Anna Jedynak: Sosnowiec to miasto, które wymaga zmian i...

    Anna Jedynak: Sosnowiec to miasto, które wymaga zmian i społecznych, i gospodarczych

    TOS

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Od poniedziałku Anna Jedynak, dotychczasowa zastępczyni dyrektora Wydziału Rozwoju Regionalnego Śląskiego Urzędu Marszałkowskiego, od kilku dni jest trzecim wiceprezydentem Sosnowca. Czym będzie się zajmowała w stolicy Zagłębia?
    Anna Jedynak: Sosnowiec to miasto, które wymaga zmian i społecznych, i gospodarczych
    - Długo zastanawiała się pani nad propozycją prezydenta Chęcińskiego?
    - Oczywiście, zastanawiałam się. To odpowiedzialne stanowisko. Dotychczas pełniłam obowiązki zastępcy dyrektora, ale to zupełnie inny poziom zarządzania. Wydaje mi się, że miasto jest miejscem, gdzie można zrealizować więcej decyzji konkretnych. Rozwój regionalny, którym się zajmowałam dotychczas, jest poziomem strategicznym, ale miasto jest miejscem, w którym można zrealizować dużo więcej konkretnych projektów.

    - Pracowała pani i mieszka w Katowicach, więc może pani spojrzeć na Sosnowiec z zewnątrz. Jaki jest więc obraz stolicy Zagłębia widziany z boku?

    - Mieszkam w Katowicach, ale Sosnowiec oczywiście znałam już wcześniej. Nie jest to dla mnie miejsce obce. Nie pracowałam tutaj, ale mam też tutaj znajomych i przyjaciół. Na pewno jest to miasto, które wymaga zmian i społecznych, i gospodarczych. Wiele można tutaj pomóc mieszkańcom pod kątem wsparcia projektów, które będą związane z zatrudnieniem, usługami społecznymi czy infrastrukturą. Wiele tutaj można zrobić. Pole do działania jest duże.

    - To zachęta do pracy?
    - Oczywiście. Sosnowiec to duże miasto i jedno z największych w województwie. Tu także jest możliwość do realizacji projektów i zmian i to było jednym z najważniejszych argumentów, że zdecydowałam się podjąć to wyzwanie.

    - A brała pani pod uwagę niuanse katowicko-sosnowieckie, które czasem się pojawiają?
    - Moi rodzice nie pochodzą ze Śląska. Ja jestem osobą, która urodziła się w Katowicach, ale absolutnie nie brałam udziału ani w domu, ani w otoczeniu w dyskusjach o tych rozbieżnościach. Oczywiście, słyszałam o nich. Traktuję to jako dowcip, a nie na poważnie.

    - Będzie zajmowała się pani głównie możliwościami pozyskiwania środków zewnętrznych dla Sosnowca.
    - To jeden z moich obszarów, co wynika z tego, co robiłam wcześniej. Mam rozeznanie, skąd pozyskać środki. Na pewno tutaj będzie to wyglądało inaczej, bo to miasto będzie beneficjentem. To trudniejsze, bo łatwiej się coś projektuje i wymyśla jakieś zasady niż je realizuje. Ale to tylko jeden z obszarów. To również organizacje pozarządowe i współpraca z nimi, zamówienia publiczne, sprawy obywatelskie oraz zdrowie i polityka społeczna. To ostatnie wiąże się z funduszami, gdzie jest dużo środków na wsparcie tych obszarów, np. na usługi społeczne. Myślę, że właśnie Sosnowiec jako miasto i problemy, jakie miało np. z kopalnią jest miejscem, gdzie można różne pomysły zrealizować.

    - Czego życzyć pani na czas pracy w Sosnowcu?
    - Powodzenia i skuteczności.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama