Latające Oko z Gliwic już służy w polskiej armii

    Latające Oko z Gliwic już służy w polskiej armii

    Michał Wroński

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Wojciech Szumiński i "Latające oko"

    Wojciech Szumiński i "Latające oko" ©arc

    Świetnie widzi w nocy i w dzień. Bez trudu zajrzy też z dużej wysokości w gęsty las. Latające Oko - bo o nim mowa - właśnie rozpoczęło swą karierę w polskiej armii.
    Wojciech Szumiński i "Latające oko"

    Wojciech Szumiński i "Latające oko" ©arc

    Produkowany w gliwickich zakładach Flytronic bezzałogowy samolot Fly Eye przeznaczony jest do prowadzenia obserwacji. Dlatego właśnie wyposażony jest w dwie kamery (zwykłą i termowizyjną), z których obraz na bieżąco przekazywany jest do znajdującego się na ziemi operatora. Może on w zależności od potrzeb sterować pracą obu kamer i wskazywać im cele do obserwacji. Jak podkreśla inż. Wojciech Szumiński, główny konstruktor maszyny, z racji swych niewielkich rozmiarów samolot do wzbicia się w powietrze nie potrzebuje ani rampy, ani pasa startowego. - Można go wypuścić do lotu z ręki. Dzięki temu, że unosi się niemal pionowo może startować np. z centrum miasta - dodaje Szumiński.

    Zarówno projekt samolotu, jak też składające się na niego systemy w całości są dziełem polskich konstruktorów z grupy WB Electronics (Flytronic jest jedną z należących do tej grupy firm).

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      tzw.background

      spec (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 76 / 69

      WB Electronics to firma w Ozarowie kolo Warszawy,
      "wspólpracuja" (tzn. produkuja na zamówienie) z,
      a prawdopodobnie >>naleza

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama