Kto wygra wojnę o park przy bielskim ratuszu?

    Kto wygra wojnę o park przy bielskim ratuszu?

    Jacek Drost

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Sąd zajął się sprawą urokliwego parku na tyłach bielskiego ratusza. Gmina stara się odzyskać część zieleńca, która należy do prywatnego właściciela. Ten uważa, że działania samorządu wiążą mu ręce, bo nie może realizować swoich planów i nie wyklucza, że będzie się starał o odszkodowanie. Stratni są także mieszkańcy, bo nie mogą w całości korzystać ze skweru. Na razie idąc przez park widzą, że jego część ogrodzona jest solidnym płotem.
    Kto wygra wojnę o park przy bielskim ratuszu?

    ©Jacek Drost

    - Ogrodzona część parku była terenem rekreacyjnym, podobnie jak cały park, od kilkudziesięciu lat. Dokumenty potwierdzające ten fakt pochodzą z połowy lat 70. XX wieku. Wynika z nich m.in. że Urząd Miejski opiekował się tym terenem, porządkował go, wytyczał alejki, stawiał ławki, wykonał oświetlenie - utrzymuje Tomasz Ficoń, rzecznik bielskiego ratusza.

    W 2001 r. okazało się, iż część parku jest własnością prywatną. Władze miasta postanowiły odkupić grunt. Właściciel był zainteresowany zamianą gruntów, ale propozycje gminy odrzucił. Później był kolejny właściciel i znowu nie doszło do porozumienia. Trzy lata temu teren kupił bielski Bud-Max.
    Gmina prowadziła rozmowy na temat odkupienia gruntu. Twierdzi, że spółka zaproponowała 5-krotnie wyższą cenę niż wynikało z wyceny. W spółce mówią, że chcieli sprzedać działkę po tej samej cenie, za jaką ją kupili. Bud-Max nie mogąc dogadać się z gminą ogrodził teren (planował na nim zbudować apartamentowiec i parking).

    - Wtedy skierowaliśmy do sądu wniosek o przejęcie nieruchomości przez zasiedzenie - dodaje Ficoń.

    Sebastian Kryjak, współwłaściciel Bud-Maksu, mówi, że nie dość, że nie mogli dojść do porozumienia z gminą, to jednocześnie radni zmienili plan przestrzennego zagospodarowania i ten teren przeznaczyli na rekreację.

    - W pierwszej instancji gmina przegrała, więc się odwołała. Nie możemy korzystać z terenu, który normalnie kupiliśmy. Przez zmianę planu przestrzennego zagospodarowania działka straciła na wartości i nie można na niej nic zrobić. Dlatego nie wykluczamy, że będziemy się starali o odszkodowanie - mówi Kryjak.

    Nasze parki


    W centrum Bielska-Białej nie ma zbyt wielu parków, w których można odetchnąć od zgiełku miasta. Można wybrać się do:
    Parku Słowackiego na historycznym Dolnym Przedmieściu. Powstał w 1898 r. w miejscu cmentarza cholerycznego.
    Parku Włókniarzy pomiędzy ul. Partyzantów, 1 Maja, Leszczyńską i rzeką Białą. Powstał w 1899 r. jako Planty Blichowe.
    parku nad rzeką Białą - między rzeką a ratuszem. Powstał w końcu XIX wieku.
    Parku Strzygowskiego - wzdłuż ul. Partyzantów (za ul. Bora-Komorowskiego).
    Parku Rosta między Obszarami a Kępą Hałcnowską.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama