Europa sadzi świerki z Istebnej. Dzisiaj kupują je m.in....

    Europa sadzi świerki z Istebnej. Dzisiaj kupują je m.in. niemieccy rolnicy

    Michał Wroński

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Nie ma Wigilii bez choinki. W roli świątecznego drzewka najlepiej sprawdzają się jodły i świerki. Wśród tych ostatnich prawdziwym "królem" jest świerk istebniański. Jak sama nazwa wskazuje, rośnie on w okolicach Istebnej, a także (co mniej oczywiste) w Szwecji, Francji oraz Niemczech.

    Rodzima enklawa wśród lasów z alpejskiego importu



    Świerk jaki jest, każdy wie. W praktyce jednak, jak tłumaczą naukowcy i leśnicy, świerk świerkowi nierówny.
    Większość lasów porastających dziś Beskidy to spuścizna po XIX stuleciu, gdy tymi ziemiami rządzili Habsburgowie. A że ówczesne hutnictwo potrzebowało surowca do opalania pieców, to rozpoczęto zakrojony na szeroką skalę program sadzenia świerczyn. Dlaczego akurat ich? Bo szybko rosną, a w całym tym eksperymencie chodziło właśnie o tempo "produkcji".

    Habsburgowie sięgnęli jednak po szczepy świerków alpejskich i to właśnie "potomkowie" tamtych drzew porastają dziś Beskidy. Wyjątkiem są tylko okolice Istebnej.

    - Tam ostała się taka enklawa świerków, które rosły na tym terenie wcześniej - mówi prof. Adam Rostański, botanik z Wydziału Biologii i Ochrony Środowiska Uniwersytetu Śląskiego.

    Jak dodaje, świerki z Istebnej były lepiej przystosowane do miejscowych warunków i to sprawiło, że w lepszej kondycji przetrwały do naszych czasów, czego nie można powiedzieć o następcach świerków alpejskich, które na potęgę są dziś wycinane, bo nie radzą sobie z suszą, porywistymi wiatrami i plagą korników.

    Szwedom daliśmy sadzonki. Dziś mają własne plantacje



    Leśnicy już dawno zorientowali się, jakim skarbem jest świerk z Istebnej. Także ci z innych regionów Polski i Europy. Nasiona i sadzonki beskidzkich iglaków trafiły już do ponad 100 nadleśnictw w całej Polsce.

    - W latach 70. XX wieku wysyłaliśmy je także do Szwecji i Francji - przypomina Zenon Rzońca, zastępca nadleśniczego w Wiśle.

    Dziś do tamtych krajów istebniańskie świerki już nie są wysyłane. - Szwedzi założyli plantacje i dziś mają już własne nasiona, więc nas o nie przestali prosić. Z Francuzami też kontakt się urwał - przyznaje Rzońca.
    1 3 »

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama