Ekstraklasa: Transferowe hity i niewypały jesieni

    Ekstraklasa: Transferowe hity i niewypały jesieni

    Leszek Jaźwiecki, Rafał Musioł, Tomasz Kuczyński, Jacek Sroka

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Słowak Roman Gergel z Górnika spędził na boisku najwięcej minut ze wszystkich nowych piłkarzy
    1/3
    przejdź do galerii

    Słowak Roman Gergel z Górnika spędził na boisku najwięcej minut ze wszystkich nowych piłkarzy ©Paweł Skaraba

    Czy wiecie, kto zrobił najlepsze zakupy przed i w trakcie rundy? Nasz ranking Wam to powie. Z nowych w Górniku najwięcej grał Gergel, w Piaście Brożek, u Górali Pesković, a w Ruchu Kuś
    Sprowadzenie nowego piłkarza do klubu zawsze jest wielką niewiadomą. Czasami transfer wypala, innym razem jest niecelnym strzałem. Ilość nie zawsze przechodzi w jakość. Najlepszą weryfikacją zakupów jest przydatność pozyskanych graczy, czyli czas, który spędzają na boisku. O miejscach w naszym rankingu decydowała liczba minut w meczach 19. kolejek ekstraklasy przypadająca na nowego zawodnika w drużynie.


    1. Górnik Zabrze - 839 minut

    Kłopoty finansowe Górnika zmuszają klub do wyjątkowo oszczędnych i precyzyjnych ruchów transferowych. Przed rozpoczęciem sezonu przede wszystkim dokonano więc przeglądu kadr piłkarzy wypożyczonych do innych klubów, a dopiero potem rozejrzano się na rynku. Ostatecznie na Roosevelta trafiło czterech zawodników, w tym dwóch obcokrajowców.

    Strzałem w dziesiątkę okazało się pozyskanie Romana Gergela. 26-letni Słowak rodem z Banovcy nad Bebravou przebojem wdarł się do podstawowej jedenastki, zastępując w niej Pawła Olkowskiego. Dwa zdobyte gole były ukoronowaniem dobrej gry, a imponujące statystyki celnych podań i strzałów na bramkę mówią same za siebie. Gergel w sumie na boisku spędził 1689 minut w 19 meczach. W rywalizacji nabytków drugie miejsce zajął Dominik Sadzawicki. Obrońca, który przyszedł z GKS Katowice zagrał aż w 17 spotkaniach przez 1407 minut. W dużej mierzy wynikało to z olbrzymich problemów personalnych w tej formacji - kartki, kontuzje i kara dyskwalifikacji na cztery spotkania dla Błażeja Augustyna stanowiły szansę dla 20-letniego poznaniaka, który na początku zaliczył kilka wpadek, ale potem wyraźnie okrzepł.

    Na znacznie więcej liczył z pewnością Dawid Plizga. Tylko osiem meczów (wszystkie z ławki) i zaledwie 146 minut gry oraz zerowy dorobek bramkowy, który nie potwierdza talentów do roli pełnowartościowego jokera stanowią spory zawód i dla samego zawodnika, i zapewne dla zabrzańskich trenerów. W sumie 29-letni napastnik z Rudy Śląskiej pobiegał za piłką niewiele więcej niż Armin Cerimagić, którego prześladowały kontuzje. Bośniak dostał szansę trzykrotnie, w tym dwa razy w podstawowej jedenastce. Gole zdobywał jednak tylko w rezerwach i Pucharze Polski. 20-latek zakończył rok operacją wycięcia narośli z łydki, co oznacza sześć tygodni przerwy w treningach i brak szans na grę w pierwszych meczach wiosennych.

    2. Piast Gliwice - 473 minuty

    Tyle średnio w rundzie jesiennej grał w gliwickim Piaście nowy zawodnik. Na Okrzei przed sezonem i w jego trakcie sprowadzono dziewięciu piłkarzy (w tym pięciu obcokrajowców), którzy w sumie zaliczyli 4258 minut na boisku. Dwóch z letnich nabytków nie zagrało ani razu.

    Strzałem w "10" było ściągnięcie z Wisły Kraków Piotra Brożka, który zadomowił się na lewej stronie obrony Piasta w miejsce Krzysztofa Króla. Rozegrał 17 spotkań, w sumie zaliczył 1497 minut. Przed meczem z Białą Gwiazdą trener Angel Perez Garcia publicznie dziwił się, że krakowianie zrezygnowali z tak dobrego gracza.

    Piast musiał zastąpić w bramce Dariusza Trelę. Sprowadzono 35-letniego Alberto Cifuentesa. Hiszpan rywalizował tylko z Jakubem Szmatułą, bo Jakub Szumski miał kontuzję. W efekcie Cifuentes zagrał w 15 meczach - 1331 minut.

    Gliwiczanie wiele pożytku będą jeszcze mieli z Konstantina Vassiljewa. Reprezentant Estonii podpisał kontrakt 26 sierpnia, zadebiutował w 7. kolejce i… nabawił się kontuzji. Wrócił w 12. kolejce, grał do końca rundy (razem 9 meczów - 552 minuty).

    Również 9 spotkań (554 minuty) rozegrał Sasa Zivec. Słoweniec związał się z Piastem 29 sierpnia i też miał problemy zdrowotne.

    Najbardziej medialnym nabytkiem Piasta jest Dawid Janczyk. Były reprezentant Polski próbuje odbudować formę sprzed lat. Na razie zagrał trzy razy - w sumie 64 minuty.

    Kolumbijczyk Armano Nie-vies najpierw nie był gotowy do gry, a potem razem z Amine Hadj Saidem został karnie odesłany do rezerw. Tunezyjczyk pozyskany latem zdążył zagrać cztery razy - 170 minut.

    Tomasz Mokwa z Floty Świnoujście zagrał tylko raz, zastępując w meczu w Lechią w Gdańsku etatowego lewego obrońcę Adriana Klepczyńskiego. Napastnik Paweł Mos-kwik z Puszczy Niepołomice w meczu rezerw Piasta w sierpniu nabawił się pęknięcia kości śródstopia i długo pauzował. W ekstraklasie jeszcze nie zadebiutował.

    3. Podbeskidzie - 364 minuty

    Tyle średnio przebywał na boisku w 19 spotkaniach jeden nowy piłkarz Górali. Pod Klimczokiem zbudowano prawie nową drużynę, a 14 nowych zawodników w sumie zagrało 6925 minut.

    Po zapewnieniu sobie utrzymanie w ekstraklasie w Podbeskidziu doszło do prawdziwej rewolucji kadrowej. Z klubem pożegnało się 14 piłkarzy. Trener Leszek Ojrzyński na ich miejsce sprowadził ... 14 nowych zawodników. Największym sukcesem transferowym uznano powrót króla strzelców z sezonu 2012/2013 Roberta Demjana. Słowakowi wyraźnie nie szło w Belgii i szybko rozwiązał kontrakt. Jak zapowiadał, wrócił do Bielska-Białej, choć miał kilka innych ofert. Po powrocie Demjan musiał nadrobić zaległości i z tego powodu opuścił kilka spotkań. Słowak jesienią zagrał 906 minut i strzelił trzy gole.

    Dużym wydarzeniem było sprowadzenie do Podbeskidzia Macieja Korzyma. Klubu nie stać było na tego piłkarza, ale z pomocą przyszedł jeden ze sponsorów wykładając niemałą kasę. Były piłkarz Korony po rozwiązaniu kontraktu z kieleckim klubem już po rozpoczęciu sezonu zameldował się w Bielsku-Białej i już w debiucie w trzeciej ligowej kolejce strzelił jedną z trzech bramek w zwycięskim spotkaniu z Ruchem Chorzów. Korzym zagrał w sumie 692 minuty, pod koniec rundy doznał kontuzji i mecze oglądał z trybun.

    Najwięcej minut w Podbeskidziu z nowych zawodników zagrała Michal Pesković, który w 3. kolejce zastąpił swojego rodaka Richarda Zajaca. Pesković zagrał w 16 spotkaniach, czyli 1440 minut. Pewnym punktem Górali był tez Pavol Stano, który dołączył do drużyny dopiero w 7. kolejce. Stano zagrał 1071 minut, a byłoby więcej gdyby nie czerwona kartka i przymusowa pauza w jednym spotkaniu.

    Z nowych piłkarzy żądnego spotkania ligowego nie rozegrał Idrissa Cisse. Senegalczyk ma za to dwa mecze w Pucharze Polski. U Górali nie zagrał także Rafał Grzelak, ponieważ został wypożyczony do Dolcanu Ząbki, skąd trafił do Podbeski-dzia.

    4. Ruch Chorzów - 200 minut

    Tyle średnio grał w tym sezonie nowy piłkarz Ruchu. Niebiescy pozyskali przed rozpoczęciem rozgrywek i w ich trakcie dziesięciu zawodników, którzy w sumie spędzili na boisku 2008 minut. Aż czterech nowych graczy nie zaliczyło w barwach chorzowian ani jednego ligowego występu.

    Roszady kadrowe w Ruchu były spore, lecz w większości nie były to udane transfery. Dość powiedzieć, że aż trzech nowych zawodników już po jednej rundzie pożegnało się z klubem. Bośniak Senad Karahmet nie zagrał ani minuty i sam zdecydował się na rozwiązanie kontraktu z Niebieskimi. Z kolei Słowakowi Janowi Chovancovi i Ukraińcowi Wołodymyrowi Tanczykowi za usługi podziękowali działacze po zakończeniu jesiennych rozgrywek.

    Jak widać obcokrajowcy zupełnie nie sprawdzili się na Cichej. Uwaga ta dotyczy także Łotysza Eduardsa Visnakovsa, który co prawda wystąpił w 10 ligowych spotkaniach Niebieskich, ale z reguły wchodził w nich na zmiany i strzelił tylko jedną bramkę. Działacze postanowili jednak dać mu jeszcze jedną szansę licząc, że po przepracowaniu całego okresu przygotowawczego reprezentant Łotwy odzyska skuteczność.

    Poza Karahmetem ani jednego występu w tym sezonie nie zaliczyli Wojciech Skaba i Michał Rzuchowski. Obaj przez kilka miesięcy leczyli kontuzje i dopiero niedawno wznowili treningi z zespołem. Ani razu w lidze na boisku nie pojawił się także Mateusz Prus, lecz on został sprowadzony na Cichą w trakcie sezonu w zastępstwie kontuzjowanego Skaby i pełni rolę rezerwowego bramkarza.

    Z nowych nabytków Niebieskich jesienią najwięcej grał Marcin Kuś, który spędził na boisku w sumie 686 minut zaliczając dziewięć ligowych występów. Były obrońca Cracovii w listopadzie doznał jednak poważnej kontuzji kolana i musiał przejść zabieg artroskopii, który do końca tego roku wyłączył go z gry.


    *Najpiękniej oświetlone miasto na święta. Które? ZOBACZ TUTAJ
    *Zboczeniec z Częstochowy nieuchwytny. Goni, straszy i chce gwałcić [PORTRET PAMIĘCIOWY]
    *Napad na Club 80 w Siemianowicach. Bandyci zdemolowali lokal
    *Prezent na Święta Bożego Narodzenia: Najfajniejszy prezent na święta TOP 10 PREZENTÓW
    *Śląsk Plus - pierwsza rejestracja za darmo. Zobacz nowy interaktywny tygodnik o Śląsku

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama