Związkowcy będą rozmawiać z ministrem Kowalczykiem pod...

    Związkowcy będą rozmawiać z ministrem Kowalczykiem pod warunkiem, że wycofa się z zamykania kopalń

    MIW

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Związkowcy będą rozmawiać z ministrem Kowalczykiem pod warunkiem, że wycofa się z zamykania kopalń
    Rządowa delegacja rozmawiać dziś będzie w śląskim urzędzie wojewódzkim z prezydentami Rudy Śląskiej, Gliwic, Bytomia, Zabrza i burmistrzem Brzeszcz. Po tym spotkaniu przedstawiciele rządu spotka się też z liderami górniczych central związkowych.
    Związkowcy będą rozmawiać z ministrem Kowalczykiem pod warunkiem, że wycofa się z zamykania kopalń
    Jak podały służby informacyjne rządu, na Śląsk jedzie pełnomocnik rządu do spraw restrukturyzacji górnictwa węgla kamiennego Wojciech Kowalczyk, wiceminister skarbu państwa Rafał Baniak, wiceminister pracy i polityki społecznej Jacek Męcina oraz sekretarz stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Jakub Jaworowski.

    Z naszych ustaleń wynika, że na początek rządowa delegacja spotka się ze śląskimi posłami.
    Później miała objechać region tak, aby minister Kowalczyk miał szansę na indywidualną rozmowę z samorządowcami z gmin, na terenie których znajdują się zagrożone likwidacją kopalnie. Samorządowcy nie chcieli jednak indywidualnych rozmów. Albo rozmawiamy wszyscy, albo w ogóle – tak brzmiało ich stanowisko.

    W tej sytuacji o godzinie 13 w urzędzie wojewódzkim rządowa delegacja spotka się z wszystkimi zainteresowanymi samorządowcami. Niewykluczone, że samorządowcy wezmą udział także w późniejszym spotkaniu strony rządowej ze związkowcami. Ci ostatni popierają zresztą takie rozwiązanie. Stawiają jednak kategoryczny warunek: aby rozmowy w ogóle miały sens przedstawiciele rządu muszą wycofać się z zamiarów likwidacji KWK Brzeszcze, Pokój, Bobrek – Centrum i Sośnica – Makoszowy.

    - W przeciwnym razie to spotkanie zakończy się bardzo szybko. Bo nawet gdybyśmy chcieli dyskutować o jakimś rozwiązaniu, nie uwzględniającym wycofania się rządu z likwidacji kopalń, to protestujący górnicy na pewno nie opuszczą tych zakładów – stawia sprawę jasno Bogusław Ziętek, lider Sierpnia 80.


    *Najpiękniej oświetlone miasto na święta. Które? ZOBACZ TUTAJ
    *Niesamowite zdjęcia nocne Katowic. Tomasz Kozioł pokazał Katowice, jakich nie widzieliście [ZDJĘCIA]
    *Morderstwo w Katowicach na Tysiąclecia: Marta wołała o pomoc. Przed kim uciekał Dawid?
    * Szalony kierowca toyoty yaris z Będzina zajeżdża drogę i strzela! [FILM Z KAMERKI, ZDJĘCIA]

    Czytaj także

      Komentarze (3)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Rząd chce zniszczyć polskie górnictwo?

      jo (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      Paradoks polega na tym, że rząd Ewy Kopacz pozwala na sprowadzanie do Polski milionów ton węgla z Rosji, a na węgiel wydobywany w polskich kopalniach nakłada wielomiliardowy podatek akcyzowy. Jakby...rozwiń całość

      Paradoks polega na tym, że rząd Ewy Kopacz pozwala na sprowadzanie do Polski milionów ton węgla z Rosji, a na węgiel wydobywany w polskich kopalniach nakłada wielomiliardowy podatek akcyzowy. Jakby tego było mało, plan działania przedstawiony przez stronę rządową zakłada likwidację nierentownych – w takich okolicznościach – kopalni i masowe zwolnienia tysięcy osób.

      Węgiel wydobywany w Polsce nie bez powodu jest droższy od węgla importowanego (np. z Rosji). Rząd PO-PSL drenuje nasze górnictwo wieloma podatkami i daninami, które następnie przekładają się na cenę sprzedawanego węgla. Szacuje się, że wszystkie podatki jakie są związane z wydobywaniem węgla w Polsce (VAT, akcyza, podatek od wyrobisk podziemnych) to koszt minimum 6 miliardów złotych rocznie. Wystarczyłoby zatem obniżyć o połowę rządowe daniny fiskalne, aby produkcja węgla w Polsce nagle zaczęła się opłacać. W jednym momencie problem importu taniego (i gorszej jakości) węgla z Rosji przestałby istnieć, a z przykopalnianych krajobrazów Śląska znikłyby gigantyczne dzisiaj hałdy wydobytego węgla, którego nikt nie chce kupić. Czyż zatem nie lepszym rozwiązaniem od proponowanej przez rząd Kopacz kosztownej „restrukturyzacji” (na odprawy dla zwalnianych górników też trzeba znaleźć pieniądze, a propozycja łączenia nierentownych kopalni ze spółkami energetycznymi przyniesie straty dla tych drugich) będzie obniżenie podatków, które uderzają w rentowność przemysłu wydobywczego w Polsce? Przy okazji można by oczywiście ograniczyć niektóre górnicze przywileje rodem z PRL, takie jak „deputat węglowy dla górniczych emerytów”, kosztujący należącą do Skarbu Państwa Kompanie Węglową około 260 mln zł rocznie oraz 13. i 14. pensję w roku. To pozwoliłoby całej branży na osiągnięcie gigantycznych zysków, zwiększenie produkcji oraz ekspansję na zagraniczne rynki (warto podkreślić, że Europa importuje obecnie prawie 230 mln ton węgla rocznie. Jedynie 4 mln pochodzi z Polski).

      Górnictwo w Polsce może być rentowne. Wystarczy jedynie obniżyć podatki. Czy obecna władza rzeczywiście chce zlikwidować polskie górnictwo, aby nie stanowiło konkurencji dla innych?

      Źródło: Niewygodne.info.pl
      zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Dobry warunek....

      Redn (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

      Panowie Związkowcy, czy do Was nie dotarło - Fruna trza zawrzyć!
      A Górniczej Braci Szczynść Boże!

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Zmniejszyc cene wegla...wypiepszyc...polowe biuralistow..!!!!

      Wacek (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 2

      I znowu wydobywanie bedzie sie oplacalo.!!!!

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama