Wybuch w kopalni Mysłowice: Wydobycie prowadzone było do...

    Wybuch w kopalni Mysłowice: Wydobycie prowadzone było do końca [USTALENIA WUG]

    Monika Chruścińska-Dragan

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Wybuch w kopalni Mysłowice USTALENIA WUG: W ścianie 560 kopalni Mysłowice-Wesoła, w której 6 października doszło do katastrofy, w wyniku której śmierć poniosło pięć osób i 27 zostało rannych, już od tygodnia rosło zagrożenie metanowe i pożarowe, a wydobycie było prowadzone praktycznie do końca - poinformował dzisiaj Wojciech Magiera, wiceprezes Wyższego Urzędu Górniczego w Katowicach.
    Wybuch w kopalni Mysłowice USTALENIA WUG:

    W piątek, 7 listopada, odbyło się drugie posiedzenie komisji powołanej przez prezesa Wyższego Urzędu Górniczego w Katowicach do zbadania przyczyn i okoliczności ostatniego wypadku w kopalni Mysłowice-Wesoła.

    Spotkanie zostało zwołane na kilka dni po zakończonej akcji przeciwpożarowej i pierwszej wizji lokalnej wykonanej pod ziemią.

    - Wizja potwierdziła prawidłowo wykonane prace przeciwpożarowe i możemy przystąpić do ustalania pola pożarowego i dalszych ruchów w rejonie tej ściany - wyjaśniał Wojciech Magiera.

    Akcja ratownicza i przeciwpożarowa trwała łącznie 29 dni i wzięło w niej udział 1 449 zastępów ratowników z okręgowych stacji ratowniczych w Jaworznie, Bytomiu i Zabrzu oraz kopalń KHW SA, JSW SA i KW SA. Ewakuowano z rejonu zagrożenia 36 osób kolejkami podwieszanymi, pociągami sanitarnymi i na noszach. Jednego pracownika uznano za zaginionego i prowadzono jego poszukiwania przez 12 dni. Został odnaleziony 18 października o godz. 1.37, Wybudowano jedenaście tam przeciwwybuchowych i jeden korek wodny.

    - To było konieczne, aby odizolować rejon zagrożony od reszty kopalni - wyjaśnił wiceprezes WUG. A to oznacza, że sąsiadująca z feralną ściana nr 522 kopalni będzie mogła zostać w przeciągu 7-10 dni uruchomiona. - Oczywiście zostały postawione zakładowi warunki i dopiero ich spełnienie pozwoli wznowić wydobycie w kopalni - zaznaczył Magiera.

    Inspektorzy WUG do 7 listopada przesłuchali 28 osób. Zapoznali się także z pierwszymi ekspertyzami dot. odczytów z czytników metanu.

    - Ze wstępnych ustaleń komisji mogę powiedzieć, że zagrożenie metanowe i pożarowe rosło w rejonie wybuchu już od tygodnia przed wypadkiem - tłumaczył Magiera.

    Przyznał też, że donosy, jakie napłynęły do WUG od górników KWK Mysłowice-Wesoła w pewnej mierze pokrywają się z tym, co pokazały czujniki. Choć te wskazują momentami różne stężenie gazu. - Dlatego nie mogę w tej chwili powiedzieć, czy przekroczone zostały dopuszczalne wskaźniki - dodał wiceprezes.

    Dokładne wyniki metanometrii poznamy dopiero najwcześniej na przełomie stycznia i lutego przyszłego roku.
    1 »

    Czytaj także

      Komentarze (5)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Długie badanie

      Kazik (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5

      Czegoś tu nie rozumiem, przecież wskazania manometrów są odnotowywane na bieżąco, wiec dlaczego trzeba tyle czasu by je poznać. Do tego czasu pewnie jakieś "dobre" duszki mogą nanieść "poprawki"...rozwiń całość

      Czegoś tu nie rozumiem, przecież wskazania manometrów są odnotowywane na bieżąco, wiec dlaczego trzeba tyle czasu by je poznać. Do tego czasu pewnie jakieś "dobre" duszki mogą nanieść "poprawki" lub dokumentacja może "zaginąć" Czemu rzeczy oczywiste bada się w nieskończoność, wiadomo by rozmyć sprawę.zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Śmiech na sali!

      gosc (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

      Czy jeszcze ktoś myśli że będą winni tej tragedi to jest w błedzie. Skoro o sytuacj na Wesolej wiedział również nadzór to jak można ukarać kolesi

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Kolosalne ,,,koszty,,,i ,,cierpienia ludzkie,,,

      imc. (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      A takze zniszczenia w ,,,szkodach gorniczych.na powierzchni.,,,wojewodztwa katowickiego.

      Sa nieodwracalne.

      Najblizsze lata ,,,Bezpieczenstwa Energetycznego Polski,,,beda budzet drogo kosztowaly....rozwiń całość

      A takze zniszczenia w ,,,szkodach gorniczych.na powierzchni.,,,wojewodztwa katowickiego.

      Sa nieodwracalne.

      Najblizsze lata ,,,Bezpieczenstwa Energetycznego Polski,,,beda budzet drogo kosztowaly.

      Niezaleznie od Ekipy Rzadzacej musi sie to odlozyc w Rachunku.

      Nadwyzki w PKB nie ma .

      Pozostaje Dlug i Zaplata przez wszystkich.,w bezwglednej proporcji.

      90 % ma malo i bedzie mialo jeszcze mniej.

      Tak wlasciwie mozna napisac,,,to juz bylo przerabiane,,,i durs ta sama Polsko Slonska ,,,bolesna lajera,,,,

      zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Dziwi mnie to.

      Jan R. (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 1

      W innym artykule wyczytałem, że kopalnia już miesiąc stoi.
      Czyli licząc 10.000 t/d *22 dni* (200 do 300 zł/t) to daje jakieś 50 mln utraconego przychodu.
      Oczywiście o ile by to sprzedali.
      Nie...rozwiń całość

      W innym artykule wyczytałem, że kopalnia już miesiąc stoi.
      Czyli licząc 10.000 t/d *22 dni* (200 do 300 zł/t) to daje jakieś 50 mln utraconego przychodu.
      Oczywiście o ile by to sprzedali.
      Nie znam dokładnych wartości wydobycia i cen, ale myślę, że dużo się nie pomyliłem.
      Do tego trzeba doliczyć koszty akcji ratowniczej, innych zabezpieczeń, ekspertyz, opracowań, odszkodowań itp.
      Jednym słowem straty finansowe ogromne.
      A tylko dlatego, że żal im było zatrzymać jedną ścianę!
      Teraz stoją wszystkie i jakoś jest.
      Piszę "jakoś jest" bo przecież sam Piechociński odwołał Dyrektora tej kopalni "nie z powodu katastrofy, ale dlatego że się wypalił"!
      Dziwne to wszystko.
      Mnie przypomina to hazard.
      Tylko czy zarządzający kopalnią powinien mylić działalność gospodarczą z kasynem?
      Oczywiście w gazetach peany na cześć akcji ratowniczej, typu "chłopaki nic się nie stało bo mogło zabić 37 a zabiło tylko 4".
      Dziwne to jakieś.
      Dziennikarze, wg mnie, też trzymają stronę zarządzających.
      Ludzie kochani - gdzie wy macie wasze sumienia?zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      to duperele

      według tej gazety (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 6 / 2

      Górnicza dola tych z Sosnowca była najważniejsza.
      im chciano zabrać pracę fajną ,więc to oni są bohaterami zagłębiowskiej gazety,a ci co zginęli na ŚLĄSKU-to małe piwo.

      Szczęść Boże!

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama