddziale "Ruchu" dowiedzieliśmy się nawet, że wprowadzenia nowej taryfy przez MPK spodziewano się tu dopiero we wrześniu.

    Tak zinterpretowano uchwałę Rady Miasta o podwyżce cen biletów. Tymczasem uchwała stosunkowo szybko ukazała się w Dzienniku Urzędowym Województwa Śląskiego i tym samym zaczęła obowiązywać od 18 sierpnia.

    W tym zamieszaniu prawie niezauważenie przeszło wprowadzenie tzw. elektronicznej portmonetki, czyli kolejny etap rozwoju systemu biletów elektronicznych w częstochowskim MPK. Do tego firma okazała się lepiej przygotowana.

    Dziś za przejazd, jutro za wstęp do muzeum i kina



    Docelowo karta może być wykorzystana jako wygodny środek płacenia za wstęp do kina, teatru, muzeum, a nawet za przejazd pociągiem lub autobusem PKS na określonych odcinkach. Możliwości elektronicznego mikroprocesora są bardzo szerokie.

    Pierwsza funkcja elektronicznej portmonetki polega na wyborze doładowania różnymi kwotami, od 10 do 100 złotych, korzystając ze specjalnych punktów sprzedaży MPK. System pobierania opłat za przejazdy będzie promować dłuższe trasy, na których należności pobierane z elektronicznego konta będą nieco niższe. Prawdziwą nowością jest szansa podróży na kredyt. Jeżeli kwota środków na koncie jest niższa od opłaty na przejazd, lecz wynosi co najmniej 5 groszy, system skredytuje należność. Zostanie ona pobrana przy następnym doładowaniu danej karty.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama