Rybnik: Bezdomni mogli spłonąć żywcem. Wywołali pożar, byli...

    Rybnik: Bezdomni mogli spłonąć żywcem. Wywołali pożar, byli kompletnie pijani

    Bartosz Wojsa

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Rybnik: Bezdomni mogli spłonąć żywcem. Wywołali pożar, byli kompletnie pijani
    1/2
    przejdź do galerii
    Bezdomni wczorajszej nocy wywołali pożar w okupowanym przez siebie budynku. Czterech trafiło do szpitala. Byli kompletnie pijani...
    Stosy spalonych starych mebli, nadpalony dach, czterech bezdomnych w szpitalu - to bilans pożaru, do którego doszło wczorajszej nocy w pustostanie przy ulicy Chwałowickiej.

    Bezdomni szykowali się do zimy...



    Ogień pojawił się około godziny 22 we wtorek. Pożar gasiło osiem zastępów straży pożarnej - łącznie 30 strażaków. Na miejscu zastano czterech pijanych, poparzonych mężczyzn, wszyscy trafili do szpitala w Rybniku.
    Jak udało nam się dowiedzieć, mieli tylko powierzchowne rany, ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Nie było konieczności ich hospitalizacji. Budynek znajduje się w pobliżu ronda Kamyk. Sąsiaduje płotem z prywatnymi firmami. Ich pracownicy mówią nam, że w pustostanie od lat zimują bezdomni i w końcu musiało tutaj dojść do tragedii.

    Można było tego uniknąć, interwencje nie pomogły



    Teraz budynek jest w fatalnym stanie technicznym. Spłonął dach pustostanu, a wnętrza pomieszczeń są całkowicie spalone i okopcone. Tragedii, która wydarzyła się w Rybniku, dało się zapobiec. Tak przynajmniej twierdzą okoliczni mieszkańcy, którzy zainteresowani losem bezdomnych są od wielu lat. Nie podziałały ich zgłoszenia do straży miejskiej, policji czy straży pożarnej. Właściciel hurtowni, która mieści się tuż obok pustostanu, osobiście spotkał się nawet z prezydentem miasta w tej sprawie. - Pan Fudali nie mógł jednak niczego zrobić, bo kontakt z właścicielem budynku jest niemal zerowy. Z tego, co mi wiadomo, mężczyzna jest ciężko chory, przebywa w szpitalu - powiedział nam Mirosław Sobik, właściciel rybnickiej hurtowni. To nie była pierwsza interwencja służb w tym miejscu.

    Straż miejska: nie chcieli pomocy



    - Bardzo często prowadziliśmy w tamtym miejscu kontrole, oferowaliśmy tym osobom pomoc. Twierdzili, że nie potrzebują jej, choć panujące tam warunki są spartańskie. Usunąć ich stamtąd nie mogliśmy, bo z takim wnioskiem może wystąpić jedynie właściciel budynku - potwierdza Dawid Błatoń, rzecznik Straży Miejskiej w Rybniku. - Bezdomni przebywają tutaj od wielu lat. Mnie nie przeszkadzają, ale trzeba też pomyśleć o ich bezpieczeństwie - dodaje Sobik.

    WYBORY SAMORZĄDOWE 2014 - SERWIS WYBORCZY DZ [WEJDŹ]



    *Kto wygrał wybory w Twoim mieście? ZOBACZ WYNIKI WYBORÓW 2014
    *Śląsk Plus - pierwsza rejestracja za darmo. Zobacz nowy interaktywny tygodnik o Śląsku
    *Zielony młody jęczmień najlepszy na odchudzanie. Jak przyrządzić? [WIDEO]
    *Górnik Zabrze na dnie. Komu zależy na upadku klubu? Socios Górnik chce go ratować

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama