Obwodnica miasta wpadła w poślizg

Obwodnica miasta wpadła w poślizg

Wanda Then

Dziennik Zachodni

Aktualizacja:

Dziennik Zachodni

Prawie rok temu 7-kilometrowa Obwodowa Wschodnia Bielska-Białej została wpisana na listę inwestycji drogowych związanych z Euro 2012.
Miało to przyspieszyć planowaną od lat budowę fragmentu trasy i znacznie usprawnić ruch na odcinku Bielsko - Żywiec - Zwardoń. Niestety, inwestycja jest w powijakach.

Analizując postępy prac łatwo wyliczyć, że jeśli drogowcy będą pracować w obecnym tempie, sieć autostrad na Euro będzie gotowa dopiero w 2030 roku. Najgorsza sytuacja jest w Bielsku-Białej. W mieście nie rozpoczęły się bowiem żadne prace.

Drogowcy próbują uspokajać kierowców i mieszkańców. Twierdzą, że bielska część inwestycji nie jest w żaden sposób zagrożona, a sama budowa trwać będzie 2,5 roku.

- Informacja o wstępnej kwalifikacji do dalszej części postępowania przetargowego została wysłana do siedmiu firm. Przewidujemy, że oferty zostaną otwarte na przełomie lipca i sierpnia - informuje Wojciech Gierasimiuk, specjalista ds. komunikacji społecznej katowickiej GDDKiA.

Gierasimiuk dodaje, że obecnie trwa postępowanie przetargowe na zarządzanie projektem. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, zostanie rozstrzygnięte w lipcu.

Bielszczanie i kierowcy jadący w stronę polsko-słowackiego przejścia w Zwardoniu mniej optymistycznie oceniają sytuację. Po ubiegłorocznej euforii, że coś w końcu się ruszy, mieszkańcy tej części Bielska po raz kolejny mają powody do niepokoju. Od 30 lat w rejonie planowanej drogi nie mogli inwestować nawet w drobne remonty.

Teraz ci, których budynki i posesje nie zostały wykupione,muszą znosić sąsiedztwo budynków wykupionych pod przyszłą drogę. Nie ma ich kto zrównać z ziemią, więc pijakom, narkomanom i bezdomnym zaczynają służyć jako meliny. Tak jest choćby przy ul. Strumiennej 31.

- Posesja zamieniła się w pijacką melinę, nielegalne wysypisko śmieci i niebezpieczne miejsce zabaw dla dzieci. Dom i otoczenie nie są w ogóle zabezpieczone. Tam może każdy wejść! - mówi bielski radny, Adam Michalski, który o pomoc w tej sprawie zwrócił się do prezydenta Bielska Jacka Krywulta, bo żadne interwencje w tej sprawie w GDDKiA nie przyniosły rezultatów.

W maju bielscy radni wstrzymali prace przy tworzeniu planów przestrzennego zagospodarowania w pobliżu przyszłej drogi. Nie chcą bowiem, by jakiekolwiek rozbieżności w planach samorządu i GDDKiA opóźniły rozpoczęcie budowy.

- Bardzo nam zależy na tej drodze. Na jej realizację nie mamy wpływu, ale zdajemy sobie sprawę, że znacznie usprawni ruch w mieście. Głównie tranzytowy do granicy słowackiej, który obecnie niemal w całości nakłada się na lokalny - mówi Tomasz Ficoń, rzecznik prasowy bielskiego Ratusza.

Do tej pory terminy wybudowania drogi zmieniały się co roku. Rychły finał zapowiadał już Jerzy Widzyk, minister transportu w rządzie Jerzego Buzka, od marca 2000 do października 2001 roku. Pierwszy oficjalny termin mówił o oddaniu do użytku całej ekspresowej S-69 w roku 2002. Nic z tego nie wyszło.

Obwodnica Wschodnia, jako bielska część drogi ekspresowej S-69 do Zwardonia (48 km) i granicy słowackiej, znalazła się na liście Euro 2012. Jej przedłużeniem będzie słowacka autostrada D3 w kierunku Bratysławy, a obie drogi będą częścią Europejskiego Korytarza Transportowego nr VI z Gdańska do Odessy.

Droga ekspresowa budowana jest od 10 lat. Jeśli nie pomoże jej rządowa superlista, jeszcze długo do granicy jeździć trzeba będzie wąską i krętą drogą, na której coraz trudniej mieszczą się tiry.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

DZ poleca

Wideo