Ważne
    Interpretacje 2014: "Druga kobieta" Grzegorza Jarzyny

    Interpretacje 2014: "Druga kobieta" Grzegorza Jarzyny

    Henryka Wach-Malicka

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    "Druga kobieta" Grzegorza Jarzyny

    "Druga kobieta" Grzegorza Jarzyny ©ARC

    Festiwal "Interpretacje" rozpoczął się w niescenicznej przestrzeni - w Muzeum Śląskim. Było ciekawie, bo akcja spektaklu "Druga kobieta" Grzegorza Jarzyny rozgrywała się w… teatrze .
    "Druga kobieta" Grzegorza Jarzyny

    "Druga kobieta" Grzegorza Jarzyny ©ARC

    Zanim oficjalnie zainaugurowano XVI Ogólnopolski Festiwal Sztuki Reżyserskiej w Katowicach, w byłej maszynowni kopalni Katowice odbyła się dyskusja, poświęcona pojęciu "wolności", które jest hasłem tegorocznego przeglądu.

    Rozmowa, siłą rzeczy skrótowa (wymogi rejestracji telewizyjnej) znów unaoczniła problemy, z jakimi środowisko ludzi sztuki boryka się od dawna - ograniczenia finansowe, próby politycznego zawłaszczenia oferty artystycznej, wreszcie obojętność instytucji państwowych na kulturę w ogóle.


    Potem, już tradycyjnie, "Interpretacje" otworzył spektakl mistrzowski - "Druga kobieta" Grzegorza Jarzyny z TR Warszawa.

    Przedstawienie, inspirowane filmem Johna Cassavetesa, rozgrywa się w dwóch, wzajemnie dopełniających się, światach. Na płaszczyźnie realistycznej to nic innego, jak pokazanie powstawania spektaklu, z wybitną aktorką Wiktorią, której "gwiazdorzenie" wprawia w panikę ekipę realizatorską. Drugi świat wypełnia podskórna udręka gwiazdy, nie akceptujacej przemijania czasu, własnych życiowych wyborów, a być może także zamierającej sławy.

    Sekwencje "zaglądania za kulisy" jednak na kolana nie powalają. Dialogi brzmią raczej sztucznie, a o tym, że czas przed premierą to dla teatru czas męki, wiedzą nawet ci, którzy w życiu na żadnej próbie nie byli. Ten niedosyt z nawiązką wynagradzają za to sceny, w których poznajemy tajemnice Wiktorii, w znakomitej kreacji Danuty Stenki.

    To sama prawda - ból, bunt, przerażenie, próby lekceważenia sytuacji. I tak ogromne pragnienie powrotu do własnej młodości, że przybiera ono w końcu realną (?) postać tragicznie zmarłej dziewczyny, którą "trzeba" zabić, by żyć dalej. Spontaniczna, ale i okrutna w wierze w moc młodości, Talia - w świetnej interpretacji Justyny Wasilewskiej - w duecie z miotaną emocjami Wiktorią, to najlepsze momenty spektaklu.


    *Prawybory z DZ: Kto prezydentem? Kto burmistrzem? ZOBACZ i ZAGŁOSUJ
    *Wybuch w kamienicy w Katowicach: Dlaczego doszło do wybuchu?
    *Śmieszne, dziwne, nietypowe plakaty wyborcze, czyli dużo śmiechu [ZDJĘCIA]
    *Najlepsza jednostka OSP w woj. śląskim ZAGŁOSUJ W PLEBISCYCIE FINAŁOWYM

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama