Dziennik Zachodni » Wiadomości » Film trzeba zobaczyć, żeby zrozumieć PRL

Film trzeba zobaczyć, żeby zrozumieć PRL

Data dodania: 2011-02-26 08:28:58 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2011-02-26 08:28:58

Dziennik Zachodni

Anna Dziedzic

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Film trzeba zobaczyć, żeby zrozumieć PRL

Śląska premiera odbyła się wczoraj w katowickim Światowidzie (© Arkadiusz Ławrywianiec)

Nie jestem krytykiem filmowym. Nie jestem też historykiem. O grudniu 1970 roku na Wybrzeżu słyszałam. Jak chyba każdy. Ale emocje, jakie wywołał we mnie film "Czarny Czwartek. Janek Wiśniewski padł" Antoniego Krauzego, każą mi wyrazić opinię, że ten film powinni obejrzeć wszyscy Polacy. Zwłaszcza Ci młodsi, którzy tamtych czasów nie pamiętają.

Wychodząc z kina miałam łzy w oczach. Podobnie jak inni widzowie, którzy przedpremierowy pokaz filmu mieli okazję zobaczyć w sosnowieckim kinie Helios.

To był film, po którym długo nie mogłam dojść do siebie. Współczucie dla bohaterów mieszało się z obrzydzeniem do ówczesnego "jedynie słusznego" aparatu władzy (wspaniałe kreacje Piotra Fronczewskiego jako Zenona Kliszki czy Wojciecha Pszoniaka w roli Władysława Gomułki). Partyjnych urzędników, dla których ważniejsza od 44 istnień robotników, była opinia Breżniewa o skuteczności PZPR. (45. ofiara Grudnia 1970 roku to milicjant, który zatruł się gazem bojowym).

W filmie śledzimy przejmującą historię 34-letniego Bruna Drywy, zastrzelonego przez milicję w Gdyni, gdy wysiadał z pociągu, którym przyjechał do pracy w stoczni.
∨ Czytaj dalej
Jego żona i trójka dzieci przeszły przez piekło.

Poraża obłuda, brak informacji o zajściach w ówczesnych mediach i próba zamknięcia ludziom ust (pogrzeby zabitych musiały się odbywać nocą, w ciszy, a rodziny ofiar przesiedlano potem w inne rejony Polski, by nie przypominały sąsiadom o tragedii).

Opowieść osnuta na kanwie dramatycznych wydarzeń w Gdyni jest przeplatana dokumentalnymi zdjęciami i filmami z tamtych dni. To filmy nakręcone przez milicjantów. U mnie przekaz filmu spotęgowała też prelekcja Łucji Marek z katowickiego Instytutu Pamięci Narodowej przed projekcją. Zwłaszcza gdy usłyszałam, że do spacyfikowania protestów na Wybrzeżu władze użyły łącznie ok. 27 tysięcy żołnierzy oraz 550 czołgów, 750 transporterów opancerzonych i 2100 samochodów. Zaangażowano również 108 samolotów i śmigłowców, a także 40 jednostek pływających Marynarki Wojennej.

A stoczniowcy? Mieli tylko kamienie...

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Niezłe studium manipulacji

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Niniol (gość), 27.02.11, 14:44:15

Nakręcić taki fajny film bez Jaruzelskiego, najbardziej "umoczonego" w wydarzenia tamtego czasu.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Dziennik Zachodni

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Dziennik Zachodni", czwartek 24.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Dział Kolportażu



bezpłatna infolinia 800 16 30 20 (dla stacjonarnych i sieci Orange), 32 634 22 70 (dla pozostałych sieci)
e-mail: prenumeratadomowa@dz.com.pl
Jak zamówić prenumeratę? Zobacz tutaj

Zamów prenumeratę

Reklama:

Informacja:



tel. 32 634 23 01, fax 32 634 23 03
Chcesz nadać ogłoszenie lub reklamę, kliknij tutaj
e-mail: reklama.katowice@polskapresse.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Dziennik Zachodni



ul. Baczyńskiego 25 A
41 – 203 Sosnowiec

Sprawdź numery telefonów i skontaktuj się z wybranych działem lub konkretnym dziennikarzem

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Czy kupisz książkę o Katarzynie Waśniewskiej, matce Madzi z Sosnowca?

Zobacz także:

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikZachodni.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.