Ważne
    Beskidy owcami stoją. Wraca słynny program Owca Plus

    Beskidy owcami stoją. Wraca słynny program Owca Plus

    Łukasz Klimaniec

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Baca Piotr Kohut podczas tradycyjnego miszania owiec na  Ochodzitej w Koniakowie, wydarzenia, które przyciąga turystów
    1/2
    przejdź do galerii

    Baca Piotr Kohut podczas tradycyjnego miszania owiec na Ochodzitej w Koniakowie, wydarzenia, które przyciąga turystów ©Łukasz Klimaniec

    Większe stada, nowe bacówki i infrastruktura do wypasu, chętni do hodowli - słynny program Owca Plus ma swoją drugą edycję.
    W Beskidach hodowcy mają dziś dwa, trzy razy więcej owiec, niż jeszcze pięć lat temu, gnijące drewniane bacówki zastąpiła nowa infrastruktura do wypasu owiec, a coraz więcej osób zgłasza chęć do zajęcia się owczarstwem. Efekt? Na stworzonym w województwie śląskim programie Owca Plus wzorują się inne regiony kraju chcące przywrócić tradycje wypasania owiec, m.in. Małopolska i Podkarpacie. Tym bardziej, że ruszyła kontynuacja programu - do 2020 roku.


    - Jeśli coś się sprawdza, to warto to kontynuować. Program odbił się dobrym echem i są tego pozytywne efekty - mówi Robert Karpeta, zastępca dyrektora Wydziału Terenów Wiejskich Śląskiego Urzędu Marszałkowskiego.

    Dzięki Owcy Plus m.in. wzrosło pogłowie owiec oraz dostępność wyrobów owczych, jak oscypek, bundz, redykałka, bryndza, a działania promocyjne przełożyły się większe spożycie mięsa jagnięcego. Obserwowany dotąd zanik wypasu owiec został wstrzymany, a owczarstwo zaczęło mocniej się rozwijać.

    Urzędnicy uruchomili właśnie drugą edycję programu Owca Plus. Wspólnie z Zespołem Parków Krajobrazowych i Centrum Dziedzictwa Przyrody Górnego Śląska m.in. zweryfikowali potencjalne powierzchnie do wypasu dodając nowe lub odrzucając porośnięte lasem tereny.

    - Często z ewidencji wynikało, że mamy do czynienia z kilkuhektarową halą, ale okazywało się, że jej skraje był porośnięte lasem. Takie tereny musieliśmy wyłączać - wyjaśnia Karpeta.

    Tak jak do tej program będzie wspierał finansowo osoby, które wypasają owce w wyznaczonych miejscach. Za tę pomoc będzie można kupić np. ogrodzenia, tzw. elektryczne pasterze, elementy odstraszania zwierzyny, wodopoje, koszory, bacówki. Będą wspierane łossody, miszanie owiec i kulturalne wydarzenia związane z wypasem.

    Baca Piotr Kohut z Koniako-wa uważa, że dzięki Owcy Plus udało się zintegrować ludzi i uratować zawód bacy. Przyznaje, że ilość owiec w gospodarstwach wzrosła dwukrotnie, a w niektórych przypadkach nawet trzykrotnie. I tak, jak na początku programu owce trzeba było sprowadzać z Podhala, tak teraz beskidzcy bacowie mają naturalny przychówek - hodowca, który miał 20 owiec, dziś ma stado liczące 60 sztuk.
    1 »

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      A to ciekawe.

      Baca. (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      Gdzie na żywiecczyźnie mają owce się paść , skoro przeksztaucili niegdyś pięknie górskie hale , na działki budowlane ? Tam prawie wszystko jest zabudowane i pozagradzane ze szczekającymi psami na...rozwiń całość

      Gdzie na żywiecczyźnie mają owce się paść , skoro przeksztaucili niegdyś pięknie górskie hale , na działki budowlane ? Tam prawie wszystko jest zabudowane i pozagradzane ze szczekającymi psami na posesjach i warczącymi kładami.zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama