Jak stracić pracę zanim jeszcze ją dostaniesz? Czasem...

    Jak stracić pracę zanim jeszcze ją dostaniesz? Czasem wystarczy wejść do pociągu

    Michał Wroński

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    ©Fot. Arkadiusz Lawrywianiec

    Efekt motyla może zacząć się wszędzie. Nawet na stacji kolejowej w Ligocie. To historia o skutkach opóźnienia pociągu Kolei Śląskich.

    ©Fot. Arkadiusz Lawrywianiec

    Nie wszystkie pociągi to PKP - takie słowa można usłyszeć w spocie reklamowym nakręconym dla czołowego "gracza" na polskiej kolei. A więc nie wszystkie nasze kłopoty to wasza wina - mogą dopowiedzieć sobie uważnie oglądający ów materiał pasażerowie. Co jednak dla nich wynika z takiej wiedzy? Ano tyle, że podróżując koleją warto prowadzić dokładny dzienniczek dokumentujący to z czyich usług aktualnie (pośrednio lub bezpośrednio) korzystamy.


    Stracili godzinę i dalsza jazda przestała mieć już sens


    Sobotnie wykolejenie się w Katowicach - Ligocie lokomotywy należącej do spółki DB Schenker skutecznie skomplikowało dojazd do centrum Katowic podróżnym jadącym tego dnia porannymi składami Kolei Śląskich. Część z nich, po przymusowym postoju na stacji w Ligocie, puszczono objazdem przez Panewniki i Chorzów Batory. Efekt?

    - W Katowicach miałem być przed godziną 7, tak aby zdążyć na express do Warszawy, a tymczasem byłem tuż przed godziną 8 - relacjonuje jeden z naszych Czytelników.

    Wspomniany express (należący do PKP Intercity) nie mógł oczywiście czekać ponad godziny na spóźniony skład Kolei Śląskich i odjechał. A razem z nim "odjechały" plany zawodowe przynajmniej kilku spóźnionych pasażerów.

    - Jeden z nich wybierał się do Warszawy na rozmowę o pracę. Był umówiony na godzinę 10.30 i w tej sytuacji nie było już sensu, aby czekał na kolejny pociąg do stolicy. I tak by nie zdążył na czas. Ktoś inny o podobnej godzinie miał szkolenie. Też przepadło - opowiada Czytelnik.

    Do kolejarzy po zwrot biletu. Do sądu po odszkodowanie


    Do kogo w tej sytuacji mieć pretensje? Każdy z przewoźników zrobił to, co do niego należało. Zdaniem Czytelnika gdyby jednak w trakcie postoju na stacji w Ligocie od razu powiedziano pasażerom jaka jest sytuacja, mogli by oni na własną rękę próbować dostać się do śródmieścia. Michał Wawrzaszek, rzecznik KŚ tłumaczy jednak, że dyspozytorzy spółki nie mogli takiej informacji natychmiast przekazać, gdyż sami dowiedzieli się o przyczynach postoju dopiero po ok. 20 minutach.

    - Niezwłocznie po tym jak otrzymywali komunikaty i po tym jak kolejno podejmowano decyzje o sposobach prowadzenia ruchu pociągów, informowali pasażerów o utrudnieniach - mówi Wawrzaszek. Jak dodaje po ok. godzinie od zdarzenia uruchomiono autobusową komunikację zastępczą między Ligotą a śródmieściem. Przyznaje jednak, że w międzyczasie część pociągów skierowano objazdem przez Chorzów Batory.

    Na koniec pozostaje jeszcze kwestia roszczeń. Zgodnie z obowiązującymi w Polsce unijnymi przepisami jeśli opóźnienie pociągu przekracza godzinę pasażer ma prawo do zwrotu pieniędzy za bilet (w niektórych przypadkach może też liczyć na refundację przejazdu do domu). W tym celu musi jednak złożyć reklamację u przewoźnika. Jeżeli z powodu opóźnienia poniósł szkodę, może również dochodzić od przewoźnika odszkodowania na drodze sądowej.


    *Zamieszki przed siedzibą JSW: Policja znowu strzelała do związkowców WIDEO + ZDJĘCIA
    *Psychopata z Zabrza więził kobietę w kanale. Opis tortur jest drastyczny. Czy zostanie skazany?
    *Zielony jęczmień na odchudzanie? Tak! To działa. Właśnie zielony jęczmień stosują gwiazdy TV
    *Zwolnienia grupowe w Biedronce to fakt. Oto pracownicy do zwolnienia
    *Śląsk Plus - pierwsza rejestracja za darmo. Zobacz nowy interaktywny tygodnik o Śląsku

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      slabooooooo

      mikolek hans (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 2

      Redaktor albo ma jakis osobisty uraz do ks (moze sam byl tym czytelnikem?) albo po prostu nie zna systemu kolejowego. I dlaczego taki tytul skoro zaczelo sie od lokomotywy db? Takich zdarzen nie...rozwiń całość

      Redaktor albo ma jakis osobisty uraz do ks (moze sam byl tym czytelnikem?) albo po prostu nie zna systemu kolejowego. I dlaczego taki tytul skoro zaczelo sie od lokomotywy db? Takich zdarzen nie unikniemy a na przeorganizowanie ruchu trzeba czasu, tym bardziej ze musi sie dogadac kilka podmiotow, np plk.
      I pozdro dla czytelnika za brak wyobrazni. Naprawde mu jej brak skoro jadac zza ligoty do wawy na 10 wyjezdza tego samego dnia. Pretensje moze miec do swojej glupotyzwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama