Nowy dowód osobisty tylko dla cierpliwych

    Nowy dowód osobisty tylko dla cierpliwych

    Michał Wroński, KLM, KUB, AKC, AH

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    W Katowicach czekający na dowody nie mieli najlepszych humorów. Miało być lepiej, a wyszło jak zwykle

    W Katowicach czekający na dowody nie mieli najlepszych humorów. Miało być lepiej, a wyszło jak zwykle ©Lucyna Nenow

    Rekordziści czekali wczoraj w magistratach po odbiór dowodu osobistego ponad dwie godziny. Nowy system informatyczny nie "wyłożył się", ale działał wyraźnie wolniej niż jego poprzednik
    W Katowicach czekający na dowody nie mieli najlepszych humorów. Miało być lepiej, a wyszło jak zwykle

    W Katowicach czekający na dowody nie mieli najlepszych humorów. Miało być lepiej, a wyszło jak zwykle ©Lucyna Nenow

    Katastrofy nie było, ale trzeba się było solidnie naczekać - tak można podsumować pierwszy dzień informatycznej rewolucji w urzędach. System, który miał ułatwić życie mieszkańcom sprawił, że w biurach obsługi mieszkańców zaczęły powstawać olbrzymie kolejki. Niektórzy na ich widok odwracali się na pięcie, inni wytrwale czekali aż w końcu dane im będzie dotrzeć do urzędniczego biurka.


    Czekam dwie godziny, ale nie denerwuję się. Mam wolne


    - Czterdzieści minut? - Michał Szekieta, kierownik Biura Obsługi Mieszkańców w katowickim urzędzie miasta sam był zdumiony, gdy wczoraj tuż po godzinie 12 spojrzał na monitor pokazujący średni czas oczekiwania na załatwienie sprawy w podległej sobie jednostce. Zazwyczaj załatwienie formalności trwało tutaj nie więcej niż 20 - 30 minut. Nie było jednak mowy o żadnej pomyłce. Ba, rekordziści w ogonku do okienka czekali nawet znacznie dłużej.

    - Stoję w kolejce już od dwóch godzin. Mam numer 632. Teraz mam już z górki, zaraz powinien zostać przyjęty. Gdy zaczynałem to obsługiwali tych, którzy mieli "trzysetki" - powiedział Robert Białachowski, który przyszedł odebrać nowy dowód osobisty. Był przewidujący... i wziął sobie wolne. Podobnie jak Józef Gęsiarz, którzy wraz z żoną składali wczoraj wniosek po nowy dokument tożsamości.

    - Stary stracił ważność już w grudniu, ale czekaliśmy z wymianą aż zacznie obowiązywać nowy wzór dowodu - tłumaczyli nam Państwo Gęsiarz.

    Zdaniem urzędników takich osób było więcej i to była jedna z przyczyn, dla których wczoraj było tak tłoczno, choć w BOM-ie obsadzone były wszystkie stanowiska, a do pomocy przy obsłudze mieszkańców skierowano też dodatkowe osoby z referatu dowodów osobistych. Nie tylko jednak większa niż zwykle liczba petentów spowodowała powstawanie kolejek.

    Nowy system "wyrzuca" urzędników


    - Obsługa nowego systemu zajmuje więcej czasu, a na dodatek zdarza się, że pracownicy są "wyrzucani" przez ten system - powiedział Michał Szekieta. Obiecał jednak, że nikt nie zostanie odprawiony z kwitkiem.

    - Każdy, kto przyjdzie do godziny 17, zostanie obsłużony - powiedział kierownik katowickiego BOM-u.

    Większy ruch panował nie tylko w Katowicach. Tłoczno było też w urzędach miejskich w Częstochowie i Bielsku Białej.

    - Osób jest więcej, niż zwykle i tworzą się kolejki. Ale nie aż takie, by trzeba było w nich czekać godzinę - przekazał nam Tomasz Ficoń, rzecznik Urzędu Miejskiego w Bielsku-Białej. Najspokojniej było w Rybniku. Tam sześć działających od samego rana stanowisk (w Katowicach było ich 8) wystarczyło, aby "opanować" sytuację.
    1 »

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama