Ważne
    Antoni Piechniczek: Boję się, że Nawałka może stracić Kubę...

    Antoni Piechniczek: Boję się, że Nawałka może stracić Kubę Błaszczykowskiego już na zawsze

    Jacek Sroka

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Jakub Błaszczykowski w reprezentacji Polski gra od 2006 roku zaliczając w niej 68 meczów. W latach 2010-13 był kapitanem kadry
    1/2
    przejdź do galerii

    Jakub Błaszczykowski w reprezentacji Polski gra od 2006 roku zaliczając w niej 68 meczów. W latach 2010-13 był kapitanem kadry ©Grzegorz Dembiński

    Były selekcjoner reprezentacji uważa, że sprawę Błaszczykowskiego można było rozegrać lepiej. Im więcej się teraz mówi o braku powołania dla byłego kapitana, tym gorzej dla kadry narodowej
    W niedzielę rozpocznie się zgrupowanie reprezentacji Polski przed meczem eliminacji mistrzostw Europy z Irlandią. W ostatnim tygodniu zamiast o czekającym nas spotkaniu w Dublinie mówiło się jednak głównie o braku powołania do kadry na ten pojedynek dla Jakuba Błaszczykowskiego, choć były kapitan drużyny narodowej jest już w pełni sił po kontuzji i w tym roku gra w drużynie Borussii Dortmund nie tylko w Bundeslidze, gdzie zwykle wchodzi z ławki rezerwowych, ale i w Lidze Mistrzów, w której w środę w meczu z Juventusem pojawił się na murawie po przerwie.

    - Trener reprezentacji ma prawo podejmować takie decyzje, choć czasem mogą być one bolesne dla piłkarza - stwierdza Antoni Piechniczek, który w przeszłości dwukrotnie prowadził biało-czerwonych.- Warto jednak pamiętać, że Błaszczykowski pełnił w drużynie narodowej szczególną rolę będąc przez ostatnie lata nie tylko jej kapitanem, ale i często najlepszym zawodnikiem. Boję się, że ta decyzja może sprawić, że drogi Nawałki i Kuby mogą się teraz rozejść i Adam może stracić tego zawodnika już na zawsze.

    Piechniczek doskonale zna takie sytuacje z własnej selekcjonerskiej kariery. W trakcie mistrzostw świata w Hiszpanii w 1982 roku miał podobny dylemat dotyczący obecnego prezesa PZPN Zbigniewa Bońka.

    - Po dwóch bezbramkowych remisach w tym mundialu z Włochami i Kamerunem niektórzy podpowiadali mi, żebym w spotkaniu z Peru nie wystawiał Bońka, bo Zbyszek grał w tych meczach słabo. Rozważyłem całą sprawę i uznałem, że nawet jeśli wygrałbym z Peru, to straciłbym w tym turnieju Bońka. Postanowiłem dać mu jeszcze jedną szansę i było to dobrym pomysłem, bo najpierw wygraliśmy z Peru, a później zdobyliśmy w Hiszpanii trzecie miejsce na świecie wyrównując osiągnięcie kadry Kazimierza Górskiego z 1974 roku - stwierdził szkoleniowiec, który prowadził polską reprezentację w latach 1981-86 i 1996-97.

    Piechniczka nie przekonuje tłumaczenie Adama Nawałki, że Błaszczykowski nie prezentuje jeszcze reprezentacyjnej formy.
    - Każdy kto zna się na piłce doskonale wie, że do kadry wielokrotnie byli powoływani zawodnicy, którzy nie tylko nie byli w najwyższej formie, ale nawet w pełni sił, a jednak już samą swoją obecnością na ławce rezerwowych stanowili jej wzmocnienie - przypomniał były wiceprezes PZPN.

    Mieszkający w Wiśle były piłkarz Ruchu Chorzów i Legii Warszawa nie rozumie także medialnych opinii, że Nawałka nie powołał Błaszczykowskiego, bo nie chciał psuć dobrej atmosfery panującej w drużynie narodowej po ostatnich dobrych występach i powierzeniu opaski kapitana Robertowi Lewandowskiemu, a jest przecież tajemnica poliszynela, że obaj piłkarze za sobą nie przepadają.
    1 »

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama