Ważne
    "Gra o Tron", "House of Cards", "Outlander", "Homeland"....

    "Gra o Tron", "House of Cards", "Outlander", "Homeland". Seriale, na które warto czekać w 2015 roku

    Arlena Sokalska

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    W serialach najgorsze jest to, że gdy właśnie zżyjemy się z bohaterami, seria się kończy, a na następną trzeba czekać rok. Oczywiście jedni wolą "The Walking Dead", inni "Wikingów". Ale są seriale, na które czekają miliony: "Gra o Tron", "House of Cards", "Outlander", "Homeland" czy "Peaky Blinders"
    "Gra o Tron", "House of Cards", "Outlander", "Homeland". Seriale, na które warto czekać w 2015 roku

    ©Fot. Georges Biard \CC BY-SA 3.0 \Wikimedia Commons

    Doczekaliśmy czasów, w których seriale stały się głównym nurtem produkcji filmowych. Zarabiają one więcej niż wielkie produkcje kinowe, zawładnęły wyobraźnią milionów widzów. Może dlatego, że ich bohaterowie stają się niejako domownikami - to nie jest jednorazowe spotkanie w kinie, wielosezonowe seriale stają się częścią codzienności. A że ubiegły rok obfitował w znakomite produkcje serialowe, widzowie w tym roku mają na co czekać. Poniżej subiektywny - zaznaczmy to bardzo wyraźnie - przegląd najbardziej oczekiwanych nowych serii w ciągu najbliższych 12 miesięcy.

    Peaky Blinders Premiera 3. serii: jesień 2015 r.



    O buldogach angielskich ich właściciele mawiają: to nie są psy, to są buldogi. Tak samo można powiedzieć o produkcjach BBC: to nie są seriale, to są produkcje BBC. "Peaky Blinders" to jedna z perełek tej stacji. Mroczne ulice Birmingham, walka gangów, przemoc i krew tym razem w wyjątkowym opakowaniu. Dbałość o scenografię, kostiumy, światło, detale historyczne sprawia, że to nie jest zwykły serial o gangsterach z początku XX w. Nie ma też nic wspólnego choćby z "Zakazanym imperium". Szef gangu Thomas Shelby (grany przez hipnotycznego Cilliana Murphy'ego) nie jest zwykłym bandytą. To były żołnierz, który walczył w I wojnie światowej i dostał dwa medale za odwagę. Ale przy okazji też członek rodziny, która od lat zajmowała się nielegalnymi interesami. Shelby po I wojnie bierze więc na barki przywództwo w grupie, ale marzy tylko o jednym: chce zalegalizować interesy swojej rodziny. Słowem - Shelby to gangster, którego nie sposób nie pokochać. Ostatni odcinek drugiej serii, zresztą znakomity, zostawił widzów w całkowitym zdumieniu. Jesienią zobaczymy, czy Shelby w końcu spotka się z Winstonem Churchillem. A serial ma skończyć się - uwaga, spoiler - ujęciem Shelby'ego wsłuchującego się w dźwięk syren oznajmiających wybuch II wojny światowej. Czy akcja potoczy się dalej? Tego nie ujawniono.

    House of Cards Premiera 3. serii: 27 lutego



    Czy to jest najlepszy serial o polityce, jak głosi wiele osób? Wcale nie. Więcej o kulisach walki o władzę dowiemy się z "The Good Wife", w której znakomicie pokazane są kampanie wyborcze, czy z duńskiej produkcji "Borgen" ("Rząd"), która z kolei odsłania przed widzami kulisy wszelkiego rodzaju umów koalicyjnych i walk toczonych we wszystkich gabinetach świata. Ale to "House of Cards" jest najbardziej znany, a Frank Underwood brawurowo grany przez Kevina Spaceya stał się popkulturową ikoną bezwzględności polityków we wszystkich krajach. Tradycyjnie już serwis Netflix opublikuje wszystkie odcinki w dniu premiery. Dwa z nich wyreżyserowała Agnieszka Holland, niegdyś twórczyni jedynego polskiego serialu politycznego "Ekipa", który przy "House of Cards" jest niczym bajka dla grzecznych dzieci przy horrorze. W wywiadzie dla "Gazety Wyborczej" Holland ujawniła, że w najnowszej serii pojawią się wątki rosyjskie, w tym historia Pussy Riots. W Polsce "HoC" dzień po amerykańskiej premierze zaprezentuje na swojej platformie VOD nc+. Druga seria zakończyła się zaprzysiężeniem Underwooda na prezydenta Stanów Zjednoczonych. "Jesteśmy mordercami, Frank" - mówi w zwiastunie tej najnowszej jego filmowa żona. "Ale przetrwaliśmy" - odpowiada jej Underwood. A jeśli ktoś nie może się doczekać nowej serii - powinien zajrzeć do książki. W poniedziałek nakładem wydawnictwa Znak ukaże się "House of Cards" Michaela Dobbsa, która posłużyła twórcom serialu jako inspiracja.

    Outlander Dokończenie 1. serii: 4 kwietnia



    To jest "Gra o tron" dla kobiet - pisali krytycy po premierze pierwszych odcinków. Ale takie stwierdzenie jest bardzo krzywdzące. "Outlander" powstał na bazie "Podróżniczki" Diany Gabaldon. Miliony kobiet na całym świecie zaczytują się w tej powieści oraz kolejnych tomach i nie mogą się doczekać nowych odcinków. "Outlander" ma wszystko, co potrzeba: przepiękne szkockie plenery, znakomite zdjęcia, doskonałe kostiumy (w tym tłumy przystojnych mężczyzn w szkockich kiltach), nagłe zwroty akcji i... dużo seksu - podobnie jak w powieści. Dość powiedzieć, że "The Wedding" ("Ślub") został okrzyknięty przez amerykańskich krytyków najbardziej seksownym odcinkiem serialowym w dziejach telewizji. A właściwie seksownie-romantycznym, bo główni bohaterowie - Claire Beauchamp (Caitriona Balfe) i Jamie Fraser (Sam Heughan) są niczym Elisabeth i pan Darcy z powieści Jane Austen. Niech to nie zniechęci widzów płci męskiej. "Outlander" to nie jest zwykłe romansidło. Mamy tu i spisek jakobitów chcących osadzić na szkockim tronie Jakuba Stuarta, i obyczaje klanów. A w drugiej serii (lub dopiero w trzeciej, bo scenarzyści serialu nieco odbiegają od powieści) zobaczymy klęskę dzielnych Szkotów pod Culloden, co było początkiem końca niepodległości tego kraju. Przy tej dbałości o szczegóły i kostiumy, jaką prezentują twórcy "Outlandera", możemy się spodziewać prawdziwych fajerwerków. A do tego wszystkiego będą prawdziwe ludzkie dramaty, walka o władzę, spiski wewnątrz klanów i doskonałe aktorstwo. Na uwagę zasługuje zwłaszcza charyzmatyczny Tobias Menzies grający równolegle dwie role: Franka Randalla i jego przodka Czarnego Jacka.

    The Affair Premiera 2. serii: jesień 2015 r.



    Na pozór sama nuda: przeżywający kryzys wieku średniego niespełniony pisarz, a przy okazji mąż oraz ojciec czwórki dzieci Noah (Dominic West) wplątuje się w romans z pociągającą i tajemniczą Allison (Ruth Wilson). Fabularnie wszystko przebiega zgodnie ze schematem: najpierw wielkie zauroczenie, drobne oszustwa, potem rozstania - najpierw z kochanką, a potem dla odmiany z żoną. Niby nic takiego, a jednak. Okazuje się, że w tej historii jest więcej niż jedna tajemnica. Każde wydarzenie poznajemy z dwóch perspektyw - Noaha i Allison. Według zapowiedzi w kolejnej serii poznamy spojrzenie na te same sprawy z perspektywy pozostałych bohaterów, co z pewnością jeszcze bardziej zagmatwa i tak już skomplikowaną historię. Zabieg pokazujący wydarzenia z perspektywy różnych osób nie jest niczym nowym, ale w tym serialu daje wyjątkowo dobry efekt. Dość powiedzieć, że "The Affair" zgarnęło Złoty Glob dla najlepszego serialu dramatycznego, a Ruth Willson otrzymała statuetkę za najlepszą rolę żeńską. A w tym roku konkurencja wśród seriali była wyjątkowa, bo wśród nominowanych były tak znakomite produkcje jak "Downton Abbey", "Gra o tron", "The Good Wife" czy "House of Cards".

    True Detective Premiera 2. serii: lato 2015 r.



    To była jedna z najbardziej zaskakujących premier w 2014 r., a zdaniem wielu krytyków - najlepszy serial ubiegłego roku. W nowej serii nie zobaczymy już świetnych aktorów: Woody'ego Harrelsona i Matthew McConaugheya. Akcja nowej serii przeniesie się z bagnistej i dusznej Luizjany, a osią fabularną ma być znalezienie na autostradzie bestialsko okaleczonych zwłok mężczyzny w średnim wieku. Główne role zagrają Vince Vaughn, Elizabeth Moss i Colin Farrell, przy czym policjantką ma być kobieta. Całkowita zmiana fabuły, miejsca i głównych aktorów może sprawić, że dawny czar "Detektywa" gdzieś się ulotni, bo aktorzy nie poczują klimatu pierwszej części, bo historia może okazać się mniej mroczna i przerażająca niż ta z pierwszej serii. Ale równie dobrze nowa obsada może dodać zupełnie nowego napędu, a mroczny i duszny klimat z pierwszej serii jeszcze się pogłębi.

    Gra o tron Premiera 5. serii: 12 kwietnia


    Na premierę kolejnej serii "Gry o tron" czeka cały świat, podobnie jak na kolejną powieść George R.R. Martina. Do kwietnia pozostało jeszcze trochę czasu, więc by uniknąć takich szoków, jakie dostarczały poprzednie serie, w których trup ścielił się gęsto, może warto przeczytać powieści. Bo ci, którzy znają książki Martina, dobrze wiedzą, że takie historie jak ta z odcinka "Krwawe gody" będą w najnowszej serii na porządku dziennym. Znów ginąć będą główni bohaterowie, inni zostaną poniżeni, inną znikną w niewytłumaczalnych okolicznościach, a jeszcze inni zdani będą na łaskę dziwnych sił i stworów. Do tego wszystkiego oczywiście autorzy serialu zdążyli widzów przyzwyczaić, podobnie jak aktorzy grający główne role - do znakomitych kreacji. Peter Dinklage grający Tyriona Lannistera jest jednym z nich. W kolejnej serii to właśnie karzeł będzie jedną z głównych postaci, tym razem jednak nie będzie spiskował na dworze królewskim, ale walczył o przetrwanie w znacznie mniej sprzyjających "okolicznościach przyrody".

    Homeland Premiera 5. serii: jesień 2015 r.



    Uwaga, spoiler! Po strasznej śmierci Nicholasa Brody'ego (Damian Lewis) wydawało się, że "Homeland" się skończył. I na to wskazywał początek czwartej serii. Perypetie Carrie (świetna rola Claire Danes), jej problemy psychiczne były zwyczajnie nudne i wskazywały, że ten serial się już wyczerpał. Ale nagle w połowie sezonu akcja nabrała tempa i kilka ostatnich odcinków było znakomitych, może nawet najlepszych w historii całego serialu. Tym bardziej niecierpliwie widzowie oczekują na kolejny sezon, choć ledwo w grudniu skończył się poprzedni. Należy mieć tylko nadzieję, że twórcy serialu nie skupią się na problemach rodzinnych Carrie, co zrobili w ostatnim odcinku czwartej serii, bo nie tędy droga. "Homeland" jest najlepszy, gdy pokazuje świat islamu i świat służb próbujących toczyć beznadziejną wojnę z terroryzmem. Wątek związku Carrie z Quinnem mógłby nakręcać akcję, ale twórcy już zapowiadają, że w nowej serii jej najbardziej zaufany współpracownik wyjedzie na tajną misję do Syrii. I bardzo dobrze, bo przecież z góry wiadomo, że ten związek nie ma szans powodzenia. Przecieki z planu mówią też, że po tym, jak poznaliśmy matkę Carrie, dowiemy się, że ma przyrodniego brata. Jednak najciekawsza będzie dalsza gonitwa za Haqqanim, który w serialu jest uosobieniem największego terrorystycznego zła.

    Hannibal Premiera 3. serii: lato 2015 r.



    "Hannibal" to czysta serialowa pornografia, oczywiście nie w sensie golizny i seksu, ale perwersji w mordowaniu i w... gotowaniu. Sceny, w których dr Lecter (Mads Mikkelsen) przyrządza potrawy przy muzyce Mozarta lub Wagnera, a twórcy serialu każą się widzom domyślać, czy mamy do czynienia z jagnięciną, czy też kanibalizmem, wywołują ciarki na plecach. Nie można jednak twórcom "Hannibala" odmówić tego, że stworzyli serial - choć mroczny i ciężki - bardzo wciągający. W trzeciej serii poznamy byłą żonę Willa Grahama (Hugh Dancy), głównego przeciwnika dra Lectera. Częściej też pojawiać się będzie na ekranie Gillian Anderson, odtwórczyni roli Bedelii Du Maurier, psychoterapeutki tytułowego psychopaty.

    The Fall Premiera 3. serii: jesień 2015 r.?


    Gillian Anderson jest też główną atrakcją znakomitego kryminału "The Fall". Na razie nie wiadomo, czy kolejna seria w ogóle powstanie, ale wszystko na to wskazuje. Mielibyśmy zobaczyć ją jesienią. Czy w kolejnej serii uda się utrzymać elektryzujące napięcie między Stellą Gibson (Anderson) a Paulem Spectorem (Jamie Dornan)? Aktorka ujawniła, że twórcy mają pomysł na kolejną serię, bo początkowo akcja została rozpisana na więcej odcinków, niż ostatecznie wyprodukowano. "The Fall" to kolejna perełka BBC. To serial "gadany", nieco teatralny, a każde wypowiedziane przez bohaterów zdanie jest istotne. I przyznać trzeba, że mówiąca przyciszonym, spokojnym głosem Anderson jest absolutnie hipnotyzująca, podobnie jak Dornan, który już za chwilę zostanie gwiazdą, bo na ekrany wchodzi film "50 twarzy Greya", w którym gra on główną rolę.

    Sherlock Premiera 5. serii: styczeń 2016 r.


    Czekanie na kolejną serię "Sherlocka" zawsze jest tak długie, że z pewnością można by nakręcić serial zatytułowany "Czekając na Sherlocka". Ale moment emisji kolejnej serii jest coraz bliższy - nowe odcinki mają zostać wyemitowane dokładnie za rok. W grudniu pokazany zostanie odcinek świąteczny zapowiadający całość. Sherlock z iPhone'em w ręku dziś nie jest już tak zaskakujący jak w pierwszej serii, bo zbyt dobrze go poznaliśmy. Ale nadal nie brakuje zakochanych w tej serii widzów, którzy ubierają się jak serialowy Sherlock czy podróżują jego śladami po Londynie. W zamian dostaną za rok trzy odcinki, a na następne pewnie znów będą musieli poczekać ze dwa lata.

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      ciastka w pudrze

      Zgłoś naruszenie treści

      przeminely marzanny, katastrofa wonsatego debila,galaretka w spodnicy,moda na potwora- nie warto na to czekac....

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama