Ważne
    Urzędnicy chcą, by rolnicy płacili za brudną drogę

    Urzędnicy chcą, by rolnicy płacili za brudną drogę

    Aleksander Król

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Po każdej większej ulewie ul. Cegielniana zalewana jest przez błoto spływające ze znajdujących się ponad nią pól uprawnych. Tak było już kilka razy w ciągu ostatnich dwóch tygodni.
    Urzędnicy zastanawiają się, czy nie obciążyć rolników za akcję usuwania ziemi z drogi. - Za błoto na drodze odpowiedzialni są rolnicy, którzy nie dbają o zabezpieczenie swojej ziemi - uważa Mirosław Lenk, prezydent Raciborza.

    Po kolejnej weekendowej burzy, która przeszła nad Raciborzem, wyasfaltowana przed dwoma laty ulica znów zamieniła się w kałużę błota. Po raz kolejny trzeba było ją zamknąć, bo naniesiona na jezdnię ziemia zagrażała kierowcom. Dwa tygodnie wcześniej ulica również była nieprzejezdna. - Byliśmy świadkiem tego, jak na błocie wpadła w poślizg jadąca na sygnale karetka. Gdyby jechał mniej doświadczony kierowca, na pewno doszłoby do wypadku - mówi Józef Iskra, którego syn zaalarmował straż pożarną i policję.

    Dotąd po każdej większej ulewie mieszkańcy z trudem wypraszali w urzędzie o posprzątanie błota i zabezpieczenie pobocza. Ostatnio jednak do usuwania śliskiej mazi wysłano aż trzy jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej, straż miejską i pracowników Przedsiębiorstwa Komunalnego. Na miejscu byli również przedstawiciele Miejskiego Centrum Reagowania i Ochrony Ludności. Tylko ostatnia akcja kosztowała kilka tysięcy złotych.

    Jednak prawdopodobnie na sprzątaniu się nie skończy. - Zastanawiamy się, czy nie obciążyć gospodarzy, którzy lekceważą problem - mówi prezydent, Mirosław Lenk. Według niego całą sprawę załatwiłby nawet pozostawiony przy drodze pas zieleni, bo trawa i niska roślinność zatrzymywałaby ziemię. Problem w tym, że pola zaorane są aż do samego chodnika. Zdaniem mieszkańców sama trawa jednak nie wystarczy.

    - Gdy w latach 70-tych budowano drogę, zasypano rowy melioracyjne. Teraz trzeba je odbudować. Dopóki ich nie będzie, błoto znajdzie się na drodze. Woda nigdy nie płynie pod górkę - zauważa Józef Iskra. - Sytuację pogarsza mała liczba studzienek kanalizacyjnych, o które upominaliśmy się, gdy remontowano drogę dwa lata temu - dodaje Krystian Niewrzoł.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama