Pożary w Żorach: Piotr M. i Agnieszka M. Kim są podpalacze z...

    Pożary w Żorach: Piotr M. i Agnieszka M. Kim są podpalacze z Żor?

    Katarzyna Śleziona

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Pożary w Żorach: Piotr M. i Agnieszka M. Kim są podpalacze z Żor?
    1/17
    przejdź do galerii
    Podpalacze z Żor: Piotr M. - podpalacz z osiedla Korfantego i Agnieszka M., która podłożyła ogień w mieszkaniu przy al. Wojska Polskiego najbliższe lata mogą spędzić w więzieniu. Pierwszemu grozi kara więzienia do lat 10, a sprawczyni - do lat 5. Po przesłuchaniu i postawieniu zarzutów, oboje wyszli do domu. Mieszkania, które podpalili, to dzisiaj ruiny. Foto: Kaka, PSP Żory

    Podpalacze z Żor. Kim są osoby, które podłożyły ogień w mieszkaniach



    Panu Piotrowi dziwnie z oczu patrzyło

    - Pan Piotr był zawsze nerwowy, dziwnie z oczu mu patrzyło - ludzie mówili, że to przez narkotyki, które podobno zażywał. Zawsze charakterystycznie zamykał drzwi - trzaskał nimi. Przed ostatnimi świętami chodził do sąsiadów i chciał pożyczać pieniądze. Wtedy też zrobił się jakiś bardziej agresywny, czasem można było usłyszeć kłótnie, dobiegające z mieszkania na pierwszym piętrze.
    A jego partnerka? Też była nerwowa. A córeczka? Śliczna dziewczynka, też miała charakterek, kochane dziecko - mówi nam jedna z lokatorek bloku nr 10 na osiedlu Korfantego w klatce C, gdzie w zeszłą sobotę, ok. godz. 7.50 wybuchł pożar. Szybko okazało się, że to było podpalenie.

    29-latek podpalił mieszkanie... ze złości. Dzień wcześniej pokłócił się ze swoją konkubiną, która z ich 3-letnim dzieckiem wyprowadziła się do rodziców. - Najpierw mężczyzna zdemolował mieszkanie, które razem wynajmowali, wyrzucił ubrania z szafy, a potem rozlał naftę i podpalił rzeczy w pomieszczeniach. Następnie odkręcił kurki w kuchence gazowej - powiedział nam asp. sztab. Adam Grabowski, zastępca dowódcy Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej żorskiej straży pożarnej.

    Na szczęście nikt nie został ranny, ale całe mieszkanie zostało zniszczone. 29-latek został zatrzymany. W niedzielę otrzymał zarzut sprowadzenia niebezpieczeństwa powszechnego i zagrożenia życia dla wielu osób, za co może dostać do 10 lat więzienia. Mężczyzna wyszedł do domu. Otrzymał jednak dozór policyjny. Musi dwa razy w tygodniu stawiać się w komendzie miejscowej policji. - Boimy się, że mężczyzna znowu może odkręcić kurki z gazem. Temu lokatorowi trzeba pomóc, jakiś psycholog by się przydał. Po prostu zagubił się w świecie. Nie można go raz na zawsze przekreślać - dodaje jedna z lokatorek bloku.

    Działania strażaków trwały ok. 1 godzinę. W akcji uczestniczyły 4 zastępy, w tym 14 strażaków.

    Wysyłała esemesy z pogróżkami...

    W niedzielę, po godz. 15, tym razem przy al. Wojska Polskiego, w mieszkaniu bloku nr 9A, na czwartym piętrze, również buchały płomienie. Ogień podłożyła 38-letnia Agnieszka M. - Nie znałam tej pani. Ludzie mówią, że czasem lubiła sobie wypić. Jej partner raczej stronił od alkoholu. Nie słyszałam jednak żadnych kłótni w klatce - wspomina jedna z lokatorem "dziewiątki".

    Gdy 38-latka podkładała ogień w mieszkaniu, była pijana. Jak się później okazało, miała 2 promile alkoholu. W tym przypadku również doszło do kłótni między 38-latką a jej partnerem.

    - Jak ustalili śledczy, pomiędzy partnerami doszło do nieporozumienia, po czym mężczyzna wyszedł z mieszkania. Gdy nie odbierał telefonów, jego konkubina wpadła w złość i śląc do niego esemesy z pogróżkami, zdemolowała meble. W pewnym momencie zaczęła podpalać przedmioty i na przemian gasić powstały ogień. Nie poradziła sobie jednak z tym, który wznieciła w sypialni. Wybiegła wówczas na balkon i zaalarmowała straż pożarną. Gdy z mieszkania wydobywały się już kłęby dymu, na pomoc kobiecie przyszli sąsiedzi z naprzeciwka. Niebawem lokatorzy obu mieszkań zostali bezpiecznie wyprowadzeni z bloku przez przybyłych na miejsce strażaków - relacjonuje asp. sztab. Kamila Siedlarz, rzeczniczka żorskiej policji.

    W wyniku zdarzenia dymami pożarowymi podtruło się pięć osób, w tym cztery trafiły na obserwację do szpitala. Całe mieszkanie uległo zniszczeniu. 38-latka w poniedziałek otrzymała zarzut zniszczenia mienia, za co grozi do 5 lat więzienia. Akcja gaśnicza trwała 2,5 godziny. W akcji brało udział 28 strażaków.

    ZOBACZ TEŻ: Polub nas na Facebooku i bądź z informacjami na bieżąco!> Kliknij w link!

    CZYTAJ TEŻ: Podpalenia mieszkań: na os. Korfantego i al. Wojska Polskiego [INFO i ZDJĘCIA]


    *Miss Studniówki 2015 ZDJĘCIA Najpiękniejsze dziewczyny studniówki
    *Abonament RTV 2015 droższy! [ILE WYNOSI ABONAMENT + ZWOLNIENIA] Kto nie musi płacić abonamentu?
    *Poszukiwani przestępcy z woj. śląskiego. Czy widziałeś te osoby? [TOPLISTA POSZUKIWANYCH]
    *Aneta Zając nago w Playboyu [PIKANTNE ZDJĘCIA + WIDEO]
    *Strajk w JSW? Będzie głośniej niż w Kompanii Węglowej! - ostrzegają górnicy
    *Śląsk Plus - pierwsza rejestracja za darmo. Zobacz nowy interaktywny tygodnik o Śląsku

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama