Ważne
    Kasprzyk o waloryzacji emerytur 2015: Co można kupić za 36...

    Kasprzyk o waloryzacji emerytur 2015: Co można kupić za 36 zł?

    Marcin Kasprzyk

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Kasprzyk o waloryzacji emerytur 2015: Co można kupić za 36 zł?
    1/3
    przejdź do galerii

    ©123RF

    Dziś polecam państwu nasz dodatek 50+, w którym objaśniamy zasady przyszłotygodniowej waloryzacji rent i emerytur. Do samej waloryzacji mimo wszystko radzę podejść ze spokojem, zaparzyć zioła uspokajające i nie spodziewać się zbyt wiele.
    Jeśli większość emerytów otrzyma kwotę 36 zł brutto, to w zasadzie trudno powiedzieć, czy to powód do płaczu czy śmiechu.

    Ciekaw jestem, ile kosztuje cała ta biurokratyczna operacja i czy aby nie więcej niż sama waloryzacja.

    Wróżę wielką karierę akcji słania listów do ZUS-u, a może samej Pani premier, która tak aktywnie odpowiada na postulaty różnych grup społecznych, pod hasłem: Co można kupić za 36 zł (brutto)?

    KLIKNIJ I ZOBACZ, JAKIE PODWYŻKI DOSTANĄ RENCIŚCI I EMERYCI
    WALORYZACJA EMERYTUR 2015 OD 1 MARCA + WALORYZACJA RENT 2015


    Chociaż do emerytury mam jeszcze wiele lat, to przyznam, że drwię z tej całej waloryzacji trochę przez łzy. Może bowiem być tak, że gdy ja przejdę na zasłużony odpoczynek, wówczas system ubezpieczeń społecznych obliczy całą moją emeryturę na 36 zł.

    Tak, to dopiero będzie zabawne.

    Marcin Kasprzyk,
    zastępca redaktora naczelnego DZ



    *Zamieszki przed siedzibą JSW: Policja znowu strzelała do związkowców WIDEO + ZDJĘCIA
    *Psychopata z Zabrza więził kobietę w kanale. Opis tortur jest drastyczny. Czy zostanie skazany?
    *Zielony jęczmień na odchudzanie? Tak! To działa. Właśnie zielony jęczmień stosują gwiazdy TV
    *Zwolnienia grupowe w Biedronce to fakt. Oto pracownicy do zwolnienia
    *Śląsk Plus - pierwsza rejestracja za darmo. Zobacz nowy interaktywny tygodnik o Śląsku

    Czytaj także

      Komentarze (4)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      dziesięć kanapek

      ? (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      na majdan!

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      nie dostajemy pieniędzy brutto

      starzik (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5

      brutto 36 zł/ miesiąc, do ręki netto 29 złotych. Nawet w tak prozaicznej wiadomości , statystyczne ściemnianie .

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      gdzie tu uciec

      emeryt (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5

      z tego chorego kraju ?? tu jest strach mieszkać i umrzeć !!

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Starość to radość.... .

      ALEX (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 7

      Co jest celem życia człowieka? Katechizm Kościoła katolickiego powiada, że to, by Pana Boga poznał, poznawszy – pokochał, a pokochawszy – wiernie Mu służył. Ale w naszym nieszczęśliwym kraju...rozwiń całość

      Co jest celem życia człowieka? Katechizm Kościoła katolickiego powiada, że to, by Pana Boga poznał, poznawszy – pokochał, a pokochawszy – wiernie Mu służył. Ale w naszym nieszczęśliwym kraju konstytucja wprowadza rozdział Kościoła od państwa, toteż władze państwowe, zarówno w osobach naszych okupantów z bezpieczniackich watah, jak i Umiłowanych Przywódców, których bezpieczniacy trzymają w charakterze demokratycznej dekoracji, upatrują cel życia ludzkiego zupełnie gdzie indziej. Właśnie się okazało, że celem człowieka jest zapewnienie sobie na starość emerytury. Temu celowi będzie podporządkowane wszystko inne, bo wiadomo, że dopiero na starość człowiek zaczyna żyć pełnią życia. Co prawda nie wszyscy tak uważają i coraz więcej młodych ludzi emigruje, bo chce sobie trochę pożyć również w młodości i wieku dojrzałym, ale pan prezydent Komorowski, a zwłaszcza urzędująca w jego Kancelarii pani minister Irena Wóycicka o charakterystycznym, melancholijnym spojrzeniu, najwyraźniej uważają, że emerytura jest najważniejsza. Pani minister Wóycicka zajęła się emeryturami od samego początku transformacji ustrojowej, bo ubezpieczenia, to dobry interes, a ubezpieczenia społeczne, to jest bardzo dobry interes.

      Ubezpieczenie jest rodzajem hazardu. Ubezpieczając się na przykład od nieszczęśliwych wypadków zakładam się z ubezpieczalnią, że złamię sobie rękę, albo nogę. Jeśli sobie złamałem, to wygrałem, a jeśli nie – to wygrała ubezpieczalnia. Z kolei ubezpieczenia społeczne są rodzajem hazardu na życie. Ja zakładam się z ZUS-em, że będę żył długo, a ZUS – że będę żył krótko. Jeśli jakimś cudem udało mi się żyć długo, no to wygrałem, ale jeśli żyję krótko – to wygrał ZUS. Ponieważ ZUS jest państwowy, to władze państwowe robią wszystko, żebyśmy nie żyli za długo. Temu celowi służy zarówno Narodowy Program Eutanazji, w ramach którego wydłużają się kolejki do lekarzy i szpitali, jak też szereg innych przedsięwzięć. Jednak całkiem skrócić życia nie można, to znaczy – oczywiście można, ale nie wypada, bo w takiej sytuacji ludzie zaczęliby wątpić, czy rzeczywiście starość jest najszczęśliwszym okresem życia i nie chcieliby się z ZUS-em zakładać.

      Nawet i teraz pewnie by nie chcieli, bo zwróćmy uwagę, jak wyglądałby taki zakład, gdyby umowa była dobrowolna. ZUS żąda, by obywatel odprowadzał mu prawie połowę swojego dochodu, a w zamian obiecuje mu, że kiedyś coś dostanie – o ile oczywiście dożyje. „Kiedyś” – bo przecież Sejm zawsze może wydłużyć wiek emerytalny i właśnie to zrobił, a „coś” - bo tenże Sejm w każdej chwili może zmienić sposób naliczania emerytur. Takiej umowy nie podpisałby żaden przytomny człowiek i dlatego ubezpieczenia społeczne są przymusowe. Tedy mówiąc, że ubezpieczenia społeczne, to bardzo dobry interes, mam oczywiście na myśli naszych okupantów, no i oczywiście – Umiłowanych Przywódców, którzy na tym wszystkim pasożytują.

      Ponieważ tych pasożytów z roku na rok coraz więcej przybywa, ZUS-owi zaczyna brakować pieniędzy na emerytury. W ubiegłym roku rząd co prawda ukradł z Otwartych Funduszy Emerytalnych 150 miliardów złotych, ale na długo to nie wystarczy. Dlatego pan prezydent Komorowski wraz ze swoimi doradcami wykombinował, żeby zmusić wszystkich do oszczędzania na emerytury. Zarówno pracownicy, jak i pracodawcy będą musieli z uzyskiwanych zarobków odprowadzać pieniądze na specjalne konta, a państwo będzie im do tego dopłacało. Skąd państwo weźmie pieniądze, żeby im dopłacać? To proste – zabierze im w podatkach, a jak już na tych kontach uzbiera się godna uwagi suma, to znowu sobie ją weźmie, tak jak to się stało w przypadku Otwartych Funduszy Emerytalnych. Pan prezydent Komorowski bowiem i jego współpracownicy, bardzo pragną naszego dobra – a nam już go tak niewiele zostało. zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama