Ważne
    Pożar w Siemianowicach Śląskich. Rzecznik straży pożarnej:...

    Pożar w Siemianowicach Śląskich. Rzecznik straży pożarnej: Bardzo trudna akcja gaśnicza [ZDJĘCIA]

    PSZ

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Pożar w Siemianowicach Śląskich. Rzecznik straży pożarnej: Bardzo trudna akcja gaśnicza
    1/23
    przejdź do galerii

    Pożar w Siemianowicach Śląskich. Rzecznik straży pożarnej: Bardzo trudna akcja gaśnicza ©Paweł Szałankiewicz

    Nocna akcja gaszenia pożaru w Siemianowicach Śląskich była jedną z najtrudniejszych w ostatnich latach w tym mieście. Dlaczego? Ponieważ było to nietypowy pożar, w którym spaleniu uległ nietypowy materiał - około 80 ton składowiska aluminium.
    Dlaczego tak trudno było ugasić ten pożar?
    Marcin Wyrzykowski, rzecznik prasowy straży pożarnej w Siemianowicach: Dlatego że spaleniu uległ nietypowy materiał. Rzadko mamy do czynienia z pożarami metali. Podczas ich spalania dochodzi do bardzo wysokich temperatur, przez co nie możemy tego gasić wodą, ponieważ w ten sposób tylko podsycalibyśmy ogień. Istotne było to, aby nie doprowadzić do rozprzestrzeniania się ognia, stąd gasiliśmy wszystko, co było w pobliżu pożaru, żeby nie rozniósł się po terenie zakładu i ograniczyć go w jednym miejscu.


    Jak taki pożar gasić?

    Wyrzykowski: Najlepszym rozwiązaniem z punktu widzenia dostępności jest gaszenie ognia zasypując go piaskiem lub innym, podobnie sypkim materiałem, jak np. żwir. W ten sposób odcinamy dopływ tlenu i zduszamy ogień. Są jeszcze specjalistyczne proszki gaśnicze, ale przy tej wielkości pożaru lepiej to po prostu zasypać.

    Co było największym problemem?

    Wyrzykowski: Ustalenie co się pali. Jak pan dobrze pamięta, kilka razy zmieniała się wersja o dokładnie się tam znajdowało. Udało się to ustalić dopiero za pomocą pracownika BM Recykling. Przy pożarze budynku z reguły nie mamy z tym problemu, bo od razu wiemy co się spali i jak powinniśmy działać, tu przez dłuższy czas nie wiedzieliśmy, stąd akcja gaszenia trwała tak długo.

    A czy związki chemiczne, jakie się wydobywały z ognia, były trujące?
    Będąca na miejscu jednostka ratowniczo-gaśnicza dokonała analizy związków, które powstawały w czasie spalania. Wytwarzane tam związki nie zagrażają zdrowiu, nie wydzielał się silnie trujący gaz. Zresztą strażacy, którzy byli w pobliżu ognia, w większości nie potrzebowali żadnych masek ochronnych.

    Co dalej z miejscem, w którym powstał pożar?

    Palenisko musi się teraz wystudzić, co trochę czasu zajmie. Potem pracownicy podejmą pewnie jakieś działania utylizacyjne i będą mogli z tego obszaru na nowo korzystać.

    PRZECZYTAJ WIĘCEJ O POŻARZE ZAKŁADU RECYCLINGU W SIEMIANOWICACH ŚLĄSKICH


    *Prawybory z DZ: Kto prezydentem? Kto burmistrzem? ZOBACZ WYNIKI
    *Śmieszne, dziwne, nietypowe plakaty wyborcze, czyli dużo śmiechu [ZDJĘCIA]
    *Gala Miss Polski 2014 LIVE: Piękne dziewczyny[ZDJĘCIA KANDYDATEK]

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      2 kadencje władz miasta

      Gosc (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 1

      Co zrobił obecny prezydent miasta - Guzy, by zlikwidować składowisko odpadów 1,5 km od centrum

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama