Nasza Historia - jest już nowy numer! A w nim o śląskich...

    Nasza Historia - jest już nowy numer! A w nim o śląskich procesach politycznych stanu wojennego

    Teresa Semik

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Przez wyrwane z kontekstu zdanie prokurator uznał, że chciałem mordować członków PZPR - przypomina Zbigniew Kupisiewicz
    1/3
    przejdź do galerii

    Przez wyrwane z kontekstu zdanie prokurator uznał, że chciałem mordować członków PZPR - przypomina Zbigniew Kupisiewicz ©arc

    Zbigniew Kupisiewicz za redagowanie biuletynu związkowego w Hucie Katowice usłyszał wyrok: 5,5 roku więzienia. Historia stanu wojennego tworzyła się też w sądach. Piszemy o tym w "Naszej Historii", której nowy, grudniowy numer trafił właśnie do kiosków
    Zastanawiał się pan, co robi prokurator, który w stanie wojennym żądał dla pana 10 lat więzienia za opublikowane artykuły?
    Pytałem o niego w nowej już Polsce. Podobno awansował.

    Tak, z prokuratury w Dąbrowie Górniczej do Prokuratury Apelacyjnej w Katowicach. Ma pan do niego żal?
    Mam, ale nie za to, że żądał wysokiej kary, że w czasie procesu widać było, jak bardzo jest dyspozycyjny wobec tamtej władzy.
    Przesłuchiwał mnie w cały wigilijny wieczór 1981 roku, a gdy moja żona dotarła do niego, bo od kilku dni nie wiedziała, co się ze mną dzieje, powiedział jej, że nie wie, gdzie jestem. Za to mam do niego żal.

    Może naprawdę nie wiedział?
    Nie pamiętał, że mnie przez tyle godzin przesłuchiwał na milicji? Że schodząc ze mną do pomieszczeń aresztu już w bożonarodzeniową noc mówił, jaka grozi mi kara: od 15 lat do kary śmierci? Z taką wiedzą zostawił mnie na te świąteczne dni.
    Sędziom stanu wojennego też włos z głowy nie spadł. Wielu awansowało.
    Czy to sprawiedliwe? Jasne że nie. Łamali nawet wówczas obowiązujące prawo. Na pierwszej rozprawie okazało się, że wszystkim wówczas oskarżonym śledczy nie dali możliwości zapoznania się z aktami sprawy. Gdy obrońcy wnieśli o odroczenie rozprawy, sąd ogłosił godzinną przerwę, dając nam czas na przejrzenie wielu tomów akt. Pozory prawa.

    Prokuratorowi i sędziom nie spodobało się zdanie, które wyczytali w redagowanym przez pana "Wolnym Związkowcu": "Pluskwy, które opijały się naszą krwią przez 36 lat, nie odejdą na grzeczne prośby, trzeba je wytępić".
    Prokurator uznał, że tak wyrwane z kontekstu zdanie jest "nawoływaniem do popełnienia zabójstwa członków PZPR". Tymczasem ta myśl kończyła się stwierdzeniem: "Naszą bronią jest strajk i bierny opór". Jak można kogoś mordować organizując strajk, bierny opór?

    Rozmawiała Teresa Semik

    WYBORY SAMORZĄDOWE 2014 - SERWIS WYBORCZY DZ [WEJDŹ]



    *Kto wygrał wybory w Twoim mieście? ZOBACZ WYNIKI WYBORÓW 2014
    *Śląsk Plus - pierwsza rejestracja za darmo. Zobacz nowy interaktywny tygodnik o Śląsku
    *Zielony młody jęczmień najlepszy na odchudzanie. Jak przyrządzić? [WIDEO]
    *Górnik Zabrze na dnie. Komu zależy na upadku klubu? Socios Górnik chce go ratować

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama