Szymonik po wyborach samorządowych 2014: Czas zakopać topory...

    Szymonik po wyborach samorządowych 2014: Czas zakopać topory wojenne

    Janusz Szymonik

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Janusz Szymonik
    1/2
    przejdź do galerii

    Janusz Szymonik ©arc.

    Podczas kampanii wyborczej, zwłaszcza przed drugą turą, w Rybniku było ostro. Walczący o kolejną kadencję Adam Fudali, popierany przez PiS, nie szczędził Piotrowi Kuczerze, kandydatowi PO, prztyczków. Pięknym za nadobne odpłacał się Kuczera, jak już dziś wiemy, nowy prezydent Rybnika.
    WYBORYSAMORZĄDOWE 2014 - SERWIS WYBORCZY DZ [WEJDŹ]


    Sztaby wzajemnie zarzucały sobie brudną kampanię. Gdyby trzymać się logiki podziałów znanych choćby z Sejmu, panowie nie powinni sobie mówić "dzień dobry". Tymczasem w sobotę, podczas otwarcia bożonarodzeniowego jarmarku, rybniczanie zobaczyli obu samorządowców, jak podali sobie dłonie i ramię w ramię zachęcali mieszkańców do wspólnej zabawy. Adwentowy cud? Nie, dobra powyborcza praktyka. Tak powinno być wszędzie.

    Okazuje się, że na poziomie kilku rad miejskich i powiatów województwa śląskiego także coś drgnęło w układach PO-PiS. Radni współpracują, bo to lepsze niż strata czasu na jałowe kłótnie.

    Janusz Szymonik, zastępca redaktora naczelnego DZ


    *Kto wygrał wybory w Twoim mieście? ZOBACZ WYNIKI WYBORÓW 2014
    *Nowe władze woj. śląskiego: Koalicja PO, PSL, SLD. Marszałek Saługa. Zarząd wybrany
    *Niesamowote zdjęcia nocne Katowic. Takich Katowic jeszcze nie widzieliście [ZOBACZ ZDJĘCIA]
    *Śląsk Plus - pierwsza rejestracja za darmo. Zobacz nowy interaktywny tygodnik o Śląsku

    Czytaj także

      Komentarze (4)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      "Sztaby" wazne - ludzie nie

      Salzhering (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3 / 3

      Zawsze dziwi mnie pisanina tych niby dziennikarzy.

      Okazuje sie, ze "sztaby" partyjne sa wazne, a ludzie nie.
      To, ze ludzie maja gdzies owe "partie" i ich "sztaby" partyjne swiadczy najlepiej...rozwiń całość

      Zawsze dziwi mnie pisanina tych niby dziennikarzy.

      Okazuje sie, ze "sztaby" partyjne sa wazne, a ludzie nie.
      To, ze ludzie maja gdzies owe "partie" i ich "sztaby" partyjne swiadczy najlepiej frekwencja
      podczas wyborow.

      I tak owi "wybrani" otrzymali glosy najwyzej kilkunastu procent wyborcow.
      Niewiele, gdyz suweren (wyborca) nie utozsamia sie z jakakolwiek opcja dzialajaca na jego niekorzysc. zwiń


      Zdjęcie autora komentarza
      ????

      Janusz Szymonik

      Zgłoś naruszenie treści / 5 / 1

      Jeśli nawet część wyborców ma gdzieś owe programy, obietnice i polityków samorządowych, to i tak przez 4 lata będą odczuwać skutki ich rządów. Parki, przedszkola, drogi, etc. - jeśli to nie jest...rozwiń całość

      Jeśli nawet część wyborców ma gdzieś owe programy, obietnice i polityków samorządowych, to i tak przez 4 lata będą odczuwać skutki ich rządów. Parki, przedszkola, drogi, etc. - jeśli to nie jest ważne, to co jest. Przy ostrym konflikcie wewnątrz rad miast, niewiele da się zrobić. Chyba, że ktoś wyznaje zasadę im gorzej, tym lepiej.zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      beda odczuwac, a jakze

      Salzhering (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2

      Oczywiscie,
      skutki dzialania owych "wybranych" beda odczuwac ludzie przez kolejne lata.
      I to zarowno na szczeblu samorzadu, jak tez centralnym.
      Tak jest juz od 25 lat.

      I dlatego tak niewielka...rozwiń całość

      Oczywiscie,
      skutki dzialania owych "wybranych" beda odczuwac ludzie przez kolejne lata.
      I to zarowno na szczeblu samorzadu, jak tez centralnym.
      Tak jest juz od 25 lat.

      I dlatego tak niewielka frekwencja, bo tez jakichkolwiek pozytywnych zmian przy
      tych "politykach" nie mozna oczekiwac.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Czyzby...

      Alex (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 2

      Ja mam wrazenie, że cały czas trwa przedłużona cisza wyborcza, która zresztą może okazać się cisza przed burzą, bo „burzy się proletariat”. („Czy to królewska kancelaria? Jestem minister spraw...rozwiń całość

      Ja mam wrazenie, że cały czas trwa przedłużona cisza wyborcza, która zresztą może okazać się cisza przed burzą, bo „burzy się proletariat”. („Czy to królewska kancelaria? Jestem minister spraw wojskowych. Sire, burzy się proletariat!”). Gdyby to było w koszmarnych czasach sanacji, to proletariacki poeta by napisał: „Kryzys w ciężkim przemyśle, płace górników głodowe. Ich twarze – nieprawomyślne. Ich myśli – antypaństwowe”. Najprawdziwsze mogą być te myśli – znaczy się – antypaństwowe – bo antypaństwowe jest każde „podpalanie państwa”, czy nawet „demokracji”. Oskarżany jest o to zwłaszcza pan prezes Jarosław Kaczyński, który na 13 grudnia szykuje potężną manifestację, która... no właśnie... – która ma zaświadczyć o niezgodzie na psucie państwa.
      Rychło w czas! Sęk w tym, że państwo zostało zepsute już w 1989 roku w Magdalence, gdzie generał Kiszczak wraz z gronem osób zaufanych oddał je pod okupację bezpieczniackich watah. Te watahy ciągną z okupacji kraju korzyści między innymi w ten sposób, że żerują na spółkach Skarbu Państwa, zwłaszcza w sektorze paliwowym i energetycznym, wskutek czego taki np. polski węgiel jest droższy i to znacznie, od węgla importowanego. Elektrownie wolą tedy kupować tańszy węgiel, który importują i sprzedają im firmy też kontrolowane przez bezpieczniackie watahy. W ten sposób zarabiają one podwójnie, a przy tym realizują zadania wynikające z projektu „Mitteleuropa”, który jeszcze w roku 1915 przewidywał, że niemieckie protektoraty mogą mieć jedynie gospodarki peryferyjne i uzupełniające gospodarkę niemiecką. Ale o tym właśnie sza! – więc wydaje mi się że 13 grudnia pan prezes Kaczyński będzie raczej chciał ogrzać się przy ogniskach zapalonych przez górników. Czy państwo się od tych ognisk zajmie – te raczej mało prawdopodobne, bo wydaje się, że tak się „burzą”, by nie „złowić króliczka, ale by gonić go”. zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama