Ważne
    Dudek: Kampania wyborcza 2014, czyli sezon na misia

    Dudek: Kampania wyborcza 2014, czyli sezon na misia

    Krystian Dudek

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Krystian Dudek
    1/9
    przejdź do galerii

    Krystian Dudek ©ARC/Krystian Dudek

    To jest miś na skalę naszych możliwości. My tym misiem otwieramy oczy niedowiarkom! Patrzcie! Mówimy. To nasze, przez nas wykonane i to nie jest nasze ostatnie słowo… Te słowa z kultowego „Misia” S. Barei mogłyby być podsumowaniem wielu kampanii w wyborach samorządowych 2014. Dlaczego? - pisze Krystian Dudek, specjalista z zakresu marketingu politycznego.
    ZOBACZ KONIECZNIE SERWIS WYBORCZY DZIENNIKA ZACHODNIEGO

    W Polsce jest kilka dziedzin, na których znają się absolutnie wszyscy - piłka nożna, skoki narciarskie, polityka i jak się okazuje marketing polityczny. Każdy wie jak zrobić kampanię i nie przejmuje się żadnymi regułami, bo cóż to za sztuka wygrać wybory. Finał jest taki, że jesień wyborczą możemy w Polsce nazwać sezonem na misia…

    A może po amerykańsku?

    Za oceanem królują dwie zasady – po pierwsze do polityki wybierają się osoby, które osiągnęły sukces w życiu zawodowym, pokazały, że potrafią, a polityka nie ma być ich sposobem na zaistnienie. Po drugie panuje silne przekonanie do tego, że kampanię należy rozpocząć dzień po wyborach. Szkoda, że przy całym zamiłowaniu do Ameryki nie czerpiemy wzorów w tym zakresie.

    Wybory samorządowe sięgające w głąb społeczeństwa, dają możliwość „pokazania się” osobom zupełnie nieznanym i nieprzygotowanym. Kandydaci w przenośni i dosłownie stają na głowie, popisują się cyrkowymi sztuczkami i pomysłami, które w żaden sposób nie przystoją poważnym samorządowcom. A słynne hasło Jana Pietrzaka, że może nie będzie lepiej, ale na pewno będzie śmieszniej – niestety bardziej nas przeraża niż bawi.

    Szukając przyczyny, warto zadać pytanie o rolę liderów list, komitetów czy partii. Te organy, dysponujące wsparciem specjalistów od komunikacji dyktują warunki, dzielą miejsca na listach, a tym samym mogą i powinny akceptować materiały wyborcze, by unikać kompromitacji, które często kładą się cieniem na całą listę i klasę polityczną.

    W kończącej się kampanii królowała zasada - wyróżnij się albo zgiń. Kandydaci starali się wyróżnić za wszelką cenę i zyskać rozgłos, nawet za cenę szacunku do wyborcy i samego siebie. A wyborcy zapewne nie raz mieli ochotę powiedzieć – lepiej zgiń, przepadnij. Na szczęście fantazyjne kampanie w 80-90% kończą się klęską. Problem jednak w tym, że nie wyciąga się z tego wniosku, z kolejnych wyborów robi kolejny kabaret, niesmak widoczny we frekwencji pozostaje.

    Poniżej kilka przykładów absurdalnych pomysłów kandydatów w tej kampanii. Zastanawia fakt, że nie przewidzieli oni, iż taka kampania bardziej ich ośmieszy niż pomoże w zwycięstwie.

    1. Radna Małgorzata Półbratek, która zamiast rzetelnie komunikować się z wyborcami i tak zasłużyć na reelekcję postanowiła zafundować nam florystyczne ekspresje:



    2. Ewelina Siwik-Wójtowicz w jedynie sobie zrozumiały sposób przekonuje nas, że warto na nią zagłosować, bo nie jest świnią:



    3. Kandydat Głąb z hasłem: Idioci już byli – czas na Głąba:



    4. Ulotki z błędami ortograficznymi Macieja Szyby:



    5. Pomysł, by postawić ptaszka na ptaszka czyli odlotowego kandydata Drozda.



    6. Akcent muzyczny, dedykowany obecnemu wicemarszałkowi Mazowsza Leszkowi Ruszczykowi, któremu pełnienie tej zaszczytnej funkcji nie dało wystarczających argumentów merytorycznych:

    ZOBACZ TUTAJ


    7 Plakat Justyny Beaty Skirzyńskiej, który nie wymaga komentarza:



    Są też kandydaci, którzy postawili na stare, ograne (i często zgrane) metody. Tu ciekawostką są kandydaci z mniejszych okręgów, którzy często materiały wyborcze zaczynają drukować dopiero 2-3 tygodnie przed wyborami.

    Standardowy model kampanii samorządowej to: mobilizacja 30-60 dni przed wyborami, szybka zmiana zdjęcia profilowego na FB lub próby przeformatowania profilu prywatnego, czasami budowa strony internetowej, nagła troska o mieszkańców, produkcja ulotek i plakatów, kolportaż do skrzynek lub na wycieraczki i czekanie na wynik.
    1 »

    Czytaj także

      Komentarze (2)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Zeby wygrac trzeba dobrze liczyc

      Stan (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      Najlepiej komputerowo na ruskich programach i serwerach

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      NIKT NIE MOŻE CI TYLA DAĆ, ILE JA MOGĘ OBIECAĆ...

      kandydat (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      CIEMNY LUD WSZYSTKO KUPI !!!

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama