Pińczyce: Jan Mela z wizytą w Zespole Szkół. Jego opowieści...

    Pińczyce: Jan Mela z wizytą w Zespole Szkół. Jego opowieści poruszyły uczniów

    Adrian Heluszka

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Spotkanie z Janem Melą cieszyło się ogromną popularnością.
    1/3
    przejdź do galerii

    Spotkanie z Janem Melą cieszyło się ogromną popularnością. ©arc Urząd Miasta i Gminy Koziegłowy

    Pińczyce, gmina Koziegłowy: Pod koniec stycznia z wizytą w Zespole Szkół w Pińczycach gościł Jaś Mela, najmłodszy w historii zdobywca biegunów w ciągu jednego roku. Uczniowie ze wszystkich szkół z gminy Koziegłowy mogli posłuchać przejmującej opowieści o pasjonującej górskiej wyprawie Jasia oraz doświadczyć, że niepełnosprawność wcale nie jest życiową barierą.
    Postaci Jaśka Meli nie trzeba dłużej przedstawiać. Jest pierwszym niepełnosprawnym, który dokonał tak heroicznego wyczynu. W 2002 roku Jan stracił lewe podudzie i prawe przedrzemie w wyniku porażenia prądem, kiedy podczas deszczu wszedł do niezabezpieczonej stacji transformatowej. Został porażony prądem, a po trzech miesiącach pobytu w szpitalu lekarze podjęli decyzję o amputacji kończyn.

    Pomimo tragicznych wydarzeń z młodości, Jan Mela potrafił odnaleźć nową życiową drogę i niszę, w której się realizuje.
    Podczas wizyty w Pińczycach starał się udowodnić dzieciom, że niepełnosprawność wcale nie musi przekreślać życiowych planów. - Gdy ukazał się film i książka o życiu Jasia, to żywo zainteresowałam się jego życiorysem. Chcieliśmy promować w szkole i całej gminie Koziegłowy ideę integracji, bo niestety wykluczenie spowodowane niepełnosprawnością jest cały czas powszechne. Fascynacja jego osobą doprowadziła, że wpadłam na pomysł, by pojawił się w naszej szkole – tłumaczy kulisy wizyty Janka Meli w Pińczycach dyrektor Zespołu Szkół, mgr Joanna Sularz.

    Na spotkanie z niepełnosprawnym podróżnikiem przybyło prawie 300 uczniów z wszystkich szkół znajdujących się na terenie gminy Koziegłowy. Z rozrzewnieniem wysłuchali wszystkiego tego, co ma im do przekazania znamienity gość. - Wszyscy byli pod wielkim wrażeniem otwartości i wiarygodności, która wręcz emanowała od Jasia. Dokonał on wielkich rzeczy, a jego przekaz z pewnością trafił do uczniów. Poruszenie wśród nich było takie, że można było usłyszeć nawet najdrobniejszy szelest. Jaś pokazał uczestnikom również swoją protezę i tłumaczył, że można żyć bez ręki, czy bez nogi – opowiada dyrektor placówki w Pińczycach.

    A 26-letni podróżnik, prowadzący fundację „Poza horyzonty” stawia przed sobą kolejne cele. Już w najbliższych dniach wraz ojcem wyjeżdża na Syberię, skąd powróci w listopadzie. Zespół Szkół w Pińczycach zamierza skorzystać z tego spotkania i podjąć współpracę z Janem Melą. - Myślimy o podjęciu działalności integracyjnej i współpracy z Jaśkiem. Chcemy kontynuować jego idee. Już 6 czerwca mamy w planach wyjazd z niepełnosprawnymi z gminy Koziegłowy w góry, prawdopodobnie do miejscowości Maciejowa koło Rabki. Jaś będzie wtedy na Syberii, ale zapewnił, że ściska za nas kciuki. Gdy wróci do Polski, to będziemy rozmawiać o współpracy i na pewno kolejne ciekawe wydarzenia uda nam się jeszcze zorganizować – zapewnia dyrektor, Joanna Sularz.


    *Miss Studniówki 2015 ZDJĘCIA Najpiękniejsze dziewczyny studniówki
    *Abonament RTV 2015 droższy! [ILE WYNOSI ABONAMENT + ZWOLNIENIA] Kto nie musi płacić abonamentu?
    *Poszukiwani przestępcy z woj. śląskiego. Czy widziałeś te osoby? [TOPLISTA POSZUKIWANYCH]
    *Aneta Zając nago w Playboyu [PIKANTNE ZDJĘCIA + WIDEO]
    *Strajk w JSW? Będzie głośniej niż w Kompanii Węglowej! - ostrzegają górnicy
    *Śląsk Plus - pierwsza rejestracja za darmo. Zobacz nowy interaktywny tygodnik o Śląsku

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama