Postanowienia noworoczne: Jak to zrobić, żeby się udało?...

    Postanowienia noworoczne: Jak to zrobić, żeby się udało? [POSTANOWIENIA NOWOROCZNE PORADNIK]

    Henryka Wach-Malicka

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Choć noworoczne postanowienia składa niemal cała ludzkość, to tej symbolicznej przysięgi dotrzymuje nie więcej niż dziesięć procent
    1/2
    przejdź do galerii

    Choć noworoczne postanowienia składa niemal cała ludzkość, to tej symbolicznej przysięgi dotrzymuje nie więcej niż dziesięć procent ©123RF

    Postanowienia noworoczne: W ostatnim dniu roku, zwłaszcza po toaście, gotowi jesteśmy uzdrawiać świat, a już na pewno walczyć z własną ułomnością. Jeśli postanowienia noworoczne mają mieć sens, trzeba wiedzieć, jak je składać i jak realizować
    Postanowienia noworoczne: Mądrzy ludzie mówią, że na poprawę nigdy nie jest za późno. Psychologowie to spostrzeżenie potwierdzają, dodając jednak, że potrzebny jest jakiś punkt graniczny, jakaś "godzina zero", od której zaczniemy. To może być pierwszy dzień miesiąca, a nawet zwykły poniedziałek, ale rzeczywiście - początek nowego roku nadaje się na start do naszego "lepszego ja" wyjątkowo dobrze. Z badań wynika jednak, że choć noworoczne postanowienia składa niemal cała ludzkość, to owej symbolicznej przysięgi dotrzymuje nie więcej niż dziesięć procent!


    Życzenia noworoczne, życzenia na Nowy Rok, życzenia sylwestrowe [NAJLEPSZE ŻYCZENIA NOWOROCZNE SMS]

    Spory odsetek tych, którym się nie udało, ma za to do siebie pretensje. O brak konsekwencji i w ogóle - za całokształt. Obwinianiu siebie nie towarzyszy jednak żadna poważna refleksja, bo równie szybko jak przystępujemy do samobiczowania, zaczynamy się usprawiedliwiać. No i tym sposobem w kosmos idzie cała dobra wola, a poprawę mamy nadzieję zacząć po… następnym sylwestrze. A istnieją sposoby na to, żeby postanowienia noworoczne realizować i poczuć, że panujemy nad swoim życiem.

    Postanowienia noworoczne: Szczerze, realnie i… publicznie!

    Zdaniem prof. Katarzyny Popiołek ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej, noworoczne postanowienia mają charakter rytuału, a z rytuałami równie bywa. Często powielamy je na zasadzie: "wszyscy tak robią, to i ja muszę", choć tak naprawdę nie przywiązujemy do nich specjalnej wagi.

    - Tymczasem - mówi prof. Popiołek - każde dążenie do celu musi (!) wynikać z naszej wewnętrznej, niekłamanej potrzeby. I analizy przyczyn, dla jakich podejmujemy się tego zadania. Róbmy to serio albo... wcale. Rzucajmy palenie, bo poranny kaszel staje się nie do zniesienia i grozi nam poważna choroba. Przyrzekajmy więcej czasu spędzać z rodziną, bo dokucza nam fakt, że tracimy kontakt z rodzeństwem czy dzieckiem. Konkretnie i szczerze, a nie dlatego, że po złożeniu przyrzeczenia poczujemy się lepiej i "jakoś to będzie"… Żeby więc "jakoś nie było", niemal natychmiast po określeniu celu, musimy określić granice naszych możliwości. Nie ma sensu obiecywać sobie działań i zachowań, którym na pewno nie sprostamy. Jeśli mamy się poprawić (a postanowienia poprawy przecież dominują u progu nowego roku), zróbmy to realistycznie. Dlatego tworzenie kilkunastopunktowej "listy przyrzeczeń" mija się z celem. Na spełnienie dziesięciu zobowiązań naraz nie starczy nam siły, czasu albo pieniędzy, jeśli będą one związanie z jakimiś wydatkami - przestrzega pani profesor.
    1 3 »

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama