Ważne
    LM siatkarzy - Jastrzębski Węgiel - Lokomotiw 1:3 [ZDJĘCIA]

    LM siatkarzy - Jastrzębski Węgiel - Lokomotiw 1:3 [ZDJĘCIA]

    Leszek Jaźwiecki

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    W Lokomotiwie od trzech sezonów gra Lukas Divis. Słowak wcześniej grał w... Jastrzębskim Węglu, awansując z nim w 2011 roku do Final Four w Bolzano. Divis by nie blokować miejsca dla obcokrajowca ożenił się z Rosjanką.

    Gdyby porównać budżety obu klubów to wypadłoby ono zdecydowanie na korzyść wicemistrzów Rosji. Na sezon mają podobni 10 milinbów euro, dlatego stać ich na największe gwiazdy. A przynajmniej tak są trakowani podopieczni Andreja Woronkowa. Z Nowosibirska przylecieli czarterowym samolotem, którym zaraz po meczu w Jastrzębiu wrócili do domu.

    Na parkiecie nie było jednak widać tej różnicy, jastrzębianie toczyli wyrównany pojedynek z Lokomotiwem. Na początku pierwszego seta nawet prowadzili 3:1, 4:2, potem jednak musieli gonić rywala. Kiedy wydawało się, że set padnie łupem gości, sprawy w swoje ręce wziął Michał Łasko. Najpierw zdobył punkt obijając blok Rosjan, potem popisał się skutecznym blokiem doprowadzając do remisu 22:22. W końcówce Rosjanie podali nam rękę popełniając proste błędy i to nie oni a Jastrzębski Węgiel prowadził 1:0.

    Rosjanie poczuli, że to nie przelewki i w drugim secie wzięli się do roboty. Wypracowali sobie niewielką przewagę i ją skutecznie pielęgnowali. Prym w tym wiódł dosłownie latający w powietrzu mierzący 208 centymetrów Kubańczyk Oreol Camejo. Jastrzębianie znowu musieli odrabiać, tym razem jednak bez powodzenia.

    Pomarańczowi stracili pierwszego seta w tej edycji Ligi Mistrzów. Po 20 minutach drugiego, ale zespół z Nowosibirska musiał się mocno napracować. Rosjanie poczuli się już pewni zwycięstwa, w czwartym secie prowadzili 5:1, ale potem było 9:7 dla Jastrzębskiego!

    Widząc, że zwycięstwo wymyka im się z rąk, Rosjanie przyśpieszyli, zaczęli jeszcze mocniej zagrywać i to wystraczyło. Jastrzębianie nie byli w stanie już im w tym przeszkodzić.

    Walczymy, nie składamy broni


    Krzysztof Gierczyński, przyjmującym Jastrzębskiego Węgla mówi, że choć przegrali z Lokomotiwem, nie składają broni w Lidze Mistrzów.

    Dobrze rozpoczęliście ten mecz, wygraliście pierwszego seta, potem jednak było już znacznie gorzej.
    Podjęliśmy walkę i nie byliśmy chłopcami do bicia. Rosjanie pokazali swoją siłę w ataku, mieli również lepszą zagrywkę, przez co ich rozgrywający mógł swobodnie rozdzielać piłki. Nam tego zabrakło.

    Popełniliście też więcej prostych błędów.
    Na szczęście one nie zaważyły na końcowym wyniku. Nie wynikały one z naszej słabej gry, lecz z dobrej dyspozycji rywali. Zagraliśmy dobre spotkanie, to jednak nie wystarczyło by wygrać z takim zespołem jakim jest Lokomotiw.

    Od początku było wiadomo, że z Rosjanami będziecie walczyć o pierwsze miejsce.
    I dalej tak jest, mimo porażki nie składamy broni, walczymy do końca.
    Rozmawiał Leszek Jaźwiecki


    *Kto wygrał wybory w Twoim mieście? ZOBACZ WYNIKI WYBORÓW 2014
    *Nowe władze woj. śląskiego: Koalicja PO, PSL, SLD. Marszałek Saługa. Zarząd wybrany
    *Niesamowote zdjęcia nocne Katowic. Takich Katowic jeszcze nie widzieliście [ZOBACZ ZDJĘCIA]
    *Śląsk Plus - pierwsza rejestracja za darmo. Zobacz nowy interaktywny tygodnik o Śląsku

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama