GrubSon: Tworzę nie dla komercji [WIDEO]

    GrubSon: Tworzę nie dla komercji [WIDEO]

    Ola Szatan

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    GrubSon

    GrubSon ©Materiał: Empik Silesia Katowice

    Z Tomaszem GrubSonem Iwańcą, raperem z Rybnika, którego nowa płyta robi furorę na polskiej liście sprzedaży, rozmawia Ola Szatan
    GrubSon

    GrubSon ©Materiał: Empik Silesia Katowice

    Zrobiłeś sobie prezent wydając najnowszą płytę Coś więcej niż muzyka 28 stycznia, w dniu swoich urodzin. Drugi podarek dorzucili fani: album trafił na II miejsce prestiżowej Oficjalnej Listy Sprzedaży Związku Producentów Audio Video.
    To bardzo fajna sprawa, że ten album zyskał uznanie wśród tylu słuchaczy. Widać to zwłaszcza po koncertach.

    A czujesz się artystą komercyjnym?

    Wydaje mi się, że artysta komercyjny to jest ten, który robi muzykę dla pieniędzy. Ja z pewnością nie robię jej dla kasy. Nigdy nie starałem się o wejście do telewizyjnych programów typu Mam Talent. Trzeba robić swoje, nawet jeśli do wytyczonego przez siebie celu prowadzi długa i żmudna droga. W moim przypadku trwało to 10 lat. Trening i praca - to mój klucz do sukcesu. Zaś artysta komercyjny to na przykład Doda albo Feel.



    Nie ciągnęło cię nigdy do rocka?
    Ja słuchałem różnych rzeczy: od zespołu Pearl Jam po INXS, Lennyego Kravitza czy nawet Nirvanę. Mam trzech starszych braci, każdy z nich słuchał podobnej muzyki, ale innych zespołów. Tylko najstarszy Irek słuchał hip-hopu. Nie zamykaliśmy się tylko na jeden gatunek muzyczny. Warto czasem sięgnąć po coś innego i poszerzać sobie horyzonty muzyczne.

    O tobie mówi się, że lubisz eksperymentować z muzyką.
    Bo kultura hip-hop to coś wspaniałego, w tym gatunku mieści się wszystko. Każdy rodzaj muzyki.

    A miałeś jakiś plan awaryjny, gdyby muzyka nie wyszła?
    Nie dopuszczałem do siebie myśli, że nie wyjdzie. Wierzyłem w to całym sercem i okazało się, że warto wierzyć (śmiech).

    To na koniec zdradź, skąd się wzięła ksywka GrubSon?
    Jak byłem malutki, to byłem grubasem. A później szybko urosłem i teraz, o dziwo, jestem najwyższy z rodziny, będąc jej najmłodszym członkiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama