Śmierć na lekcji WF w Piekarach Śląskich: Wojtku, pamiętamy...

    Śmierć na lekcji WF w Piekarach Śląskich: Wojtku, pamiętamy o Tobie [WIDEO]

    Iwona Makarska

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Tragedia wydarzyła się w Zespole Szkół nr 1 w Piekarach Śl.
    1/2
    przejdź do galerii

    Tragedia wydarzyła się w Zespole Szkół nr 1 w Piekarach Śl. ©Iwona Makarska

    Przyczyna śmierci 16-latka jeszcze jest nieznana. W ZS nr 1 w Piekarach Śląskich trwa żałoba. Wczoraj w szkole odbył się apel ku pamięci zmarłego Wojtka. Uczniowie i pedagodzy w szoku
    Wczoraj w Zespole Szkół nr 1 w Piekarach Śląskich punktualnie o godz. 8.15 zaległa grobowa cisza. To była minuta dla uczczenia pamięci zmarłego dzień wcześniej 16-letniego Wojtka. Lekcje nie miały sensu. Żałoba nie jest tu fikcją. Młodzi ludzie z Piekar są wstrząśnięci.

    - Kurczę, przecież jak się ma 16 lat, to się nie powinno jeszcze umierać. Zwłaszcza ot, tak... Po prostu chodzisz, oddychasz i nagle cię już nie ma. No jak to? - usłyszeliśmy na korytarzu od jednej z uczennic.

    - Były pytania, były rozmowy. Jeszcze sporo czasu upłynie, zanim powrócimy do normalności. Nie chcemy zapomnieć o Wojtku. I nie zapomnimy - tłumaczy Jolanta Gottwald, dyrektor ZS nr 1. - Nigdy nie znamy momentu odejścia, ale to, co się wydarzyło, to jest coś niewytłumaczalnego - dodaje. Uczniowie wczoraj dość szybko zostali zwolnieni do domów.



    Przypomnijmy, że w czwartek, 26 lutego, w ZS nr 1 doszło do tragedii. Uczniowie pierwszej klasy Technikum Informatycznego na lekcji wychowania fizycznego grali w piłkę nożną. Nagle 16-letni Wojtek zemdlał. Wezwano pogotowie ratunkowe, potem także pogotowie specjalistyczne. Ratownicy robili, co mogli. Akcje reanimacyjne nie pomogły. Chłopiec zmarł na oczach kolegów i pedagogów.

    ŚMIERĆ W SZKOLE W PIEKARACH ŚLĄSKICH. CZYTAJ WIĘCEJ NA TEN TEMAT



    - Kiedy byliśmy młodsi, graliśmy razem w piłkę nożną na boisku w pobliżu naszych domów. Potem drogi nam się rozeszły, ale pamiętam, że to był dobry kumpel - opowiada nam Bartosz, rówieśnik zmarłego nastolatka. - Nie mogę uwierzyć w to, że już go nie ma. Przecież wczoraj jeszcze był - mówi.

    W szkole uruchomiony został punkt konsultacji z psychologami i pedagogami. Nikogo ze społeczności szkolnej nie omija to bolesne przeżycie. Pomoc udzielana jest cały czas, zarówno w szkole, jak i telefonicznie.

    Zapytaliśmy pracowników piekarskiej Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej o sposoby wsparcia młodzieży w takiej trudnej chwili.

    - Czasem sam fakt, że jest w pobliżu ktoś, z kim można porozmawiać to już dużo - wyjaśnia psycholog Anna Bryła. - Ale nie ma gotowej recepty. Młodzież reaguje bardzo spontanicznie. Na pewno zadają sobie teraz pytania o sens życia - dodaje.

    ZOBACZ KONIECZNIE:
    APEL KU PAMIĘCI WOJTKA ODBYŁ SIĘ W SZKOLE, W KTÓREJ UMARŁ


    - Pomagamy doraźnie, ale dużą pomocą jest wsparcie najbliższych, możliwość wyrzucenia z siebie smutku i bólu - tłumaczy z kolei Sabina Muller, dyrektor poradni.

    Na razie nieznana jest przyczyna zgonu chłopaka. Sprawą zajmuje się ośrodek zamiejscowy Prokuratury Rejonowej w Tarnowskich Górach z siedzibą w Piekarach Śląskich.

    Podobny przypadek miał miejsce dwa lata temu (w listopadzie 2013 r.) w Gimnazjum nr 2 w Nysie. Uczeń zmarł wtedy podczas lekcji wychowania fizycznego, gdy drużyny dwóch klas gimnazjum rozgrywały mecz piłki nożnej w sali gimnastycznej. 14-letni Robert nagle zasłabł i osunął się na podłogę. Chłopca udało się wtedy reanimować. Zmarł po dwóch tygodniach pobytu na oddziale intensywnej opieki medycznej.

    W naszym regionie sześć lat temu także podczas lekcji wychowania fizycznego zmarł 18-latek w Zespole Szkół Odzieżowych w Katowicach-Dąbrówce Małej. Na lekcji gimnastyki zmarła też 12-letnia Ewa z szóstej klasy podstawówki w Żaganiu (woj. lubuskie). Zabił ją tętniak mózgu.

    Pogrzeb zmarłego w Piekarach ucznia odbędzie się we wtorek, 3 marca o godz. 9.15 w bazylice piekarskiej.

    DWIE TAJEMNICZE ŚMIERCI W PIEKARACH ŚLĄSKICH. NA MIASTO PADŁ STRACH

    Nagłe zgony: tętniak, uraz, zator

    Rozmowa z dr. n. med. Żanetą Jastrzębską-Stojko, specjalistką anestezjologii i intensywnej terapii z Uniwersyteckiego Centrum Okulistyki i Onkologii w Katowicach.

    W Piekarach podczas lekcji w wuefu zmarł 16-letni chłopiec. Jakie mogą być przyczyny nagłych zgonów?
    Abstrahując od tego konkretnego przypadku, który wyjaśni sekcja zwłok, można wymienić kilka przyczyn takich tragicznych zdarzeń. Najczęściej są to wady serca - wrodzone, klinicznie nieistotne, niewykryte. Gdy dodamy do tego emocje, stres i wysiłek fizyczny to w pewnym momencie następuje krytyczna sytuacja i zatrzymanie akcji serca. Czasem takie przypadki zdarzają się wśród sportowców, którzy wyglądają na okazy zdrowia, mają zapewnioną opiekę lekarską, a mimo to umierają. Trzeba dodać, że mówimy tu o małych wadach serca, które nie dają dolegliwości, a są związane z nieprawidłowym rozwojem naczyń wieńcowych. Coraz młodsze osoby chorują na miażdżycę, bo są otyłe, niezdrowo się odżywiają.

    Czy zawał serca też może spowodować śmierć u tak młodych, kilkunastoletnich osób?
    Do zawału może dojść w każdym wieku, a przyczyny są bardzo różne, np. zawał serca pozapalny. Im młodszy człowiek dozna zawału, tym mniejsze ma szanse na przeżycie. U osób starszych rozwija się krążenie oboczne, które chroni przed tragicznymi skutkami choroby.

    Nie wykrywamy też tętniaków wrodzonych...
    Pęknięcie tętniaka z krwawieniem do ośrodkowego układu nerwowego to druga przyczyna nagłych zgonów. Wzrasta ciśnienie krwi, które powoduje większy nacisk na ścianę naczynia. Zanim dojdzie do pęknięcia tętniaka, pacjenci nie odczuwają żadnych dolegliwości. Krwotokom z tętniaka towarzyszy bardzo silny, nagły ból głowy. Jeśli krwawienie jest masywne, to zgon może nastąpić szybko. Uraz głowy też może doprowadzić do pęknięcia tętniaka np. uderzenie.

    Mistrzyni olimpijska Kamila Skolimowska zmarła na zatorowość płucną, której nikt wcześniej nie zdiagnozował.
    Niekiedy nie zwracamy uwagi na kaszel, który jest jednym z objawów zatorowości, na lekko opuchniętą nogę. Skrzeplina przerywa dopływ krwi do naczyń i następuje zgon. Nastolatki coraz częściej zażywają leki antykoncepcyjne, co przy otyłości i małej aktywności fizycznej sprzyja rozwojowi zatorowości.Rozmawiała: Agata Pustułka


    *Zamieszki przed siedzibą JSW: Policja znowu strzelała do związkowców WIDEO + ZDJĘCIA
    *Psychopata z Zabrza więził kobietę w kanale. Opis tortur jest drastyczny. Czy zostanie skazany?
    *Zielony jęczmień na odchudzanie? Tak! To działa. Właśnie zielony jęczmień stosują gwiazdy TV
    *Zwolnienia grupowe w Biedronce to fakt. Oto pracownicy do zwolnienia
    *Śląsk Plus - pierwsza rejestracja za darmo. Zobacz nowy interaktywny tygodnik o Śląsku

    Czytaj także

      Komentarze (2)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      WojteX

      sis (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Mijają dni że opisać sié nie da :/

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      straszna tragedia

      gj (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4

      wyrazy wspolczucia dla rodzicow i calej jego rodziny.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo